Windą do nieba TW#3 ABC wybranych zjawisk metameteorologicznych      

O tym jak nie napisałem TW#2 oraz 3 Głód

 

 - Tu postaw nóżkę. Na ten szczebelek. Jeszcze chwila córeczko. Popatrzymy w gwiazdy tak jak lubisz.

 - Zobaczymy mamusie? Mówiłeś, tato, że jest w niebie.

 - Jest zawsze z nami, również w świetle gwiazd. To mamusia montowała ten teleskop. Dla ciebie, córeczko, żebyś mogła oglądać pierścienie Saturna. Ale dziś spojrzymy na gwiazdy. Te najbliższe. Popatrzymy na słońca Centaura.

 - A, wiem, oglądałam Harry Pottera. Takie konioludzie.

 - Tak córeczko, ludzie zawsze przypisywali gwiazdozbiorom różne postacie. Tak łatwiej zapamiętać układy gwiezdne. Popatrzymy na alfa Centauri. To, poza słońcem, najbliższa nam gwiazda.

 - Tak, wiem tatusiu. Słońce to gwiazda, choć wcale nie wygląda jak gwiazda I świeci w dzień.

 - Dzień jest, dlatego że świeci. Inne gwiazdy są podobne, tylko daleko od nas, Gosieńko.- Uśmiechnął się. Małgosia boleśnie przypominała mu zmarłą żonę.

 - Spójrz tu ,w okular, Małgoniu. Tak naprawdę to gwiazda potrójna, córeczko. Proxima prawie niewidoczna, bo świeci w podczerwieni, to czerwony karzeł i znajduje się najbliżej naszego słońca. - Lubił tak rozmawiać z córką, bo boleśnie, a jednak, przypominało mu to dialogi ze zmarłą żona. Dlatego kończył ustawiać jej teleskop na dachu. Dlatego postanowił zabrać Małgosię na wyprawę do gwiazd.

 - Trojaczki tatusiu?

 - Tak jakby. Ale zupełnie do siebie niepodobne. Proxima wydaje mi się trochę cierpieć, jakby była głodna. Nie świeci tak jasno jak pozostałe. Skończyło się jej paliwo w brzuszku. Skurczyła się, zaczerwieniła, Chciałaby coś zjeść, ale już nie ma czego jeść, Małgosiu. Na Ziemi bywa podobnie, maleńka. Świat nie zawsze jest sprawiedliwy. Najedzeni nie zawsze chcą się dzielić z głodnymi.

 - Tatusiu! A nie moglibyśmy jej nakarmić?

 To raczej niemożliwe, córeczko.

 - Ależ możliwe, tatku. Ja to zrobię.

 Zawirowała nagle w tańcu, który tak uwielbiał. Sukieneczka podniosła się na kształt płatków kwiatu, albo słonecznych promieni, odsłaniając chude nóżki obleczone w białe rajstopki.

 

 Enedue rabe - bocian połknął żabę.

 Enedue dziobek myje,

 po przyjaciółeczce byłej.

 Enedue - wybór trudny,

 ale bociek był tak głodny.

 

 Och gwiazdeczko - rike flak,

 tu masz mnóstwo tłustych żab.

 Przybądź do nas rozświetl mrok

 Do Słoneczka żabi skok.

 

 

 Nie przykładał oka do okularu, gdyby przyłożył, oślepiłoby go. Na firmamencie rozbłysło Coś przyćmiewając wszystko pozostałe. Czerwony blask przechodził w pomarańcz, złoto i wrócił do czerwieni w głębokiej purpurze. Tam, gdzie kiedyś istniał gwiazdozbiór Alfa Centauri. Pojawiła się nowa gwiazda, która pochłaniała mrok kosmosu sięgając krwistym obłokiem po Ziemię i Słońce.

 Poczuł się głodny. Głodny ponad miarę. Skierował wzrok na tańczącą dziewczynkę.

 

 *

 Wiadomości z ostatniej chwili

 

 Naukowcy nie są w stanie wyjaśnić fenomenu Supernowej w układzie Alfa Centauri.

 Do tej pory wiadomo było, że stan taki osiągają gwiazdy nad olbrzymie, błękitne, kiedy nadmiar materiału powoduje ich zapadanie grawitacyjne, a jednocześnie , niewyrównane ciśnienie powoduje eksplozje gwiazdy rozrzucając cięższe pierwiastki po wszechświecie. Zgodnie z ustaleniami eksplodował czerwony karzeł - Proxima Centauri pochłaniając wszystkie składniki gwiazdy potrójnej. Nie wiadomo jeszcze jak oddziaływanie tej quasi supernowej wpłynie na biologiczne uwarunkowania Ziemi. Wykryto bowiem zupełnie nieznane promieniowanie, które może wpływać na DNA wszelkich ziemskich istot.

 

 *

 

 Radio Hej, o kej Maryland, Baltimore

 

 Uniwersytet Harvarda dementuje.

 Jednak z pewnych zaufanych źródeł wiemy, że pleśń obserwowana w tamtejszych laboratoriach zaczyna pochłaniać również materiały nieorganiczne, przyjmując ich strukturę, nie zmniejszając jednak aktywności. Zda się pożerać wszystko. Podobno ta, która zagrzybiła tamtejsze serwerownie, próbuje porozumieć się, nadając w układzie dwójkowym.

 Jedynym rozszyfrowanym słowem jest Głód w języku polskim. To oczywiście mało prawdopodobne, a więc życzę wszystkim apetytu, bo wasz prezenter musi zrobić chwile przerwy, udając się na posiłek.

 Na ten czas wrzucę wam przebój.

 Zespół Dezerter- Głód.

 Wiem, że po polsku, ale głód rozumiemy wszyscy.

 

 *

 Sąd Rejonowy w Łebie

 

 - Zgodnie z zarzutami wniesionymi przez prokuratora , potwierdzonymi zeznaniami świadków, oraz pańskim przyznaniem się do winy, został pan oskarżony o próbę zjedzenia własnej córki. Ze szczególnym okrucieństwem.

 Czy oskarżony potwierdza przyznanie się do winy?

 - Potwierdzam, Wysoki Sądzie. Poczułem się głodny, a moja Małgonia jest taka słodziutka. Natomiast, nie przyznaje się do okrucieństwa, bo nasmarowałem ja najlepsza oliwa i probowalem macerować w najlepszym winie. Ale wtrącili się wścibscy sąsiedzi i tez próbowali uszczknąć. Zazdrośnicy wezwali policję. A Wysoki Sąd nie jest głodny?

 - Zaiste, Sad uda się na przerwę. Albo nie! Sad natychmiast wyda wyrok, nie będzie czekał do przerwy na posiłek.

 - Czy mogę coś dodać Wysoki Sądzie?

 - Aby szybko, bo Sąd jest głodny.

 - Pragnę zauważyć, że gwiazd było trzy.

 - Jakich gwiazd, oskarżony?! Proszę nie deprecjonować powagi Sadu.

 - No tych, które wezwała Małgonia w swojej piosence. Ja wiedziałem, że żona była wiedźmą, ale i tak ją kochałem. Nie wiedziałem jedynie, że Gosienka też ma geny czarownicy. Małgosia nie wydawała być się świadoma swojej inkantacji. Głód, Zaraza i Wojna. Śmierć jest z nami od dawna, bo przynależy do Słońca. Proszę spojrzeć na ławnika. Nie śpi. Jak dłużej tu pobędzie, to zacznie się rozkładać.

 - Wysoki Sądzie, jako adwokat , apeluje uznać podsądnego za niespełna rozumu i umieścić pod opieka wyspecjalizowanej placówki medycznej.

 - Sąd wyda wyrok, ponieważ spieszy się do stołówki. Dziwne, że nie mamy kary śmierci. To musi się zmienić. Nawet dożywocia? Jakie tam mamy najcięższe więzienie?

 - Potulice? Wysoki Sądzie?

 - Przecież to kurort.

 - Proponuje Wronki, Wysoki Sądzie. Nie musi być dożywocia. Dwadzieścia lat wystarczy.

 - Proszę wstać! Rejonowy Sąd w Łebie wydaje wyrok , cholera burczy mi w brzuchu.

 W imieniu Rzeczypospolitej Polski skazuje się Yanko Edmunda Sobciacha na dwadzieścia lat pobytu w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze.

 

 

  *

 Gdzie jest tatuś , babciu?

 Tatuś miał zbyt ogromny apetyt, Małgosiu. Ale poznaj Jasia. Już ja was podtuczę moje kurczaczki, bo oboje wyglądacie na wychudzonych.

 

 *

 

 Więzienie o zaostrzonym rygorze we Wronkach

 

 Teraz przysiad. Musimy sprawdzić, czy nie chowasz czegoś w dupie.

 No dobra, możesz się już ubrać. Tu masz miskę i łyżkę. Oficer odprowadzi cię do celi. No, to już ostatni. Cholera, poczułem się głodny.

 

 *

 - Myślałam, że babcia będzie smaczniejsza, Janko.

 - Jasiu. Tak mnie nazywaj. Miała swoje smaczne miejsca, Małgosiu. Dlaczego tak na mnie patrzysz?!

 - Eeech nic, bardzo mi się podobasz, jeszcze nigdy nie robiłam z chłopakiem, no wiesz czego.

 - Ja też nie. Mógłbym cię schrupać.

 - Nie chce być dziewica. Schrup mnie dopiero potem.

 

 

 *

 

 Więzienie o zaostrzonym rygorze we Wronkach. Czas posiłku.

 

 Obiad, obiad, obiad! Głód stawał się nie do zniesienia. Walili czym popadło. Jedni butem inni miskami z aluminium. Opóźniony był o co najmniej godzinę. Szczęk otwieranych cel zwiastował jednak zmianę.

 - Jest obiad i impreza, panowie osadzeni. Takiego gulaszu nie próbowaliście jeszcze nigdy. Może nieco za mało przypraw, ale ile mięsa i sosu.

 

 Jedli łapczywie, łypiąc zazdrośnie na sąsiadów. Co pewien czas wypluwali tylko guziki od mundurów strażników.

 

 *

 

 - Och, Janko, byłeś wspaniały. Czytałam o modliszkach, ale nie wiedziałam, że to takie ekscytujące.

 Małgosia oblizała się znacząco i obciągnęła kusą sukienczynę.

 

 

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: inne

Liczba wejść: 41

Opis:

To jest TW, którego nie napisałem w terminie. W ogóle nie napisałem, a teraz napisałem myląc tematy. Narzucony temat to Postać - oskarżony. Zdarzenie - impreza w wiezieniu. Nie powinno się zmarnować, wiec wrzucam.

Nie wiem czy wystarczy mi determinacji do niedzieli na temat właściwy, choc zdał mi się ciekawy.

Dodano: 2020-10-08 18:02:00
Komentarze.
~oko 1 m.
głód bez granic.
literówek masz tyle, że trudno je wszystkie wskazać. szkoda, bo tekst dobry, a rozkojarzają.
migawki przeplatających się miejsc ładnie budują ciąg dalszy. szkoda, że porzuciłeś globalne aspekty i skupiłeś się tylko na detalach ojciec-córka. komunikaty radiowe doklejone w migawkach jeszcze podniosłyby akcję. do górnych granic limitu na pewno zostało sporo miejsca i można opowiadanie rozbudować.
Odpowiedz
oko

Kiedy się w końcu zorientowałem, ze pisze nie na temat zostawiłem tekst w obecnej formie. Mialem zamiar poszerzyć opko o sytuacje globalna i moze to zrobię.

Jednak, moze tez jeszcze zdążę napisać TW3 na właściwy temat.
Nie poprawiłem wszystkich literówek, bo to dosyć czasochłonne zajęcie.
Odpowiedz
~oko 1 m.
Alchemik czyli (łagodnie rzecz ujmując) masz w dupie czytelników. mogłeś nie publikować, skoro wiesz, że to niedoróbka. rodzi się we mnie myśl, że może lepiej omijać Twoje teksty, bo skąd mam wiedzieć, które są "znaczące"? czytać półprodukty, których autor się wypiera? to jakiś absurd.
Odpowiedz
oko

Nie wyparłem się wcale. Stad ten znaczący tytuł, oraz usprawiedliwienie w opisie.
Nazwijmy to produktem niedokończonym, bowiem skończę.
Rodzajem testu. A Twoje zdanie jest ważne.
Nie posiadam takiej łatwości przysiadania fałdów do pisania opowiadań.
I dla mnie to wciąż nowość.
Nie sądziłem, ze mogę obrazić czytelników faktem, ze wrzucam coś na probe.
Odpowiedz
~oko 1 m.
Alchemik spróbowałeś - popraw, albo wywal. po co trzymać coś, z czego nie jesteś dumny?
Odpowiedz
oko
Obiecuje, ze poprawie.
Jednak teraz czas mnie goni i wziąłem się za Ruda małpę. To temat, którym obdarowało mnie TW3.
Juz się rozpędziłem, ale jeszcze trochę do osiągnięcia limitu.
Dobrze, ze Ty popędzasz.
Odpowiedz
~Aja 1 m.
Ciekawe. Fajnie powplatane te komunikaty.
A to w końcu TW2 czy TW3 ?
Odpowiedz
Aja
Prawdę mówiąc, sprawa wygląda dosyć osobliwie.
Myślałem, ze pisze TW 3, a pisałem na temat zadany do TW 2, którego nie napisałem w swoim czasie, dlatego nie rozwinąłem tematu.
Odpowiedz
z wykopem
"- Zobaczymy mamusie? Mówiłeś, tato, że jest w niebie." - to ile macie tych mamuś?

Sporo przecinków po spacji, a więc grzech niechlujstwa.

Całość bardzo radosna, absurdalna i fajna tematycznie. Przaśne obrazki rzeźni aka Topor.
Podobało mi się.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin