Tango Kanał

Degustacja (#komediokonkurs)

 - Dym poproszę… - Nie byłem zdecydowany, ale rzadko robię zakupy, to miałem prawo do pewnej nieśmiałości.

 

 - Konserwowy, czy świeży? W czopkach, butelkach, czy suszony i prasowany? – nieco już przechodzona pani za ladą wątpliwości nie miała, tylko szczekała, jakby miała w domu męża-sierżanta.

 

 Nie ma co. Lekko zwątpiłem we własne talenty handlowe. Zamyśliłem się popędzany pogardliwym wzrokiem. W czopkach? Niech sobie w dupę wsadzi sama. Prasowany? Pewnie jakieś zmiotki po procesie technologicznym. Konserwowany? Pewnie ściągany z Czarnobyla, albo innej Fukushimy. Kto wie, czy nie zleżałe zapasy niemieckiego… z Treblinki… Lepiej nie ryzykować.

 

 - Świeży! – Hardo rzuciłem – Tylko taki preferuję! Zwietrzały, niech lumpy żrą! Stać mnie na świeży. I żadnych czopków na litość boską!

 

 - Więc butelkowany, dzisiejszy? – Upewniła się patrząc na mnie spod oka – A może woli pan koncentrat w pigułkach?

 

 - No pewnie! – Pozwoliłem sobie na przekąs – W pigułkach, to wyłącznie lekarstwa na kaszel. A dym, tylko w butelkach. I dwa ogórki kiszone na zagrychę!

 

 - Butelki są z kaucją, chyba, że wypije pan za sklepem i odda za chwilę – chytrze popatrzyła na mnie. – Ale jakby co, to w obrębie sklepu… sam pan rozumie…

 

 Wiedźma, prawdziwa wiedźma, wiedziała, że się skuszę i wezmę drugą flaszkę, kiedy napocznę na miejscu. Dym był znakomity. Naprawdę. I nie z nocy, tylko dopiero co wyprodukowany. Esencjonalny. I mocny, jak wszyscy diabli. We łbie mi się zakręciło po pierwszym łyku. Ciekawe, czego dodali, bo niewątpliwie aromat miał niezwykły.

 

 Zamówiłem drugą flaszkę. Też bez kaucji. Pani po pierwszej butelce zdawała się odmłodnieć i wyglądała czarująco. Po drugiej… Westchnąłem tylko. Zaraz zerknę, jak wygląda po drugiej. Tymczasem, z braku towarzystwa do gawędy (w sklepie nie wolno konsumować dymu) zacząłem czytać etykietę na butelce.

 

 Drzewo jałowcowe… Koneser się ze mnie zrobił. Nuta kawy, tytoniu rodem z Kuby… Super! Poniżej, drukiem przypadkowo drobniejszym zaznaczono uwagę:

 

 Suszone łajno łosia - minimum 83%

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: inne

Liczba wejść: 23

Opis:

mój licznik wykazał równiuteńko 2000 znaków ze spacjami... gdybym celował, nie udałoby się, a tak - wyszło samo.

Dodano: 2020-11-10 08:36:40
Komentarze.
!sensol 16 d.
ja zawsze biorę w żelu


Odpowiedz
!sensol 16 d.
całkiem niezłe. tylko powinieneś poprawić zapis, żeby takich przerw nie było
Odpowiedz
~oko 16 d.
sensol nie w lufce? albo w tytkach?
Odpowiedz
!sensol 16 d.
oko no tak. w lufce oczywiście też
Odpowiedz
~oko 16 d.
sensol jak widzę jesteś koneserem. mi udało się zrezygnować z nałogu. ponad trzy lata spędzam w strefie bezdymnej - a przynajmniej mam taką nadzieję i sam sobie nie pogłębiam zachmurzenia.
Odpowiedz
~oko 16 d.
stać mnie Sensolu - przerwy zabierają po jednym znaku, a zmieściłem się w limicie. więc mogę sobie pozwolić na rozrzutność - taki uśmiech w stronę czytaczy, żeby dać czas na oddech.
Odpowiedz
!sensol 16 d.
oko ale to wygląda nieprofesjonalnie trochę. w "realu" takich przerw się nie robi
Odpowiedz
!sensol 16 d.
oko limit to teraz do 5000 znaków
Odpowiedz
~oko 16 d.
sensol przepraszam. jestem zaledwie amatorem. i podobają się mi. niechby kosztem potępienia.
Odpowiedz
~oko 16 d.
sensol za późno - pisałem z myślą, ze 2000, to max. potrafię się zaadaptować w różnych warunkach, więc to nie kłopot. były konkursy literackie, gdzie max wynosił 5.300, ale też takie, gdzie pozwalano na 60 tys.
Odpowiedz
!sensol 16 d.
oko to tak jak pani Pawłowicz posłanka, która uparła się, że będzie mówić "wziąść" , bo to jest poprawna forma, a nawet jak nie jest, to jest, bo ona tak postanowiła
Odpowiedz
~oko 16 d.
sensol cóż mam rzec... każdy ma jakieś wady i niedoróbki - nie tylko cielesne, ale i te wewnętrzne... nie zamierzam pretendować do ideału i nawet nie przymierzam podobnej sukienki - również w sypialni. wolę nagość.
Odpowiedz
Dobre
Odpowiedz
Nietypowy pomysł
Odpowiedz
~oko 16 d.
fanthomas mieści się w ramkach. mam nadzieję, że odrobinę uśmiechu wywołał i kwalifikuje się do zabawy.
Odpowiedz
oko ależ oczywiście że wywołał. Podoba mi się.
Odpowiedz
~oko 16 d.
fanthomas super. do końca miesiąca kawał czasu. zbroję się w cierpliwość i eskaluję. na wszelki wypadek. albo najeżam się, bo dzień jeża podobno...
Odpowiedz
*Canulas 15 d.
Dziwne, ale ok. Noo, historyjka. Chyba nie odnajduję się też w komedii jako odbiorca. Mało to dla mnie krzepiące
Odpowiedz
~oko 15 d.
Canulas jest nadzieja, że fanthomasowy konkurs chwyci i będzie więcej obrazków do wyboru. może znajdziesz coś dla siebie. humor każdy ma skrojony na własną miarę i nie da się go chyba zracjonalizować.
Odpowiedz
*Canulas 15 d.
oko pewnie tak. Ja nie umiem śmieszkować, kiedy wiem, że to robię. Umiem tylko mimochodem
Odpowiedz
~oko 15 d.
Canulas czyli jest nadzieja, że wyjdzie mimochodem - czasu jeszcze sporo. może się trafi.
Odpowiedz
*Canulas 15 d.
oko nie wiem. Dla mnie humor, jak poezja. Nie umiem prokurować. Czasem wychodzi samo, ale nie dążę w tych kierunkach, jakoś szczególnie na chama.
To trza mieć chyba we krwi, jak Sensol czy Fantomas
Odpowiedz
~oko 15 d.
Canulas ale wiersze piszesz. widziałem. i to taki, który czytało się bardzo przyjemnie.
Odpowiedz
*Canulas 15 d.
oko też w sposób przypadkowy dochodzi do tego. Zresztą zobaczymy
Odpowiedz
~oko 15 d.
Canulas jak się zdarzy, to zapewne przeczytam
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin