jasno ciemno
Dysfunkcja randkowa Wieloświat - Czas na śmietnik

Bezsensowny pudding

 

 Tekst powstał 29.11.2018

 

 

 

  Obrócił najpierw kobietę. Blondynkę o jasnej cerze i delikatnych dłoniach. Nie przeszkadzało mu, że są lodowate, martwe. Potrafił zapomnieć o zastygłej krwi kiedyś rozpalającej młode ciało, tworzącej rumieńce na delikatnych policzkach. Dotykał ją jeszcze przez kilka minut, zanim dostrzegł kolejnego trupa, a za nim jeszcze jednego. Cały sznur zwłok. Kobiety, mężczyźni, pomiędzy nimi dzieci, równie spokojne, jakby tylko odpoczywały po trudach tego dnia. Niebo pochmurne nad głowami zwiastowało najgorsze chwile. Wstał ociężale i poprawił marynarkę jakiegoś faceta sukcesu. Przyjemny w dotyku materiał przemawiał za pieniędzmi, które był wart, zanim trafił na barki trupa. A może się nie obrazi? Ile tu leżą? Trzy godziny, cztery godziny, pięć godzin? Nic niewart czas. Trwonili każdą sekundę, bezmyślnie, nie patrząc w przyszłość, tak jakby jej nie chcieli. Życzenie się spełniło. Wstęga życia została przecięta czarnymi nożycami. Zwykły badziew z pierwszego lepszego dyskontu. Równie dobrze ich własne zęby nadałyby się do tego.

 Przemaszerował do połowy. Zmiażdżył trzy głowy w najlepszym smaku. Z rozkoszą zamoczył but w mięsistej brei, nasłuchując tego charakterystycznego odgłosu, niby chrupnięcia.

 — Ty. Albo ty. — Wskazał na małego chłopca w pidżamie. Posiniały z wyraźnym nacięciem na policzku. — Która godzina?

 Nawet wiatr ucichł, czekając na odpowiedź.

 — Która godzina? — powtórzył, tym razem groźniej. — Nie wiesz która godzina. A ile masz lat? Nie wiesz.

 Zacisnął pięść. Nim minęły kolejne dwie sekundy, prawa stopa zatopiła się w krwawym puddingu o nieznanym smaku. Chętnie by go spróbował. Ale przecież będzie jeszcze ku temu okazja. Wieczór daleko, dzień trwa, rzeź kontrolna się rozkręca.

 Kobieta, młoda. Zatrzymał się przy niej na dłużej. Co zrobić? Miał słabość akurat do takich kobiet. A szczególnie upodobał sobie te spokojne, godzące się na wszystko. Na każdy dotyk, każde słowo, piękny poemat o jej prawdziwej naturze, jałowym tworze dla zapchania dziury w łańcuchu — suce. Dla tych stracił głowę dawno temu, gdy dopiero zgłębiał tajniki poznania.

 Ścisnął jej zimna dłoń, pokaleczoną z powyłamywanymi palcami. Czuł ciepło, ono pochodziło od niej. Chociaż od kilku godzin każda komórka ciała zakończyła żywot. Słyszał teraz krzyki. Należały do niej? Spojrzał na ślad sznura na szyi. Ona wtedy krzyczała na pewno. Krzyczała i prosiła, jęczała z łzami w oczach. Klęczała na kolanach przed tłumem, który ją wydał na pokaz. Bo było im nudno, bo kino zamknęli. Chcieli rozrywki, prawdziwej. Żeby uśmiech zagościł na twarzy. Krwi im nie było trzeba. A ona krzyczała, płakała. Teraz to widział. Jej dłonie wzniesione w geście modlitwy. Jakby tam był.

 Wisząca kukła, twarze roześmiane. Tłum skanduje: Suka na sznur, suka na sznur.

 Odszedł od niej z przeciętnym grymasem obojętności. Zobaczył kiepski festiwal, wyłączył odbiornik. Łańcuch trupów ciągnie się dalej. Niektórzy nadal gapią się w niebo nieobecnym już wzrokiem. Liczą baranki, brudne kłęby dymu.

 Już mu się znudziło. Przyśpieszył kroku. Każda twarz taka sama. Bezpostaciowe robaki ułożone obok siebie. Kiedyś pełzały i zatruwały wszystko wokoło, od najmłodszych lat. Ale najgorsze jest to, że on do nich należy i nawet z odciętym łbem spacerowałby obok nich.

 

3282 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~marok
Kategoria: inne

Liczba wejść: 17

Opis:

Dodano: 2019-09-18 18:46:00
Komentarze.
"ślad sznura na szyi. Ona wtedy krzyczała na pewno. Krzyczała i prosiła, jęczała z łzami w oczach." - może "ze"?

Coś mnie się kojarzy, jakbym już czytał. Nie wykluczam. Z ostatnio wystawianych chyba jakościowo najlepszy.
Odpowiedz
~marok 1 r.
Nie mam starych tekstów, poza opowi, mówiłem o tym kiedyś. Wszystkie są z opowi, dlatego ci coś swita.
Odpowiedz
Tło jest nierażące, więc można czytać z kompa. Wrócę jednak później by poczynić. Bo mnie jest coś wołającym teraz.
Odpowiedz
~marok 1 r.
Zapraszam
Odpowiedz
Mroczny klimacik, również mi się tekst kojarzy, jakbym już czytała. Niektóre zdania bardzo ładnie zbudowane.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
~marok 1 r.
Dzięki
Odpowiedz

Takie naturalne, lekkie, o tej porze nawet bawi nieco. Życie chu warte.
O robalach ładnie. Necro coś. Przyjemne dla wyluzu.
Odpowiedz
Mroczne, wciągające, bardzo przyjemnie się czyta.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin