Mam... RÓŻDŻKARZ

Hamadriada (zakochana brzoza) - villanella

 Płacz w ciszy, a do wtóru echa ciche łkanie.

 Samotna brzoza z brzegu wypatruje w dali

 kochanka, co odpłynął w śmiertelników kraje.

 

 Pończochy białe wzuła, jeszcze przed rozstaniem,

 na ślub, który z rąk elfów sobie przysięgali.

 Odpłynął, płacz pozostał z echa cichym łkaniem.

 

 Podstępem w bór zwabiła na magiczny taniec,

 by omotać i związać, lecz życie ocalił

 miłością, nim powrócił w śmiertelników kraje.

 

 Przeczuła nimfa płocha, że serce jej złamie

 już na elfiej polanie, kiedy tańcowali

 z rzewną świerszczy muzyką, z cichym echa łkaniem.

 

 Teraz w sukni liściastej, w zieleni przestaje.

 Liście niczym łzy roni, w zadumie, azali

 wróci stąd ukochany, gdzie śmiertelnych kraje?

 

 Co roku o tej porze schodzi na rozstaje,

 marząc, że jego postać zjawi się z oddali,

 imię, co w wiatr krzyczała, wraca echa łkaniem.

 Kochanek, Styks przepłynął, w śmiertelników kraje.

 

 

 J.E.S.

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 25

Opis:

Villanella jest szczególną forma wiersza ze względu na rygorystyczne powtórzenia i sposób zapisu. Możecie to sobie sprawdzić na Wiki. Tu napisałem taką villanelle romantyczną.

Dodano: 2020-10-01 21:23:12
Komentarze.
~oko 1 m.
przyjemne w czytaniu. i nie czuć powtórzeń, a to chyba dobrze.
Odpowiedz
oko
Jeżeli dobrze, to znaczy, ze chyba osiągnąłem zamierzenie.
Odpowiedz
z wykopem
Sprawdziłem w necie villanellę, bo temat był mi znany połowicznie. Ciężki rygor. Biorąc na niego poprawkę, trza docenić.
Odpowiedz
Canulas

Ach, dzięki Can. Osobiście nie przepadam za willanella.
Niemniej, stworzyłem kilka, bo to świetne ćwiczenie.
Ja juz wcześniej pisałem, ze lubie zamykać się w jakiejś ograniczającej formie, aby ja przekroczyć. Czy mi to się udaje, to mniej ważne.
Jestem eksperymentatorem laboratoryjnym.
Wyniki negatywne są tak samo ważne jak pozytywne.
Każde doświadczenie tego typu pozwala na większą swobodę wypowiedzi.
Moj nick nie wziął się z niczego.
Odpowiedz
A gdzie Cerber? Charon łodzią przez Styks przeprowadza dusze zmarłych. Chociaż u Horacego doczytałam, że Dionizos (tak, ten od wina i zabawy), zszedł do Hadesu, by zabrać swą matkę i na Olimp ją odprowadzić. Cerber bardzo się ucieszył na widok Dionizosa. Tyle u Horacego.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin