Oda do serca kamienia Pazdzierznik

Tej wiosny

 od jesieni

 

 ubywało mnie niczym dnia

 

 zimą

 

 poczułem się cięższy

 gdy rósł we mnie

 i wypełniał chłód nocy

 nie wycofał się choć

 tak lubił

 chodzić tyłem

 

 ogrzewałem więc dłonie 

 w żarze waszej miłości

 

 dziś

 

 jakżeż piękna wiosna

 na pożegnanie trosk

 

 J.E.S.

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 19

Opis:

Dodano: 2020-10-04 15:51:02
Komentarze.
z wykopem
Ktoś mógłby rzec, że upychanie uczuć w pory roku jest już z deka passe, ale tym kimś nie jestem na szczęście ja. Ładny start w przepastną przestrzeń jęczących kolorów.
Wielozmysłowiec waszmości spod pazura wyszedł.
Uszanowanie.
Odpowiedz
Canulas

Can, pory roku zawsze oznaczają czas. Zegarki to wymysł na podrobienie tych pór.
Pory roku są lepszym określeniem czasu.
Dla nas objawia się narodzinami, rozkwitaniem, dojrzewaniem i umieraniem z nadzieją zmartwychwstania.

Ale takie raki. Nauczyłem się je łowić w strumieniu.
Dłoń nieco poza nimi i same wpadają.
Ale okazuje się, że te, które stanowią nieodłączną część naszego ciała, są naszym ciałem. Nie wycofują się same z siebie.
Ten wiersz jest tylko bolesną, acz transcendentną obserwacją.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin