Prosta ścieżka Rzezimieszek

Mściwość

 Najwyraźniej przysypiałem na lekcjach historii, bo nie mam pojęcia, kim był niejaki Kretes, choć przegrywałem z nim regularnie. Co tam przegrywałem - porażki były dotkliwe i trudno o większe katastrofy. Może Titanic dogoniłby mój wyczyn, ale licytować z nieboszczykiem nie wypada. Może i Kretes nie żyje? Myśl przytrzymywała się kurczowo strzępów sumienia. Wyposażony w podobną wiedzę mogłem zastosować chwyt poniżej pasa i wypomnieć mu fizyczny rozkład. Cóż – nie obiecywałem, że sumienie mam czyste. Chciałem mu dopiec, a zapalczywość płonęła we mnie może nie wieczną lampką, ale świętym ogniem. Na wojnach tak bywa, że przyzwoitość zdejmuje się wraz z cywilnym ciuszkiem.

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 13

Opis:

kolejny nieśmieszny żart.

Dodano: 2020-10-30 12:18:47
Komentarze.
*Canulas 27 d.
z dużym wykopem
Bardzo, hmm, ciekawe i swobodne interpretacyjnie. Wycofam się chyłkiem, gdyż Mściwość bywa wahadłowa i czasem, podsycana zawiścią lub niezrozumieniem, rykoszecieje

Odpowiedz
~oko 27 d.
Canulas bez obawy. z pamiętliwością mi nie po drodze. i staram się nie machać rękami na wszystkie strony. tym bardziej bez powodu.
Odpowiedz
*Canulas 27 d.
oko kamień z nadnercza. Syzyf lubi to
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin