Kontrast.

Mroczne pieśni.

 Bogowie z początku, ze swoich talentów zrodzeni.

 Zmyślona pomyłka stworzona przez człowieka.

 Wieczna Odyseja, czynów miłości, poezja wojen, pięknych pieśni.

 Złoty język, ktoś coś śpiewa, słyszą to tylko ludzie i błądzące niejasne dusze.

 Zwyciężone serce , imię jej nadano i wołano muza.

 Wskazówka to podróż, w dwie strony, jak na Księżyc i do Słońca.

 Mówili do siebie, pozorem słowa.

 Rzucali w siebie, srebrem i promieniem ognia.

 Ja i Ty.

 Moje i Twoje.

 Nasze i Wasze.

 Chen daleko mijamy się nawzajem.

 Nieskończona fala kłamstwa.

 Nadchodzi utracenie, słyszę to.

 Zaburzona percepcja.

 Niebo i Ziemia są rozdzieleni poprzez barykady bram.

 Wydźwięk Wielkiej Starożytnej Troi, kiedyś tak było, a dziś nucę sobie samotnie.

 To wiekuista tragikomedia, kto dla kogo śpiewa.

 Wnikliwie tak czy nie tak zadaję sobie pytanie.

 Jestem nieustannie prześladowany dźwiękiem.

 Na zawsze w przeszłości uwięziony.

 Umierając słucham ostatni.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Milord87fm
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 16

Opis:

Dodano: 2020-10-17 15:12:43
Komentarze.
*Canulas 12 d.
Straszny miszmasz czasów narracyjnych utrudnia skupienie. Sorex, nie siadło
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin