Pazdzierznik Mam...

trajektorie

 niekiedy

 z wybuchu zrodzony

 sięgam najdalej i najgłębiej sięgam

 wzdłuż prostej linii udarem przenikam

 aby na wieczność rozciągnąć

 jedną chwilę z tobą

 

 lecz gdy sam mam pozostać nie ukryję serca

 bo w gwałtownym rozkurczu

 lód na szybie stopi

 zobaczę ulicę

 a w połowie drogi

 autobus

 którym odjechać nie zdołam

 

 w przestrzeni uświęconej cierniem spojrzeń twoich

 po krzywych opisanych zmyśleniami

 błądzę

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 23

Opis:

Dodano: 2020-10-03 15:11:53
Komentarze.
Odpowiedz
YankoWojownik

Rzecz w tym, ze na szczęście, Bóg, albo cuś udostępniło nam marzenia.
Potrafimy marzyc, wyobrażać sobie inne światy.
Tęsknić.
Bez tego nie napisałbym żadnego wiersza, ani nikt inny, opowieści.

A Kora działa na mnie elektryzująco.


Odpowiedz
Mijam się tym razem z Autorem, niemniej to:

w przestrzeni uświęconej cierniem spojrzeń twoich

po krzywych opisanych zmyśleniami

błądzę

świetne.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin