jasno ciemno
TW#3 Manuskrypt cz. 6 Trzynasty miesiąc

Chłopiec w parku

 

 Bawią się w berka i chowanego. Rozbawiona gromadka dzieci biegających i śmiejących się. Jakby kolorowe szklane kulki rozsypały się po podłodze, tak oni, rumiani, poczochrani, umorusani. Nieopodal starszy pan siedzi na ławce, wsparty o laskę. Poprawia kaszkiet i uśmiecha się do własnych myśli. To był czas wojny, bez zabaw i śmiechów. Karmi oczy tym, czego nie dane mu było zaznać. Powoli podnosi dłoń i ściera niewidzialną wśród zmarszczek łzę. Unosi co chwilę ciało, jakby chciał pobiec za bezpowrotnie utraconym dzieciństwem.

 Nikt nie zauważył chłopca, który przygląda się z boku obu światom, dla niego niedostępnym. Kim on jest?

97 słów

Liczba ocen: 2
68%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 41

Opis:

Tagi:

Dodano: 2020-10-05 18:12:25
Komentarze.
z wykopem
Bardzo ładny obrazek. Tajemniczy. Stawiam, że to on z przeszłości, ale no... może: "nikt nie zauważa chłopca" - w myśl pozostania w czasie teraźniejszym?
Odpowiedz
Canulas zaczynam od czasu teraźniejszego: "Bawią się w berka...", dlatego konsekwentnie - "nikt nie zauważa chłopca...", bo zabawa nadal trwa. To taki łącznik między przeszłością a teraźniejszością. Oczywiście obserwator, który zna oba światy.
W czasie przeszłym są wspomnienia starszego człowieka.
Odpowiedz
Canulas dzięki, że wpadłeś. Napisałam to rok, albo dwa lata temu. Wiesz, napiszę i zapominam...
Odpowiedz
alka666 no ok, spoczi. U mnie to zawsze sugestie lub pytania. Nigdy, że zmień bo zmień
Odpowiedz
Canulas wiem, wiem. Ale każda uwaga jest dla mnie cenna! Zawsze zmusza do ponownego przemyślenia problemu. Dziękuję, że zwracasz uwagę
Praca nad tekstem właściwie nigdy się nie kończy. Wciąż można coś zmieniać i poprawiać.
Odpowiedz
alka666 ano nie kończy. Prawda
Odpowiedz
~oko 3 m.
skoro nikt go nie widzi, to pewnie jest duchem. może tragicznie zmarłym synem, albo wnukiem?
ładny drabbelek. nastrojowy.
Odpowiedz
oko dziękuję.
Jest obserwatorem. Wiedzącym.
Mentalnie pochodzi z pokoleń "pomiędzy" starymi a obecnymi, młodymi. Jakby posiadał pamięć wielopokoleniową.
Niektórzy tak mają - zlewają się z otoczeniem, Stają się niewidzialni, obserwują, słuchają.
Czasami tak właśnie robię. Stoję z boku i przyglądam się. Piszę dużo, ale mówię - czasami wcale się nie odzywam.
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
Hmm, zagwozdka
Odpowiedz
Ritha
Jaka zagwozdka?
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
alka666 z pytaniem na końcu
Odpowiedz
Ritha Aaaa! To tak retorycznie. Każdy może sobie sam dopowiedzieć, albo przyjąć mój punkt widzenia, który wyżej objaśniłam, odpowiadając Oko. Oku?
Odpowiedz
alka666

A tak w ogóle to nie powiedziałem, ze tekst wprawił mnie w zadumę nad przemijalnością. Stawia również pytanie, co po nas pozostaje po utracie cielesności.
Odpowiedz
Alchemik tak, o to też chodziło. Co po nas pozostaje, jaka energia, bo każde życie to energia, która pozostaje, gdy ciało umiera.
Odpowiedz
z wykopem
Ciekawy obrazek, a jednocześnie bardzo mistyczny.
Szkoda, ze wyjaśniałaś Oko swój punkt widzenia, Alicjo.
Obserwator siedzi w nas samych, to pamięć oraz sumienie.
Zewnętrzny obserwator skłaniałby do bytów nadprzyrodzonych, czyli anielskich bądź demonicznych.
Mozna sobie tez wyobrazić byty mniej mistyczne, ale żyjące na innej płaszczyźnie istnienia. Teoria Wieloswiata, czyli Multiversum skłania do zastanowienia się nad światami, które przenikają nasz.
Ale tak naprawdę obserwatorem jesteś Ty, autorka i twórczyni tego fragmentu świata.
Pozdrawiam Jurek
Odpowiedz
Alchemik dziękuję za odwiedziny.
Każdy może sobie dopowiedzieć, co widzi w tym obrazku.

Dla mnie najważniejsze, by za pomocą stu słów opowiedzieć pewną historię, poruszyć wyobraźnię, może nawet obudzić empatię? Mam tego za wiele i czasami muszę to wyrzucić z siebie, bo w przeciwnym razie sama się zniszczę. Od środka.
Odpowiedz
alka666

Ja nie nazywam tego energia, choc stawiam pewna równoważność.
Einstein postawił równoważność pomiędzy masa i energia w jego słynnym równaniu E=mc2
I to potwierdziło się eksperymentalnie, choćby w bombach atomowych.
Teraz idzie się dalej i próbuje wstawiać do tej równoważności jeszcze informacje.
Bo czym jest informacja jeżeli nie opisem stanu. A pełna informacja o czymś to będzie właśnie to coś. Ja wyobrażam sobie, ze informacja nie ginie. Zostaje zachowana w jakiejś monadzie informacyjnej.

Pamiętasz to zdanie biblijne?
"Na początku było słowo."
Słowo jest synonimem informacji. Nieważne czy zapisane literkami czy w systemie dwójkowym, albo jakimś tam.
"Słowo stało się ciałem". To przecież określenie równoważności informacji i materii, a wlasciwie masy. Ja wierze, ze informacja nie rozprasza się tylko zachowuje gdzieś. Mistycznie to dusza. Fizycznie to nieodkryta, nieosiągalna na razie właściwość. Zyjemy w czasach informatyki. Bardzo burzliwych. Dla mnie to jest fascynujące, choc się na tym nie znam. A jednocześnie widzę, te bardziej poetycka i mistyczna część. Chyba Ciebie przynudzam, ale lubie się zastanawiać nad takimi sprawami.
Odpowiedz
Alchemik jeśli chodzi o Biblię, myślę że niewielu ludzi czyta ją w taki sposób, jak mnie się to udaje. Jeśli w ogóle czytają. To po prostu dzieło literackie. Nie jest w moim mniemaniu żadnym objawieniem, ani świętością. Jest zbiorem zapisanych opowiadań, wierszy, pieśni i poematów.

Uważam, że najpierw był ruch, czyn, myśl, a potem dopiero słowo. By wypowiedzieć słowo, trzeba mieć do kogo i w jakimś celu. Zatem najpierw musiało zajść zdarzenie, a potem myśl i reakcja, np. ostrzeżenie, nawoływanie, skarcenie itp.

Wiem, że chodzi bardziej o metaforę, "słowo", ale dla mnie życie to energia. Niektóre energie są tak silne, że emanują i osoby obdarzone niezwykłą wrażliwością zmysłową, potrafią je dostrzec jako kolory aur. Ja ich nie widzę, ale bardzo szybko wyczuwam intuicyjnie. Nie jest to przyjemne, zwłaszcza w tłumie, szerszym gronie znajomych. Wtedy ratuję się ucieczką. Energie mijanych ludzi bardzo wpływają na nas. Czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo nie trzeba się odzywać do siebie, by poczuć dyskomfort w stosunku do innego pasażera windy, autobusu, tramwaju, pociągu itd.
Odpowiedz
alka666

To oczywiste, ze życie jest energia. Zgodnie z równaniem materia przekształca się w energie i na odwrót.
Energia życiowa.
Ja podobnie traktuje słowa Biblii. Fascynuje mnie jednak zbieżność slow starożytnych proroków, którzy spisywali te księgi, a zwłaszcza ta z Genezis. Opisuje niemal dokładnie Teorie Wielkiego Wybuchu.
Zauważ jednak, ze wszystko co widzisz, czego doświadczasz dociera do Ciebie z pomocą informacji. Niezbyt dokładnej, dostarczanej przez niedoskonale zmysły. Swiat, Wszechświat, który oglądamy i dotykamy to tylko pewne złudzenie, a wlasciwie odbicie zewnętrza.
I tu wkrada się Platon z jego światem idei i odbiciem na ścianie jaskini. Jeszcze jeden starożytny wizjoner.
Ściana jaskini niech będzie wnętrze naszej czaszki. Idee, myśli to właśnie informacje.
Odpowiedz
alka666

Informacja jest w pełni materialna, a co za tym idzie energetyczna.
Pomyśl tylko...
Według równania równoważności z odrobiny masy powstaje ogromna energia.
Ile informacji musi być zawarte w tej energii.
Przy czym informacja jest medium porządkującym.
Nazwijmy ja jak chcemy.
Bóg, kosmos...
Porządkuje Wszechświat, świat i świat wewnętrzny czyli dusze.
Moim zdaniem nie umiera. Jest wieczna. Moze przemienia sie w kolejnych cyklach, a jednak zostawia ślad w jakimś medium, aby nie zaginąć.
Odpowiedz
Alchemik od tego zaczęłam - jaka energia po nas zostaje, gdy ciało (materia) umiera.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin