Liściopęd Na deskach

Do moich wirtualnych przyjaciół z T3

 wiem już nie jestem sam

 a właściwie szczerze w to wierzę

 gdyż słyszę wasze myśli

 

 o nawet księżyc jest tu ze mną

 podjechał z gracją na rowerze

 dziwacznym nieco

 takim chmurzystym i puszystym

 a teraz się idiota szczerzy

 krater po kraterze

 

 nie jestem sam

 chyba że mi się błazen przyśnił

 

 ale nie

 bo gwiazdy też mi towarzyszą

 zalotnie spoglądając z góry

 

 mógłbym przysiąc

 

 i siedziałbym tak może do samego rana

 

 noc tajemnicza na dworze

 księżyc trefniś

 wiatr geniusz harmonijki

 i gwiazdy

 które tańczą mi kankana

 

 co ja plotę Boże?

 

 pewnie dlatego że mi tak jakoś lekko jest na duszy

 

 wielki wóz z mniejszym w drogę ruszył

 bo muszą zdążyć gdzieś przed ranem

 

 i daję słowo

 

 żadne używki nie mają nic wspólnego z moim stanem

 

 noc a mi tu wcale nie jest ciemno

 posiedzę jeszcze dopóki wasze myśli będą ze mną

 

 czym prędzej skrobię więc za listem liścik

 nie będę czekał na listopad

 liście wierszami lśnią srebrzyście

 na wszystkich piszę

 

 że was kocham

 

 

  Jerzy Edmund Alchemik

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 24

Opis:

Dodano: 2020-11-01 00:08:28
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin