#Cod — Diabli dukat #Cod — Patrzcie, tędy droga

We własnym worku kości wrzucę się do rzeki

 Mam w domu dużo różnych

 książek

 kilka obdrapanych

 ścian i okno nad głową

 mam w domu

 to wszystko

 dorastałem chłonąc

 popkulturę

 wieszając kości martwych

 zwierząt jak

 pranie

 na podwórku

 słuchając na walkmanie słów

 piosenki Doorsów

 The End

 

 Morrison został światową ikoną

 młodości

 choć według relacji świadka

 zmarł na kiblu

 z pianą i krwią

 na ustach

 Tupac Shakur

 na pytanie oficera

 dotyczącego tego kto go

 zastrzelił

 odparł tylko: "pierdol się"

 pozostając lojalny

 swoim diabłom

 Robin Williams w dniu samobójczej śmierci

 stracił zmysły

 ukrywając luksusowe zegarki

 po skarpetkach

 Marilyn Monroe znaleziono martwą

 o

 trzeciej

 nad ranem

 w tajemniczym tańcu

 samobójczym

 ze słuchawką telefoniczną w ręku i

 poziomem substancji toksycznych

 wskazujących na sześćdziesiąt

 siedemdziesiąt pigułek

 gdy

 tymczasem jej żołądek oraz dwunastnica były

 puste

 Jezusowi wystarczyły trzy

 dni żeby świat zapamiętał go

 do dziś

 (szeptany marketing baby)

 Ed Gein rozpychał swoje kwiaty

 mięsem

 nawet gdy krzyczały

 Andrzej Zaucha upadł na parking

 zastrzelony po wielokroć

 tuż obok swej równie martwej

 kurwy

 płacąc za grzeszne tory pociągów

 do siebie

 (nawiasem mówiąc: jeśli zabójca doładowuje

 broń

 to już nie afekt)

 Cezara – gdy nie starczyła emfaza – dopadły

 zardzewiałe sztylety

 argumentacji

 Chapman tak naprawdę wyzwolił Lennona

 z codziennej porcji azjatyckiej

 śmierci

 dawkowanej w

 równo odmierzanej torturze tysiąca

 cięć

 zamienionej na tysiąc zadrapań

 paznokciami

 Księżna Diana w wypadku

 uszkodziła bark

 nie odnosząc poważnych obrażeń

 jednak podano jej

 tlen

 i umarła

 Epsteina z kolei powieszono w więzieniu, lecz

 kilka linijek to i tak za dużo

 by o nim pisać.

 Z kolei Hendrixowi manager

 wsadził tabletki do

 ust

 a następnie wlał do nich

 wino

 sporo sporo wina

 święcie wierząc że muzyk będzie więcej warty

 jeśli umrze

 Ostatnie słowa Jamesa

 Deana – nim ten się roztrzaskał – brzmiały

 "Hej przecież koleś nas widzi"

 Paul Walker pędził tak szybko

 że w jego przypadku żadne

 ostatnie słowa nie były

 konieczne

 Jaksona osaczyli do tego

 stopnia

 że ten zmarł na długo

 przed swoją śmiercią

 Anna Jantar Aaliyah

 (jeśli spojrzeć nań matematycznie)

 obie przed końcem wlatywały prosto w usta

 Boga

 a następnie

 roztrzaskały się o jego nienawistną

 ślinę

 na kawałki

 Husaina stracono i to tylko tyle

 Ian Curtis po obejrzeniu filmu

 Herzoga – Stroszek

 powiesił się na sznurze od

 bielizny

 i w opinii kolejnych lokatorów

 pozostał tam do

 dziś

 Imre Kertesz po wojnie zeznał że

 gdy niemcy pędzili go do Auschwitz

 to

 szły tłumy ale żywe były tylko

 drzewa

 W notce autopsyjnej dotyczącej

 Kurta Cobaina

 skreślono

 "suicide by gunshot"

 czemu ochoczo przyklasnęła

 Courtney Love

 uznając że został malarzem

 własnego portretu

 Kronikę spotkania Sharon Tate z dziką

 bandą

 można zawrzeć w zaledwie

 dziewięciu godzinach

 a mówiąc językiem prozaicznego odmierzania

 czasu: w wieczorze i ranku

 umierania

 Zamiłowanie do wyłupywywania swym ofiarom

 oczu

 zaprowadziło Ramireza prosto do

 San Quentin

 gdzie zmarł na niewydolność wątroby

 paradoksalnie

 niedoczekawszy zasądzonego mu

 wyroku śmierci

 Wreszcie Wojaczek

 ten

 widział siebie jako

 zreinkarnowanego Rembrandta

 gdy

 na żółtych papierach

 wszczynał kolejną

 pijacką

 a

 w

 a

 n

 t

 u

 r

 ę

 

 To nie są moi bohaterowie

 to nie są moi wrogowie

 to tylko ślady

 to koniec

 

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Canulas
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 33

Opis:

Myślę, że dla "oblatanych" odkrycie inspiracji będzie formalnością

Zarazem jest to rozwinięcie myśli pierwszego codziennostrzału, a więc C.D.N.

Dodano: 2020-10-16 00:05:03
Komentarze.
*Ritha 7 d.
z dużym wykopem
Zalogowałam się specjalnie, gdyż już mentalnie śpię, ale WOW!
Wow...
Wow!
Podoba mi się! Bardzo. Wrócę jeszcze sobie (być może po cichu już).
Bardzo na tak takiej energii, dynamice (zapis plus ilość ciekawych rzeczy w tym).
Odpowiedz
*Canulas 7 d.
Ritha wow, wiem, że ciężko Cię wyrwać, kiedy śpisz, tak więc 2x dziękuję.
Miło mnie.
Też idę.
Odpowiedz
~Alchemik 7 d.
Canulas No tak. Niby lekceważysz poezje, a przynajmniej nie doceniasz.
A ta poezja i tak Cie rozsadza, wypełnia. Na swój sposób. Bez niej nie da się pisać prozy, tak naprawdę.
Odpowiedz
*Ritha 7 d.
Alchemik da się, ja piszę prozę bez obcowania z poezją.
A to powyższe to czyste prozatorskie flow (zapis jedynie poetycki). Z całym szacunkiem - w poezji takiej dynamiki ze świecą szukać.
Odpowiedz
~Alchemik 7 d.
Ritha Pozwolisz, ze się z Tobą nie zgodzę, Ritha.
Poezja to stan umysłu.
Odpowiedz
*Canulas 7 d.
Alchemik nie lekceważę, a jeśli już to tylko troszkę i jedynie własne próby. A tak, to nie. Czytam trochę i umiem czasem emocjonalnie odebrać.
Dzięki za wizytex
Odpowiedz
*Ritha 7 d.
Alchemik pozwolę. A ja się nie zgodzę z Tobą. Zwłaszcza jak widzę jakieś z palca wyssane frazesy, że bez poezji nie da się pisać prozy, co jest dla mnie - prozaika - kompletną bzdurą.
Wybacz ale właśnie dlatego zabrałam głos pod nie swoim tekstem. Widząc bzdurę.
Odpowiedz
^Halmar 7 d.
Ritha - "w poezji takiej dynamiki ze świecą szukać"
Odpowiedz
*Canulas 6 d.
Halmar mimo że pośredniczę tylko, to i tak dziękuję za wizytex
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin