Tej wiosny trajektorie

Pazdzierznik

 pozamykały się błękitne w błękicie 

 w związku z czym niebo też poszarzało

 zmiędlone włosy złocisto lniane sypnęły 

 łupieżem paździerzem nieużytym 

 rozrzucającym wokół wszędzie 

 suche źdźbła liście kasztany

 

 w ruch pójdą chmurne wrzeciona

 motki szorstką przędzą nabrzmiałe

 rozczeszą kądziel zaprzeszłe kobiety

 w sercu wciąż im pomieszkanie trzymam

 

 na krosnach utkają przyszłe giezło

 dla wyniosłej i chłodnej pani...

Liczba ocen: 3
90%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: inne

Liczba wejść: 18

Opis:

W ramach comiesięcznych opisów miesięcznych. Może uzbiera się dwanaście?

Jeżeli będzie trzynasty, to nie moze być mój.

Znam piec por roku, ale nie znam roku o trzynastu miesiącach.

Dodano: 2020-10-03 19:48:09
Komentarze.
z dużym wykopem
Masz rękę jeśli chodzi o barwne opisy przyrody, to pewne!
Odpowiedz
Maurycy

Dziękuję, Maurycy.
Ale tu nie tylko o opisy przyrody chodzi.
W tych opisach jest coś ukrytego.
Odpowiedz
Alchemik a kto interpretuje? Ja czy TY
Ja zawsze dostrzegałem coś innego niż powinienem, później walczyłem z nauczycielami o swoje zdanie. Także wiesz...
Tak czy siak, wiersz uwodzi, tańczy w głowie w czasie czytania.
Odpowiedz
z dużym wykopem
"zaprzeszłe kobiety" - bardzo mi się podoba.
Lubię słowa, coraz częściej zapominane "giezło", "zmiędlone", "kądziel"...
Poruszył mnie.
Odpowiedz
z wykopem
Dobre! Słownictwo się wyróżnia...rzadko spotykane.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin