jasno ciemno
Codziennostrzał - Dzień 4 #codziennostrzał #tw Panu Wojciechowi Sobeckiemu w odpowiedzi na wiersz „Muza”

Codziennostrzał - Dzień 3 #codziennostrzał #tw

 Dzień 3 - Środy: Dribble

 #codziennostrzał #tw

 

  Podróż była urozmaicona. Jazda samochodem, potem wędrówka i wspinaczka, by wreszcie rozpakować bagaż w apartamencie sanatoryjnym. Niektórzy po drodze odpadli. Nie zabierano ich. Najsłabsze ogniwo.

  Nocą była przejażdżka. Ciemne zaułki miasteczka, wypełnione ludźmi gangu, wyposażonymi w broń palną. Wielu pensjonariuszy zastrzelono, innych pobito. Dotarłam do starego Volvo, ruszyłam w ciemność.

 

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 

 

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 

 ____________________________

Liczba ocen: 2
87%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: inne

Liczba wejść: 36

Opis:

Tagi:

Dodano: 2020-10-21 06:14:35
Komentarze.
~oko 3 m.
i już po miękkości. znów ponura rzeczywistość
Odpowiedz
oko tłuką się różne myśli po głowie, to i każdy dzień inaczej zaczynam
Odpowiedz
z dużym wykopem
Aaaa, nie wiem czemu, ale trochę z Wielkim Marszem - Bachmana (Kinga) się skojarzyło.

"Niektórzy po drodze odpadli. Nie zabierano ich." - dałbym albo: odpadli - nie zabrano.
Albo: odpadali, nie zabierano.
Ooo, tylko tyle.

Bardzo yntrygujące, miss "czy szustky"
Odpowiedz
Canulas pięknie dziękuję

Bachmana (Kinga) przeczytałam tylko "Regulatorzy".

Odpowiedz
alka666 a wiesz, że istnieje jeszcze związana z tym książka Desperacja Jest dobra nawet
Odpowiedz
Canulas nie, nie wiem... Ale teraz już wiem
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
Hm, dużo wszystkiego na małej przestrzeni - przeczytałam dwa razy, próbuję poukładać w całość.
Odpowiedz
Ritha raz byłam w sanatorium. Jakież to trzeba mieć zdrowie, by tam przeżyć całe trzy tygodnie
No i tak sobie wyolbrzymiłam. Nie ma apartamentów, a raczej pokoje wieloosobowe. Miałam trójkę z jedną fajną starszą babeczką (wywijałyśmy, jeśli akurat nie siedziałam w bibliotece lub laptopie, pisałam co tydzień felietony "Spod zielonego kapelutka", a drugą - budzącą nas o 5.00 szklanymi paciorkami różańca. Wyobrażasz sobie mieszankę 666 i różaniec?
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
alka666 Jezu... nie wyobrażam sobie dzielenia pokoju z obcymi ludźmi
Odpowiedz
Ritha można wykupić jedynkę. Ale jestem skąpa i dałam radę. W recepcji była bardzo fajna babeczka, a sanatorium miało swoją czarną kotkę Tośkę. Kiedy ta recepcjonistka zobaczyła, że nieufna kotka (karmiła ją codziennie, ale nigdy jej nie usiadła na kolanach, nie dała się wziąć na ręce) pcha mi się na kolana, tuli i przyłazi pod pokój po szyneczkę i serek, podała skrycie klucze do wolnego pokoju, psssyt. Nikt o tym nie wiedział, a ja w spokoju mogłam sobie pisać po wszystkich zabiegach. Czasami zapominałam iść na kolację, więc przynosili mi do pokoju
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
alka666
Odpowiedz
z dużym wykopem
Rany, jesteś coraz bardziej zabójcza, czy szustki.
Ciekawy świat przedstawiłaś.
W zasadzie tak działa natura i ewolucja. Walka o byt i przezywanie najstosowniejszego. Ale przecież każdemu należy się wypoczynek, choćby sanatorium dla podbudowania zdrowia.
Otoczka kultury w naturalnym świecie moze się przecierać, albo przyjmować prawa naturalne. Oczywiście, to świetne krzywe zwierciadło.
Pozwolisz, ze znowu wstawię swojego dribelka poniżej.
Mój tez traktuje o naturze, a wlasciwie specyficznej ekologii. Z pewnością nie jest jednak ta zabójczy jak Twój.
Tez rodzaj krzywego zwierciadła.


Dribble na środę - Zalesianie


Dribble na środę - Zalesianie

Koszyk niemal zapełniony, jednak postanowiłem wejść głębiej w las. Znalazłem cudną polankę. Jest! Dorodny prawdziwek. Pochyliłem się, z kozikiem. Nagle, na kapeluszu pojawiły się oburzone oczka. Takież usteczka przemówiły.

- Gdzie z tym pazurem, pokrako?
Zdębiałem. Dosłownie - wrastając w glebę.
- Coraz więcej ich przyłazi, ale przynajmniej las jest gęstszy.
Odpowiedz
Alchemik to były halucynogenki
Odpowiedz
No no, sanatorium dla odważnych
Odpowiedz
Adelajda tak, istna szkoła przetrwania. Sanatorium jest dla twardzieli.
Odpowiedz
~oko 3 m.
niezdecydowanie
Wieszałem na nitce złudzenia. Jedno po drugim, bez końca, jakbym zamierzał wysuszyć je niczym grzyby, albo liście tytoniu. Jak pierwszą różę, która miała powiedzieć wszystkie słowa, które przez młode gardło przejść nie umiały. Zawisły żałośnie, beznadziejnie, tępo. Chciałem… Czy można chcieć, mieszkając pośród złudzeń? Ja chciałem. Albo mi się zdawało…
Odpowiedz
oko Kolekcjoner złudzeń?
Odpowiedz
~oko 3 m.
alka666 najwyraźniej
Odpowiedz
Kolekcjoner złudzeń?
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin