Wszystkiego dobrego, dziewczyny!
jasno ciemno
masza lubow
<
TW#4 Leichenschrei
>

fefe (#komediokonkurs)

 - Wszyscy śmieją się ze mnie, że jestem naiwny i łatwowierny, że łatwo mnie nabrać i że daję sobą manipulować.

 - Ha ha ha!

 - Z czego się cieszysz?

 - Z tego co powiedziałeś. To śmieszne. Wcale nie jesteś łatwowierny. Kto ci to powiedział?

 - Wszyscy tak mówią.

 - Kłamią. Wcale nie jesteś naiwny. Nabierają cię. Nabierają cię, że dajesz się nabierać.

 - Dzięki. Uspokoiłeś mnie.

 - Masz pożyczyć dwa tysiaki?

 - S...słucham?

 - Może pożyczyłbyś mi dwa tysiaki?

 - Dwa tysiące złotych? To bardzo dużo. Nie mam takich pieniędzy.

 - Wcale nie chcę pożyczyć od ciebie dwóch tysięcy złotych. Kto ci powiedział, że chcę od ciebie pożyczyć dwa tysiące złotych?

 - Ty mi powiedziałeś.

 - Wcale tego nie mówiłem. Prosiłem cię o dwa tysiące. Nie mówiłem, że chodzi mi o złote.

 - A o co ci chodzi?

 - Myślałem o dwóch tysiącach groszy! W ogóle nie słuchasz co się do ciebie mówi. Mówili mi o tym twoi znajomi, że nie słuchasz, ale ja nie chciałem wierzyć im tak na słowo, sam się chciałem przekonać i chyba, niestety, mają rację ci twoi znajomi. Mówili też, że jesteś strasznie skąpy. I to też się sprawdza. Chciałem pożyczyć od ciebie drobną sumę, a ty skoczyłeś na mnie, jak szpic na garbatego.

 - Myślałem, że chcesz pożyczyć dwa tysiące złotych.

 - No bo nie słuchasz wcale! Zresztą dwa tysiące złotych, to nie jest jakiś straszny majątek. Dla pracującego gościa to nie jest jakaś suma nie do wyobrażenia, a ty pracujesz przecież.

 - Na umowie śmieciowej.

 - Śmieciowej nie śmieciowej. Pieniądz jest pieniądz. Zresztą nie ma o czym gadać. Nie chciałem od ciebie dwóch tysięcy złotych, chciałem marne dwie dyszki, ale ty od razu zapowietrzyłeś się. Więcej luzu stary. Nie musisz mi nic pożyczać. Przeżyję jakoś bez tych marnych dwudziestu złociszy, których mi poskąpiłeś.

 - Zaraz! Poczekaj... właściwie mogę ci pożyczyć te dwie dyszki. Tylko powiedz mi, czy masz wydać ze stówy. Mam całą stówę.

 - Jasne, że mam wydać ze stówy.

 - No to trzymaj stówkę i dawaj resztę.

 - Dzięki.

 

 ***

 

 - Co z moją resztą?

 - Proszę.

 - Co to jest? Osiemdziesiąt groszy? Dałem ci sto złotych! Mówiłeś, że masz wydać resztę ze stu złotych!

 - Nie mówiłem, że mam wydać resztę ze stu złotych. Myślałem, że chodzi ci o sto groszy. Nie mam osiemdziesięciu złotych, żeby wydać ci resztę. Gdybym miał takie pieniądze przy sobie, nie prosiłbym cię o pożyczkę, nie każdy jest taki pazerny i chytry, żeby od razu skubać kolegę z forsy, bez powodu. Ale nic się nie martw, pożyczyłeś mi sto złotych i jesteśmy kwita.

 - Jak to kwita?

 - Oddam ci całą stówkę, nie będziesz musiał mi nic rozmieniać, oddawać, nie będziesz musiał do kiosku biegać, żeby zamienić na drobne, tylko zainkasujesz całą kwotę i po krzyku będzie.

 - A kiedy mi oddasz?

 - Spokojnie. Oddam ci w późniejszym terminie.

 - Ale konkretnie kiedy?

 - Konkretnie trzydziestego pierwszego czerwca.

 - Dobra.

 - No to cześć.

 - Narka... ale zaraz... przecież czerwiec ma tylko trzydzieści dni. Nie ma takiej daty.

 - Jesteś pewny? Sprawdź może w kalendarzu jakimś.

 - Nie muszę sprawdzać w żadnym kalendarzu. Nie ma takiej daty.

 - No to sorry.

 - Jak to sorry?

 - Chciałem ci oddać tę marną stówę ale ty wymyśliłeś jakiś nierealistyczny zupełnie termin i...

 - Ja wymyśliłem? To ty wymyśliłeś!

 - Ale ty się na to zgodziłeś! Nie musiałeś zgadzać się bezmyślnie na trzydziestego pierwszego czerwca, tym bardziej, że wiedziałeś, że czerwiec ma tylko trzydzieści dni. I ja teraz jestem w kropce. Nie mogę ci oddać forsy w terminie, który ustaliliśmy i nie ma w tym żadnej złej mojej woli, ja nie wiedziałem, że czerwiec ma tylko trzydzieści dni, to ty to wiedziałeś, ale mimo to zgodziłeś się na taki termin, pewnie po to, żeby mi zrobić na złość. Ostrzegali mnie, mówili mi, uważaj na tego gościa, nie dość, że skąpy, to jeszcze złośliwy. Wiesz co? Ciężki z ciebie gość. Masz jeszcze do mnie jakiś interes? Bo jeśli nie, to chętnie się pożegnam. Chyba nadajemy na zupełnie innych falach. Raczej się nie zaprzyjaźnimy. Na razie. Cześć.

 - A moje sto złotych?

 - Traktuję je jako darowiznę. Możesz sobie je odpisać od podatku ale nie wiem czy jest sens. Mnóstwo papierków do wypełnienia, a korzyść niewielka. Sto złotych to nie jest w końcu jakiś nie wiadomo jaki pieniądz.

 - Ale...

 - Ale jak chcesz to oczywiście możesz się starać, muszę lecieć. Idę zarzucić parę browarków, zaprosiłbym cię ale pewnie jesteś pusty z forsą.

 - Miałem sto złotych. Może postawiłbyś mi jednego browca?

 - Nie da rady. Nigdy nie stawiam gołodupcom piwa. Takie mam zasady.

 - No to cześć.

 - Narka.

 

4462 zzs

Liczba ocen: 4
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~sensol
Kategoria: inne

Liczba wejść: 70

Opis:

Dodano: 2020-11-09 15:50:03
Komentarze.
Sensol widzę że troszkę faktycznie ponad limit 😁
Odpowiedz
~sensol 3 m.
fanthomas trudno. najwyżej będzie dyskwalifikacja
Odpowiedz
~sensol 3 m.
fanthomas a tak w ogóle ile znaków ma ten tekst? nie wiem gdzie to sie sprawdza
Odpowiedz
sensol dyskwalifikacji nie przewiduję ale chyba będę Ci musiał odjąć 0,1 punkta
Odpowiedz
sensol około 5000 z tego co mi pokazał internetowy program zliczający słowa
Odpowiedz
sensol https://szeruj.pl/licznik-znakow.ht
Tu jest jakiś licznik, na oko wiarygodny ale ręki uciąć nie dam
Odpowiedz
~sensol 3 m.
fanthomas oo! dzięki
Odpowiedz
Na liście mocno sensolowych tekstów ten jest wyjątkowo sensolowy.
Odpowiedz
Jak na razie jesteś na pierwszym miejscu w rankingu. Oby tak dalej
Odpowiedz
No i muszę przyznać że lubię ten rodzaj humoru i wciąż mnie to śmieszy
Odpowiedz
~sensol 3 m.
chyba jestem również na ostatnim miejscu
Odpowiedz
sensol tak, na razie zajmujesz całe podium
Odpowiedz
~sensol 3 m.
fanthomas ale tak poważnie. jeśli tak krótki tekst ma 5000 znaków, to musisz zwiększyć limit. nie da się zawiązać komedii w tak krótkiej formie.
Odpowiedz
sensol hmm, no w sumie faktycznie krótki jest i treściwy, więc 5000 mogłoby być tym odpowiednim pułapem
Odpowiedz
sensol 1 edycja więc zmiany w trakcie są nieuniknione
Odpowiedz
z wykopem
Kurczę, wkurzył mnie ten gość. Ten co forsę wziął. Fajne, takie fanthomasowe bardzo
Odpowiedz
~sensol 3 m.
jagodolas obaj są wkurzający. fefe to straszna pizda. obaj siebie warci
Odpowiedz
z wykopem
Mnie też wkurzył ten pożyczający. Ale tekst zainteresował mnie od początku i trzymał tu do końca.
Odpowiedz
~sensol 3 m.
alka666 nie lubię obu. dzięki za wizytę
Odpowiedz
sensol
To się nazywa pełen dystans do swoich bohaterów
Odpowiedz
z wykopem
Pomysłowe, Sens
Odpowiedz
~sensol 3 m.
TomaszBordo danke
Odpowiedz
z dużym wykopem
Nooo, Ty umisz w komedię. Twój humor czuję, rozumiem i mnie śmieszy.
Odpowiedz
~sensol 3 m.
Canulas plus dodatni za wizytę i komentasz
Odpowiedz
sensol haha, widzę, że masz nową zabawkę w arsenale. Ok, wystrzegam się zatem ujemnych minusów
Odpowiedz
~sensol 3 m.
Canulas to po to żeby danki nie tykać
Odpowiedz
sensol Wałęsa lubi to
Odpowiedz
Krętacz pierwszej wody. Kot odwrócony ogonem, żeby nie powiedzieć dupą. Fajny humor, lubię taki
Odpowiedz
~Onyx 3 m.
Fajny humorek, ciągle mam głupkowaty uśmiech
Odpowiedz
A to menda, do tego inteligentna. 😉
Już drugi taki wywrotowiec sumienny w tej edycji.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.