jasno ciemno
Codziennostrzał#22 - Dribble - Siła propagandy Wujek Pazur - [Marokoki#1]

Codziennostrzał#21 - Alternatywni

  Przypadki nie istnieją. Nie wierzę w to. Mogą istnieć przypadkowe potrącenia przechodniów albo przypadkowe morderstwo sąsiada, ale przypadki? Nie w tej rzeczywistości. Wracając do domu wieczorową porą, wpadłem na grupę alternatywnych imprezowych demonów wiejskiej remizy wracających właśnie z kolejnego bankietu na gruzach remizy strażackiej OSP w sąsiedniej wiosce. Byłem i chyba nadal jestem, nieco podpity, więc nie próżnowałem w słowach. Sprecyzowałem szybko swoje poglądy, negatywnie wyraziłem się o polskiej lewicy, co szczególnie urągało demonom. Ich twarze wykrzywiły grymasy złości i niedowierzania. Jeden z nich zbliżył się do mnie i pchnął mocno do tyłu. Zaliczyłem bolesny pocałunek z wyłożoną żwirem szutrówką i przez chwilę wydawało mi się, że straciłem nos. Poczułem jak w ustach zalega coraz więcej krwi. Potem były jeszcze ze cztery ciosy w okolicach łopatek i jeden celny w potylicę. Ciemno boli, nadal nie szukam eufemizmów. Obudziłem się tu. Nie wiem gdzie. Nad głową mam jarzącą się żarówkę. Przede mną stoją oni. Wszyscy.

 — Wybieraj. Dołącz do nas albo przepadnij — mówi najwyższy z nich.

 Nie odpowiadam. Podchodzi do mnie ona, kobieta. Przybrali ludzkie formy, ale gdy tracą dobry humor, ich wewnętrzne wcielenia ujawnia się co chwila w połyskujących fazach. Mają wtedy paskudne ryje jakby wykrzywione przez jakąś chorobę. Dziewczyna podchodzi do mnie i szepcze coś do ucha.

 — Nie uciekniesz przed tym. Ortalion już na ciebie czeka.

 Zgodziłem się. Prawdopodobnie nigdy już nie zaznam spokoju ducha, ale przynajmniej spełnię swoje marzenie. Alternatywne demony imprezowe z wiejskiej remizy potrafią przenosić się w czasie. Są na każdej wiejskiej potańcówce, ukryci pomiędzy zwykłymi śmiertelnikami. Najlepiej czują się w latach dziewięćdziesiątych, odziani w ortaliony. Ja jednak nie potrafię być w stu procentach imprezowym demonem. Ludzka natura wciąż we mnie siedzi, powoduję, że strach ogarnia mnie coraz bardziej. Postanowiłem znaleźć jakiś cel, spróbować nim wypełnić pustkę, którą stara się zawładnąć strach. W końcu wymyśliłem. Rajmund Motyka musi fiknąć.

2091 zzs

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~marok
Kategoria: inne

Liczba wejść: 24

Opis:

Dodano: 2020-11-10 22:47:45
Komentarze.
z wykopem
Bardzo spoko. Jezu, 21? Kończysz 3 tydzień?
Wow
Odpowiedz
~marok 2 m.
Canulas wczoraj był mały kryzys, pierwszy do tej pory ale przebrnąłem przez niego
Odpowiedz
marok 👍
Odpowiedz
Eee ooo uuu
Ale końcówki to chyba nie załapałem
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin