jasno ciemno
codziennostrzał Codziennostrzał

Codziennostrzał

 #codziennostrzał #tw

  

  Krajobraz wznosi się łagodną linią ku szczytom dwóch pagórków, okraszonych ciemnymi, niewielkimi mutonami. Wędrowiec niespiesznie doliną zmierza ku rozkoszy dla zmysłów. Nieopatrznie wpada w dziurkę nie za głęboką, acz frywolną. Drży z emocji i śmiejąc się idzie dalej po miękkim podłożu. Lekka chropowatość, niczym gęsia skórka, chwilę spowalnia marsz i już za chwilę wspina się po lekkiej stromiźnie, twardych schodów żeber. Zmęczony opiera się plecami o miękkie wzniesienie, by za chwilę podjąć decyzję. Może nie wspinać się na krągłość lecz łagodną drogą pomiędzy wzgórzami obejść jeden od środkowej strony? Ścieżka łagodnie unosi się wśród obu pagórków. Nieco zdradliwa, lekko pochyła. Tu krągłość dla wspinacza mniej zdradliwa, zatem zmierza pewnym krokiem ku mutonowi, otoczonemu ciemną grudkową glebą. Jak miło się wtulić w tę przyjemność...

  — Kochanie, okruszek chleba ci spadł.

  — Gdzie? Nie widzę.

  — Zdejmę go ustami, z pomocą języka.

  — Tylko ostrożnie... Ach!

  Wędrowiec zdążył zobaczyć tuż przed swym końcem, jak muton w pąk się przemienia od wilgotnej rozkoszy.

  

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 

 

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 

 ____________________________

 

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: inne

Liczba wejść: 27

Opis:

Cyklu ciąg dalszy

Tagi:

Dodano: 2020-11-04 05:40:29
Komentarze.
~oko 2 m.
to jeszcze może być ciąg dalszy? stopień wyższy od rozkoszy?
Odpowiedz
oko nie, chodzi o tematykę. Jak się rozbujałam, to ciągnę. A potem gdy mi się już znudzi, to ni słóweczka nie będzie. Jak z Manuskryptem.
Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 sugerujesz, że Manuskrypt właśnie zakończył żywot? szkoda trochę.
Odpowiedz
oko nie zakończył, ale go odłożyłam na nie wiadomo jak długo. U mnie długo, to bardzo długo. Może do emerytury... Żartuję Na razie leży odłogiem. Ale wrócę do niego za jakiś czas.
Ale dziękuję, że się o niego martwisz, że nie jest obojętny.
Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 było to niezwykłe, że potrafiłaś zmieścić treningi w jedną, pojemną ramę, która kleiła się w całość i nie kulała.
Odpowiedz
oko to było zabawne. Obecny zestaw też by się nadawał, ale pomyślałam sobie, że to już jest zbyt monotonne. Nawet pasuje mi do dalszej części obecny zestaw. Wykorzystam go potem, by kontynuować Manuskrypt.
A teraz to w ogóle nie wiem, czy uda mi się napisać TW. Ten cholerny czas...
Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 wierzę - mnie też popycha w ramiona Obcego, bo każde kolejne losowanie wydaje się być sugestią, ze może znowu? a ja nie wiem (naprawdę), czy to dobry pomysł zanurzć się w ciągi dalsze i produkować odcinki masowo, zamiast zgodnie z ideą pogrążyć się w ramionach wyobraźni.
Odpowiedz
oko podoba mi się Obcy. Najchętniej namówiłabym Cię na kontynuację. Ale to by było egoistyczne - bo ja tak chcę
Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 nie byłabyś jedyna. ok - pomyślę, ale nie chce być autorem jednej, powielanej treści. Can, Aja, pewnie jeszcze ktoś też uważa, że trzeba więcej. a ja lubię opowieści na raz, a nie seryjną działalność. nawet jeśli, to sensacja nie jest tym, co mnie jakoś specjalnie rusza. ot - wybryk taki, który spodobał się. nie wiem, czy umiałbym napisać wyustarczająco dużo fragmentów, aby nie znużyć, a nazbierać wystarczająco w okładki.
Odpowiedz
oko trzeba spróbować. Ale od kiedy pomiędzy okładkami ma być monotematycznie? Najbardziej lubię zbiory opowiadań. To mi daje pogląd na pisanie autora. Taki przekrój.
Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 i tej wersji zamierzam się trzymać - Pilipiuk jest mi tu wzorem. z opowiadań, które mają ciągi dalsze w różnych zbiorach.
Odpowiedz
oko lubię jego serię Wędrowycza, ale też inne zbiory "Litr ciekłego ołowiu", "Przyjaciel człowieka", "Wilcze leże"...

Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 ja wolę opowiadania i norweski dziennik, albo trylogię Kruszewskich. nie czytałem siedmioksięgu jeleniego oka i żal mi. ale to trochę za dużo kasy.
Odpowiedz
oko trudno mi po wszystko sięgać. Ale mogę powiedzieć, że coś tam wiem o jego pisaniu.
Życia mi nie wystarczy, by przeczytać to, co bardzo bym chciała.
Odpowiedz
~oko 2 m.
alka666 tak. dlatego selektywnie trzeba. jak mi nie leży - wyrzucam bez żalu.
Odpowiedz
oko hmmm... Jest jeden problem - przechowuję, bo publikowane były. Śmiecioszki walają się wszędzie, ale czasami wykorzystam takiego jako część składową czegoś większego
Odpowiedz
No i znowu erotyka. Rany, to ja pisze erotyki, a Ty przewyższasz mnie subtelnością.
Wezmę się w sobie i napisze bardziej subtelny.

Oko chyba Cie pokochał.
Nie zna MenZula i nie zdaje sobie sprawy, ze moze dostać w pysk.
Odpowiedz
Alchemik bawię się tymi drobinkami. Nigdy nie umiałam pisać erotyków, ani o zmysłowości. Naszło mnie tak, więc dla mnie zabawa przednia. Ale to tylko chwilkę potrwa, bo mnie pociąga mrok i demoniczna ciemność.

Nie czepiaj się Oko. Dlaczego miałby mnie pokochać? Jeśli ludzie mają o czym ze sobą rozmawiać, to od razu musi iskrzyć? No bez przesady. Wiesz, że szybko rozdaję liścia

Odpowiedz
Tęcza wabiła mnie. Nie te kolorki wyświechtane. Ale ten otwór ciemny, niemal niezauważalny pod mostem. Z wygiętych ud, bo tak sobie zażyczyłaś w tańcu. Pieprze skarb skrzata z jego garncem złotych monet. Idę po lepsze. Przez architekturę natury. Siedmiobarw nie będzie zwodził mojej drogi. Idę do króliczej norki. Nie pamiętasz? To właśnie tam się spotykaliśmy, Alicjo.
Odpowiedz
Alchemik niestety - nie pamiętam.
Pamięć mam krótką, ale dobrą. Jak już sobie przypomnę, to wiem, że tak było.
Ale o gonitwie za białym królikiem coś było, bo ja go gonię całe życie, na którym piętno śmierci przed moim urodzeniem wykwitło. Jak na razie wiele razy z objęć tej łaskawej pani uciekłam.
Odpowiedz
Alchemik już mi się przypomniało! Nie, nie byłam w tekście, bo nie pamiętam jaki tytuł miał. Ale tak skrzat, tęcza i garniec pełen monet (skarb). Czy ja coś o trollach nie majaczyłam?
Odpowiedz
~JamCi 2 m.
Hahahha jesteś jak widzę jesiennie figlarna :-)
Nono kto by pomyślał, że jesień tak rozpala :-)
Odpowiedz
JamCi dziękuję
No na figle mi się zebrało. Nie żeby mi brakowało
Ale wyobraźnia figlarną też bywa
Odpowiedz
~oko 2 m.
dzisiaj chyba dribbelek, więc korzystam z łaskawości Ali:
Navigare.
Gdzieś daleko, cieńsza od włosa kreska, odcinała ocean, od nieskończoności kosmosu. Płynęliśmy. Pod pełnymi żaglami, choć żaglowiec zachłystywał się falami i pocił się, zrzucając masy wody na boki, jak kundel, który właśnie wyszedł z wody. Świat zbłękitniał do obłędu i szarogęsił się ćmiąc oczy mamidłem.

Sunęliśmy niepowstrzymanie – na zatracenie. Donikąd.
Odpowiedz
A to dziś miał być dribble? Ja to zawsze nie pamietam. Ale Oko jest czujny.
Czym prędzej odjąłem z tekstu o tęczy sześc slow. Zostały Tobie tylko dwie szustki, Alicjo. I to wcale nie jest aż tak nieprzyjemne dostać od Ciebie z liścia, Alicjo.

Tęcza wabiła. Nie kolorki wyświechtane, ale otwór ciemny, niezauważalny pod mostem z naprężonych ud, bo tak sobie zażyczyłaś w tańcu. Pieprzę skarb skrzata z jego garncem złotych monet. Idę po lepsze. Przez architekturę natury. Siedmiobarw nie będzie zwodził mojej drogi. Idę do króliczej norki. Pamiętasz? Tam właśnie się spotykaliśmy, Alicjo.


No i mam dribelek na dziś i obrażoną, która nie pamięta bajek wyobraźni, choć sama marzy.
Nie jestem żadnym satyrem, jak mnie postrzegają niektórzy. Jestem poetą, który sobie marzy na łamach. A co innego mi pozostało? Jakby nie było, miłość musi się przewijać przez poezję. Gdybym nie marzył, to zapomniałbym, jak to jest. Niedopuszczalne!!!

A oko naprawdę jest dobry. Chociaż z nim się sprzeczam, to robię to z przekory. Prawdę mówiąc, to stal się nawet moim idolem w upartej drodze do prozy.
Odpowiedz
~oko 2 m.
nie trzeba nikomu czujności. wystarczy zerknąć na założenia zabawy i tak jest napisane wyraźnie, w którą stronę zmierzać. a jeśli chcesz się bawić inaczej, to przecież zakazu nie ma. a zerknąć, to kwestia dyscypliny, której najwyraźniej brakuje Ci - wolisz uwodzić namolnie i brutalnie, przechwalając się własną historią przy każdej okazji. ile osób musi Ci powiedzieć, że jesteś bufonem, żebyś cokolwiek zrozumiał? nie musisz pchać się wszędzie. jeśli zrobisz coś dobrego, ktoś stąd zauważy. a Ty jesteś, jak jedynak, któremu należy się wszystko. pchasz się i wymuszasz podziw. naprawdę tego pragniesz? sztuczności, jaką sprowokujesz? poczekaj człowieku! daj szansę innym, zauważ ich i pozwól im być sobą. wszystkie Twoje komentarze składają się z jednego wielkiego JA, MNIE, MI. żałosne.
Odpowiedz
oko Gadasz jak puszczyk. Zawsze wypominał mi, ze ja to jestem Ja.
Mimo tego jesteśmy przyjaciółmi. Odwiedzał mnie nawet w mojej samotni. Tak, wiem. Za dużo zaimków dzierżawczych w pierwszej osobie. Przejdę na tryb innoosobowy.
Odpowiedz
z wykopem
"Zmęczony oparł się plecami o miękkie wzniesienie, by za chwilę podjąć decyzję." - w myśl ciągłości czasu narracyjnego: opiera się.

Takie, noo, erotyczne wyszło
Odpowiedz
Canulas dziękuję
Poprawię.

Tak mi jakoś ostatnie dni... Taki mam do nich stosunek
Delikatnie rzecz ujmując
Odpowiedz
alka666 no to ładne rzeczy 😳
Odpowiedz
Canulas no co? - że zadziornie zapytam
Za śmiałe? Czy za kiepskie, bo ja w życiu erotyków nie pisałam! I dopiero przy codziennostrzale jakoś tak mnie naszło... MenŻulek ma popołudniową zmianę, w zeszłym tygodniu miał nocki, a ja miałam grypę... No nazbierało się... To łazi po myśli stosunkowo często, nie?

A jutro (albo w nocy) nie wiem co mi się ustosunkuje w głowie, więc pytam z troską o psychikę dzieci

Czy powinnam codziennostrzały z tego tygodnia oznaczyć 18+?

P.S. MenŻulek wie, co wrzucam w codziennostrzały. Podobają mu się

Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin