trajektorie Hamadriada (zakochana brzoza) - villanella

Mam...

 Mam takie drzewo,

 o którym mówię Ona.

 I bywa, że nieraz

 chłodny policzek tulę do niego,

 czując jak pod szorstką korą

 sokami wzbiera wiosna.

 

 Mam taką polanę

 otoczoną knieją,

 jak serce tajemnicy.

 Pozwala mi czasem

 twarz zanurzyć w swoje włosy

 z trawy.

 Ja wtedy chciwie wdycham

 jej zapach kobieco intymny,

 zlizując słodką rosę.

 

 Mam plażę,

 która choć niekiedy

 bywa gorzko słona,

 przyjmuje mnie w siebie.

 I kiedy tak tonę

 w piasku ciepłych objęciach,

 lekkim muśnięciem bryzy

 gładzi me ramiona.

 

 Mam taką ulicę,

 chociaż hałaśliwa, głośna i nieznośna

 jak baba zrzędliwa,

 jest moją ulicą.

 I nierzadko bywa,

 że przechodzę ją

 przy czerwonym świetle,

 tak się z nią przekomarzając.

 

 Mam pewien mały sekret,

 o którym nie powiem nic więcej,

 bo to nie tylko moja

 słodka tajemnica.

 

  *

 

 Mam taką piwnicę,

 chłodną i wilgotną,

 mógłbym może

 schronić się w jej cieniu,

 ale nie lubię tam chodzić,

 odkąd znalazłem w niej

 zdechłego kota.

 

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 17

Opis:

Jakby erotyk?

Dodano: 2020-10-02 19:48:53
Komentarze.
z dużym wykopem
Przynależność. Próba zdefiniowania swego miejsca na mapie wszechświata.
Dość nostalgicznie i świetnie warsztatowo.
Zastanawiam się czy nie można zrezygnować z pierwszego dookreślenia personalnego skoro podmiot jest jasny i klarowny.
W: "I bywa, że nieraz
swój chłodny policzek tulę do niego"

Czy "swój" jest konieczny, a jeśli tak (bo być może tak) czemu. Chcesz dookreślić "ja"?
Odpowiedz
Can, pewnie masz racje i zaraz wykopie niepotrzebne ja.
To przez mój egocentryzm. Oczywiście "mam" będę powtarzał do upadłego, ale "swój" usunę, bo nie ma to jak spojrzenie z zewnątrz.

Jurek
Odpowiedz
Bardzo zmysłowy tekst.
Moim zdaniem - bardzo erotyk.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin