jasno ciemno
Codziennostrzał#12 - Farma listonoszy cz.2 Codziennostrzał#10 - Zabawkowe piekiełko

Codziennostrzał#11 - Droubble - Rewanż

 Znacie Rajmunda Motykę? Pewnie, że znacie, a jak nie to wielki wstyd. Przewaliłem dwie dychy, godząc się na rozegranie z nim partii szachów. Upokorzenie, jakie spłynęło po moim czole, zasłaniając widok na rzeczywistość sprawiło, że na jakiś czas zniknąłem. Zaszyłem się w pokoju, unikałem ludzi, szczególnie jego. Był stałym bywalcem ławeczki pod sklepem, a więc tamten teren był dla mnie wyłączony z użytku. Ale tamtej pięknej, czarnej jak smoła nocy złamałem swoje lęki i przygnębienia. Następnego dnia rano wyzwałem go na rewanż. Zgodził się.

 — Ja tobie cherlawy kmiotku po stokroć mogę utrzeć nosa. Zasiadaj przede mną. — Poczęstował mnie wiśniówką wzmocnioną denaturatem. Grzecznie odmówiłem i zacząłem.

 Pierwsza połowa przebiegała raczej podręcznikowo. Teoria debiutów nie miała przede mną tajemnic ani przed tym pijaczyną.

 — Nie trudź się kmiotku — wypalił nagle, pociągając przy tym dwa łyki wiśniowej mikstury.

 — To czysta przyjemność — odpowiedziałem łagodnie.

 Na dłuższą chwilę zapadła cisza. W skupieniu formowaliśmy dogodne ustawienia, nieustannie próbując przechytrzyć przeciwnika.

 — Parszywy kmiotku, twe lico będzie sążnie klepane, nim ci króla ubije! — ryknął, wstając na równe nogi.

 Odskoczyłem, a właściwie odepchnąłem się i przekoziołkowałem. Szachownica upadła.

 — Poddałeś partie, wygrałem — rzekłem uradowany.

 — Masz snopki między zębami i brud za uszami — odpowiedział nim budzik na mojej szafce nocnej wybił ósmą.

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~marok
Kategoria: inne

Liczba wejść: 24

Opis:

No to lecimy :)

Dodano: 2020-10-31 21:55:18
Komentarze.
*Ritha 2 m.
z wykopem
Ooo, ciąg dalszy Rajmunda Motyki No cóż, lećmy zatem!

"Zaszyłem się w pokoju, unikałem ludzi, szczególnie jego. Był stałym bywalcem ławeczki pod sklepem, a więc tamten teren był dla mnie wyłączony z użytku. Ale tamtej pięknej, czarnej jak smoła nocy złamałem swoje lęki i przygnębienia. Następnego dnia rano wyzwałem go na rewanż. Zgodził się" - upłynnia Ci się narracja, chyba od tego codziennego pisania, molto bene

Końcówka przewrotna, a to w dribblach/drabblach/droubblach ponoć pożądane. Zostawiam wykop
Odpowiedz
~marok 2 m.
Ritha Rajmund jeszcze się pojawi zapewne, dzięki
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin