Krakatau Ballada o pogoni Wędrowca za świtem

Granat

 to najciemniejszy odcień błękitu

 szepcze

 

 szukałeś Anioła?

 jestem jego Panem

 przyłącz się do alchemicznej uczty

 pomieszanych żywiołów 

 

 zaciśnij powieki

 dziewięć kręgów to dantejska propaganda

 

 zdrada?

 

 bywa tylko zmienne kochanie

 

 zacisnąłem

 a jednak

 wciąż widzę gwiazdę

 

 zbyt mocno zakochany w sobie

 żeby nie pozostać stały 

 wobec

 i wobec jaśniejącej 

 

 utkwiła głęboko 

 dlatego nieważne 

 czy ogrzewa serce wątrobę

 czy spodnie 

 

 mój własny żywioł

 

 Upadły!

 polizałem twoją ciemną stronę nieba

 gorzkawosłodką niestabilną

 

 jak to granat

 bądź podmuch supernowej

 

 na rozdartym rozpostartym błękitnym

 chmurki

 w kształcie owieczki tygrysicy smoka

 

 jedna 

 przypomina loda na patyku

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 15

Opis:

To odpowiedź na pewne wizje z Tamtej Strony. Możecie nie wierzyć, ale czułem się kuszony, zapraszany. Odmówiłem. Potem bałem się. Posiadam pokłady zła, ale nie chcę się do niego przyłączyć.

Dodano: 2020-10-19 15:56:10
Komentarze.
Nooo, te spodnie troszkę wytrącają z poetyckich uniesień. A moze po prostu uczłowieczają i sprowadzają na ziemię.

Najlepszym błękitem jest Turnbulla, zwany Pruskim... a przypomina mi się Balet Noży
Odpowiedz
Podoba mi się. Również z powodu "granatu". Lubię czerń i granat. Z tego drugiego powodu - również. Tego rozrywającego

Nie zaznałam ciemności po drugiej stronie. Tylko jasność otulającą niemal materialnie. Jak mgła wypełniała wszystko...
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin