mimi i s-ka ulryka klauderlaut & eryk kashenblade

(TW#3) Thriller

 Postać: Cizia z przylepionym uśmiechem

 Zdarzenie: Huczne otwarcie dyskoteki w Skrzyżnych Dolnych

 Efekt: Niech się pojawi krew na piasku. Nie musi być bohatera.

 

 

 

 

 

 

 Fajny film wczoraj widziałem. Zaczyna się od razu z grubej rury. Ponura piwnica. Facet leży na plecach przywiązany za nogi i ręce do łóżka. Cały ubrany jest w lateksowy kombinezon. Jedyne wolne miejsca niezakryte czarną gumą, to twarz i genitalia. Na brzegu łóżka przysiadła piękna kobieta. Patrzy na faceta i głaszcze kota siedzącego jej na kolanach. Kobieta ze szczegółami objaśnia facetowi jego sytuację. Że jest zamknięty w piwnicy, która jest lepsza od piwnicy Fritzla. Że nikt go szybko nie znajdzie. Że na pewno zdąży umrzeć tutaj przez nikogo nie niepokojony. A w jaki sposób umrze? Trudno powiedzieć ale nie będzie to lekka śmierć. Zostawi go z kotem, który z czasem zrobi się głodny. Kot będzie miał miskę z wodą. On nie. Więc albo umrze z pragnienia albo głodny zwierzak dobierze mu się do klejnotów i będzie się wykrwawiał powoli. A najpewniej stanie się jedno i drugie. Będzie usychał z pragnienia jedzony przez głodnego kota. Kiedy kobieta otwiera drzwi i zamierza wyjść, mężczyzna krzyczy rozpaczliwie, żeby zaczekała. Że chce jej jeszcze coś powiedzieć. Scena urywa się i następuje powolne zaciemnienie.

 

 W następnej scenie przenosimy się do Skrzyżnych Dolnych. Widzimy naszą bohaterkę jak bawi się na wiejskiej dyskotece. Ma białe kozaczki, obcisłą miniówę, mocny makijaż i przylepiony uśmiech, którym próbuje maskować niepewność. Ten epizod w Skrzyżnych musi być dużo wcześniejszy od sceny z przywiązanym facetem. Nasza kobieta jest jak nierozwinięty do końca pączek róży. Mimo prostackiego makijażu i tandetnych ciuchów wprawne oko może zobaczyć w niej nieskazitelne piękno. To piękno dostrzega Roman, kolega z podstawówki Sabiny (bo tak ma na imię nasza bohaterka). Zostają parą, potem pobierają się. Dobrali się idealnie pod każdym względem. Dorośleją. Sabina najpierw kończy liceum wieczorowe, potem studia zaoczne. Zmienia styl, przestaje eksponować nachalnie swoje wdzięki, przez co jej uroda paradoksalnie staje się jeszcze bardziej oszałamiająca. Faceci oglądają się za nią, ale ona jest tylko dla Romana. Kocha go. A on kocha ją. Roman zahacza się najpierw w handlu samochodami, potem pracuje w firmie sprzedającej elektronikę. Zaczyna się im coraz lepiej powodzić.

 

 Pewnego dnia Roman znika. Wyjeżdża w interesach do San Escobar - małego państewka w Ameryce Łacińskiej. I już nie wraca. Sabina rozpacza po nocach. Policja nie ma żadnego tropu. Policja San Escobar również. Roman wyszedł z lotniska w Siudad Truillio i wszelki ślad po nim zaginął.

 Po dwóch latach bezskutecznych poszukiwań Sabina postanawia na własną rękę znaleźć jakiś ślad na miejscu - w San Escobar. Sprzedaje mieszkanie, wyjmuje wszystkie pieniądze z konta i leci do Siudad Truillio. Na miejscu przekonuje się, że jest to państwo jeszcze bardziej totalitarne i policyjne niż wynikało to z researchu, który przeprowadziła w internecie. W kraju grasują dwa zwalczające się kartele narkotykowe, a w ich wojnę uwikłana jest zainfekowana przemocą i skorumpowana do cna policja. Sabina wynajmuje mieszkanie blisko lotniska i codziennie pokazuje przypadkowo spotkanym przechodniom zdjęcie Romana z nadzieją, że ktoś go rozpozna i sobie coś przypomni. Ale nikt nic nie pamięta. W nocy, w pokoju hotelowym, Sabina przy kieliszku wina wypłakuje ostatnie łzy.

 

 Następuje powolne zaciemnienie i przechodzimy do kolejnego wątku. Przenosimy się do dzielnicy Pueblos, najgorszego rewiru w mieście, pełnego narkomanów, dilerów narkotyków, prostytutek i sutenerów. Widzimy młodego mężczyznę uciekającego przed ścigającymi go gangsterami. Chłopak jest już wychudzony i zniszczony przez narkotyki, więc nie ma szans na wyjście cało z opresji. Gangsterzy dopadają go. W ciemnej ulicy dostaje naprawdę mocny wpierdol. Na koniec, kiedy już leży pobity w rynsztoku, jeden z oprawców pochyla się nad nim i długim nożem odcina nieszczęśnikowi ucho. Słychać okropne wycie okaleczonego.

 Następuje kolejne zaciemnienie i przenosimy się do luksusowej willi Aureliano Santosa, szefa escobarskiej policji, który dowiaduje się właśnie od swoich służb, że jego syn padł ofiarą bestialskiego ataku. Narkoman, któremu odcięto ucho okazuje się być dzieckiem głównego policjanta w kraju. Aureliano Santos kocha go ponad wszystko, mimo, że ten jest przegrywem, nieudacznikiem i narkomanem. Po okaleczeniu potomka jego nienawiść do dilerów narkotykowych nasila się i staje wręcz chorobliwa.

 W następnej scenie widzimy egzekucję dilerów. Na pustej plaży stoi kilku przerażonych mężczyzn w łachmanach. Najpierw Aureliano Santos osobiście przejeżdża serią z kałasznikowa po nogach nieszczęśników. Dilerzy padają na piasek wśród wycia i jęków. Potem zausznicy Santosa biją ich kolbami karabinów dopóki wszyscy nie wyzioną ducha. Nie zadają zbyt mocnych ciosów. Zabijanie ma trwać. Santos chce, żeby czuli, że umierają. Po egzekucji plaża wokół trupów robi się szkarłatna od wsiąkającej w piasek krwi. Santos z policjantami odjeżdżają zostawiając zwłoki niepogrzebane. Nad plażą zaczynają krążyć pierwsze sępy.

 

 Robi się kolejne zaciemnienie i wracamy do losów Sabiny. Kobieta przechodząc koło sklepu z elektroniką, na włączonym na wystawie telewizorze widzi fragment jakiegoś filmu wojennego. I prawie mdleje na ruchliwej ulicy, kiedy dostrzega przez ułamek sekundy twarz swojego męża Romana wśród aktorów grających jeńców popędzanych do marszu przez grupę uzbrojonych żołnierzy. Albo tak jej się wydaje. Zapamiętuje tytuł filmu i reżysera. Kupuje film na DVD i odtwarza w hotelu na laptopie. Nie ma już żadnych wątpliwości. Ogląda jeden fragment filmu wielokrotnie. Jeńcy po doprowadzeniu na ponury dziedziniec koszar, który jest miejscem straceń, zostają postawieniu pod murem i rozstrzelani. Jednym z rozstrzelanych jest jej mąż. Scena śmierci jeńców jest bardzo dobrze zrobiona. Widać jak kule rozrywają ciała skazańców, a krew tryska i płynie z ran obfitym strumieniem.

 Sabina wreszcie ma jakiś punkt zaczepienia. Całymi godzinami siedzi w sieci szukając informacji na temat reżysera. Zapisuje się do zamkniętych grup i forów internetowych powiązanych ze sztuką filmową. Dowiaduje się, że reżyser jest seksoholikiem i często korzysta z usług prostytutek. Facet ma już prawie sześć dych, nazywa się Pedro Jimenez i jest zepsutym do szpiku kości hulaką. Potem Sabina z przerażeniem odkrywa, że w filmowym światku, tajemnicą poliszynela jest fakt, że sceny śmierci, zabójstw i egzekucji są w jego filmach prawdziwe. Pedro Jimenez ma układ z szefem policji, który dostarcza mu za odpowiednią opłatą obywateli San Escobar skazanych na śmierć za najróżniejsze występki.

 Sabina wkręca się w półświatek usług płatnego seksu. Czyli, mówiąc wprost, zostaje prostytutką. To bardzo niebezpieczne zajęcie, ale Sabina jest zdeterminowana, a olśniewająca uroda i piękne ciało są jej atutem w grze, którą podjęła, aby znaleźć się sam na sam z reżyserem Pedro Jimenezem. Do działania napędza ją jedno z najsilniejszych (obok miłości) uczuć: pragnienie zemsty.

 W końcu udaje jej się zaczepić Pedro Jimeneza na ulicy będącej escobarskim odpowiednikiem paryskiej Saint Denis. Wyzywająco ubrana, ociekająca seksem Sabina, owija sobie reżysera wokół palca. Mężczyzna traci czujność. Kiedy zostają wreszcie sam na sam dosypany do drinka proszek usypia go. Następuje zaciemnienie.

 

 Akcja zatoczyła koło. Jesteśmy znowu w ponurej piwnicy, w której leży przywiązany do łóżka Pedro Jimenez. Tyle, że teraz wiemy już wszystko o bohaterach dramatu, który za chwilę się rozegra. Cały film był właściwie po to, aby przygotować nas do tej ostatniej sceny. Sabina stoi w otwartych drzwiach, a facet błaga ją, aby wróciła i go wysłuchała. Kobieta wraca i siada na brzegu łóżka. Pedro Jimenez łkając tłumaczy trzęsącym się głosem, że jest niewinny, że Roman, jej mąż był dilerem narkotyków i wpadł w ręce Aureliano Santosa, szefa policji San Escobar, który nienawidzi handlarzy i przed śmiercią okrutnie ich torturuje. „Wykupiłem go, zrobiłem mu przysługę, wybawiłem go od strasznej śmierci, powinnaś mi być wdzięczna, on już i tak praktycznie nie żył i tak był skazany, Aureliano Santos i tak by go zabił, zrobiłem mu tak naprawdę przysługę...”

 „A dlaczego to zrobiłeś” pyta Sabina.

 „Dla pieniędzy” odpowiada szczerze reżyser. Jest tak bardzo zepsuty, że nawet nie dostrzega okropności tego, co powiedział. W jakimś sensie jest niewinny, tak jak niewinne są małe dzieci, które też czynią zło, na przykład znęcają się nad zwierzętami, bo nie wiedzą, że tak się nie robi... „Taniej kupić człowieka niż inwestować w specjalistę od efektów specjalnych, mikroładunki, sztuczną krew” mówi Pedro. „Poza tym niektórych widzów to kręci, że oglądają prawdziwą śmierć. Takie rzeczy to tylko w San Escobar... to Santos jest winny, jego powinnaś ścigać, a nie mnie!”

 Przez chwilę robi się cicho. Kamera najeżdża na twarz kobiety. Twarz, która robi się mokra od łez.

 „Santos będzie następny” - mówi piękna Sabina i wychodzi z piwnicy. Przekręca klucz w masywnym zamku. Parę razy naciska na klamkę, aby upewnić się, że drzwi są zamknięte. Ze środka słychać miauczenie kota i krzyk przerażenia Pedro Jimeneza.

Liczba ocen: 7
78%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: !sensol
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 67

Opis:

Dodano: 2020-10-01 12:37:53
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW
Odpowiedz
!sensol 21 d.
witaj automacie
Odpowiedz
+fanthomas 21 d.
To jest auto-szach-mat
Odpowiedz
~oko 21 d.
łaaaadnie. krwawy sport się chowa. bardzo soczysta fabuła. a następny będzie Jimenez... - tekst w sam raz na tytuł. Santos musi poczekać na swoją kolej - w końcu kocinka, to nie buldożer... mocne!
Odpowiedz
!sensol 21 d.
oko widziałem taki film z van dammem. troszku straszny, troszku smieszny
Odpowiedz
~Adelajda 21 d.
Może powinieneś pisać scenariusze Zdecydowanie coś ma te twoje pisanie, że mnie wkręca na całego
Odpowiedz
!sensol 21 d.
Adelajda no właśnie oblekanie tego w opisy, dialogi, to ciężka praca. "jest jak kopanie rowów" (Ritha) albo jak trening pływaka w basenie (sensol)
Odpowiedz
~alfonsyna 21 d.
"Na brzegu łóżka przysiadła piękna kobieta" - tak się tylko zastanawiam, czy aby to zdanie nie powinno, wedle ciągłości również być w czasie teraźniejszym zamiast przyszłym, ale nie upieram się z tą sugestią;
"powiedzieć(,) ale nie będzie to";
"Aureliano Santosa(,) szefa policji San Escobar";
"tego(,) co powiedział";
"Twarz(,) która robi się mokra";
O, takiego Sensola to ja lubię - jest napięcie, akcja, napisane niby z lekkim przymrużeniem oka, ale świetnie wpisuje się w konwencję filmową właśnie. Z całą pewnością nadajesz się do pisania scenariuszy, chętnie bym taki film obejrzała, Sabina z miejsca podbiła moje serce!
Odpowiedz
!sensol 20 d.
alfonsyna dziękuję za odwiedziny i korektę. muszę teraz poszukać tych miejsc z brakującymi przecinkami i poprawić fajnie, że się podobało
Odpowiedz
~Aja 20 d.
z dużym wykopem
Gdzie to grają? Bo muszę lecieć zobaczyć koniecznie.
Znakomicie sensolowe.
Odpowiedz
!sensol 20 d.
Aja dziękuję za wizytę. grają w kinie "Przodownik"
Odpowiedz
~Aja 20 d.
sensol to lecę, tylko maskę wzuję zgodnie z najnowszym krzykiem mody.
Odpowiedz
!sensol 20 d.
Aja maska nie pomoże bo kino zamkli
Odpowiedz
~Aja 19 d.
sensol wiem, lata temu.
Odpowiedz
*Canulas 18 d.
z wykopem
Sensolowe, więc musi być fajne. Inne. Nie tak intymne, jak niektóre, choć szczypta melancholijnej ironii nadal wyczuwalna.
Wartkie losy. Bolywood pełną gębą.

Odpowiedz
!sensol 5 d.
Canulas dziękiz a wizyt. musiałem skrócić na maksa zeby się zmieściło pomysł podpatrzyłem u Lema. jak nie chcesz (nie umiesz, nie masz czasu, nie masz chęci, nie masz wysiadu, nie masz siły, boli cię kręgosłup, ie możesz siedzieć przy kompie) piszesz streszczenie. piszesz bryk. Lem pisał recenzje z nieistniejących książek albo wstępy do nie istniejących książek. to jedna z lepszych jego książek - zbiór takich recenzji i wstępów. sama esencja. sam krem de la krem..
Odpowiedz
*Canulas 5 d.
sensol ciekawe, ciekawe. Cwany ten Lem
Odpowiedz
~pkropka 12 d.
z wykopem
Obejrzałabym taki film.
Trochę inne od opowiadań do których mnie przyzwyczaiłeś. Nie poznałabym cię, gdyby nie było autora.
Odpowiedz
!sensol 5 d.
pkropka dzięki za odwiedziny
Odpowiedz
*Ritha 10 d.
z wykopem
Wciągające, klarowne, z wykopem Podobało mi się, zabawne, mimo ciężkiej tematyki
Odpowiedz
!sensol 5 d.
Ritha trochę z przymusu krótkości formy takie wyszło. dzięki za wizytejszyn. coraz mniej czasu moge spędzac przy kompie
Odpowiedz
*Ritha 5 d.
sensol czemu? coś pisałeś kiedyś, że kręgosłup, to to? kurde, niedobrze
Odpowiedz
^Halmar 10 d.
Ależ świetne puzzle. Wszystko pasuje, wszystko wskoczyło na koniec na swoje miejsce. Jest raczej strasznie i smutno, ale sprawiedliwość zwycięża. A raczej zemsta.

Odpowiedz
!sensol 5 d.
Halmar - zemsta najlepiej samkuje na zimno
Odpowiedz
~alka666 6 d.
Dan Escobar robi dobry nastrój tej historii
Sabina to morowa dziewczyna. Podoba mi się jej sposób zemsty.
Odpowiedz
!sensol 5 d.
alka666 dzięki za odwiedziny
Odpowiedz
~alka666 5 d.
sensol źle wpisałam, oczywiście chodziło o San Escobar
Odpowiedz
~hens 5 d.
No tak, thriller....
Dobry pomysł i w sumie komentarz rzeczywistosci, czyli:
"Taniej kupić człowieka niż inwestować w specjalistę od efektów specjalnych, mikroładunki, sztuczną krew”"
"„Poza tym niektórych widzów to kręci, że oglądają prawdziwą śmierć, a nie udawaną" - to tez fajne (wyciąłbym tylko "a nie udawaną" - bo to jakby powtórzenie, skoro śmeirc jest prawdziwa to już nie trzeba tłumaczyć, że nie ejst udawaną.

Dobra robota!

Odpowiedz
!sensol 5 d.
hens dzięki za odwiedziny i docenienie. poprawiłem to zdanie. aż dziwne, że autor nie widzi ewidentnych błędów w swojej pracy. a czytelnik od razu wychwytuje.
Odpowiedz
~hens 4 d.
sensol Nie ma w tym nic dziwnego. Jak miewałem teksty zwrócone od profesjonalnego redaktora, to za głowę się łapałem.....
Odpowiedz
~jagodolas 5 d.
z wykopem
Czytając przypomniała mi się książka 2666 autorstwa Bolano. Fajnie przemyślane, ciekawe opko
Odpowiedz
!sensol 5 d.
jagodolas danke za wizyt!
Odpowiedz
~Angela 5 d.
z dużym wykopem
Wow i jeszcze raz wow. Doskonały scenariusz, normalnie niemal widziałam cały film.
Odpowiedz
!sensol 5 d.
Angela dziękuję za wizytę. jak bym był reżyserem i miał fundusze, to bym nakręcił
Odpowiedz
~CptUgluk 4 d.
z wykopem
Ciekawa forma, chyba pierwszy raz czytam opowiadanie, w którym ktoś opowiada o filmie. Zmyślonym na potrzeby opowiadania. Dobre!
Odpowiedz
!sensol 4 d.
CptUgluk danke
Odpowiedz
~CptUgluk 4 d.
sensol bitte, Herr sensol!
Odpowiedz
~Anette 4 d.
No,no,majstersztyk🙂
Odpowiedz
!Szudracz 4 d.
Sposób morderstwa wyrafinowany.
Zjadanie żywcem znam głównie przez szczury, a tu kot.
Ciekawe to było.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin