Umniejszenie

Vibraslap

 

 "W jednolitą dotąd biel krajobrazu wstępował zwiastun przemian — chaos."

 Stanisław Lem "Szpital przemienienia"

 

 dźwięki poboczne, prawie nie należące

 do melodii głównej. brzękliny właściwie spoza nurtu.

 

 parusetosobowa orkiestra, tłum szczerniałych

 imprezowiczów. pochylone głowy. tszsz... gszszsz...

 - i upstrzony na olejno, drewniany pojemnik

 zapada się w ziemię. uśmiechnięci od ucha do ucha

 (a nawet bardziej, uchachani aż do krwi

 mający porozdzierane twarze)

 sypiemy pieprz ziołowy, oregano, konfetti.

 

 trąbki, werblątka. i znów - łamanina

 uskoki, odbiegnięcia od motywu przewodniego

 

 ten wiersz jest o miłości. im ciemniej

 tym bardziej nieokreślony się staje

 ja zresztą też

 

 głęboko wierzę w życie wsteczne.

 w wieczne lustra atomowe (przejrzysz się -

 a po drugiej stronie - wyschła i niearomatyczna

 szkieletówa. prażynka. paniena wyprodukowana

 przez Star Foods. wasz wzrok się spotka

 i już nie będziesz mogła

 oderwać suchych oczu, zalepić powiek)

 

 kogo tu pochowałem? odgrzeb go, poznaj

 ma charakterystyczne rysy na czaszce

 (najgłębsze pęknięcie - to rów nie do zasypania)

 

 idź z nim na spacer, na loda, poderwij, daj mu

 się zamroczyć. póki nie jesteś całkiem sucha

 jak ten dźwięk, tszszszsz

 

 łamią się sylaby i zwrotki, radioaktywne tremo

 pęka z góry na dół. tutaj jest małe znamię

 szarfa z wulgaryzmem

 świeczka, co się pali na różowo

 

 tu jest zakonspirowana dyskoteka

 światełko wrośnięte w kamień

 rym. chybiony. na pożegnanie.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~FlorianKonrad
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 11

Opis:

Dodano: 2020-11-20 01:41:13
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin