WYNIKI - konkurs drabble CYBERPRZESTRZEŃ Zapraszamy do nowego konkursu DRABBLE!

Konkurs drabble CYBERPRZESTRZEŃ

 DRABBLE NR 1

 

 Kiedy zamknięto przestrzeń, gdzie mogli wyrażać swoje poglądy, emocje i sprzeciw, ruszyli do ostatniej oazy. Do nie-przestrzeni, gdzie lepkie, spocone palce nie zdołają ich dosięgnąć. Do królestwa wolności słowa, usianego gejzerami kreatywności.

 I choć nie ma tam zupełnej anonimowości, a strach od czasu do czasu daje o sobie znać nawet najtwardszym, złego się nie ulękną.

 Na straży tej wolności stoi bowiem trójgłowa bestia. Łypie podejrzliwie, cyfrowo i binarnie na tych, którzy niosą w jej stronę wykuty z paragrafów łańcuch. Wystarczy, że wykrzywi groźnie pysk, by wytrącić "jedynym sprawiedliwym" oręż z rąk.

 To piekielny, obusieczny miecz, a na imię mu Cyber.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 2

 

 — Tracimy go! EEG stało się płaskie.

 — Chwila, stabilizuje się.

 — Spójrzcie na ekran, to jakaś pierdolona gra, która dostała się do systemu.

 A, bo ja wiem, czy umarłem?

 Niby tak, jednak wciąż żyłem.

 I miałem moce.

 Mogłem wyłączyć przestrzeń spoza i poza.

 W tej grze byłem czarownikiem.

 Teraz mogę wszystko.

 Zapierdolę Jaśka wieśniaczka, zdobędę księżniczkę, Qaallimmaarqu, więzioną przez pohukującego, nocnego smoka.

 — Wybudza się. Aaaach...!......

 — Aaach. Obudziłem się głodny. Stworzyłem więc Wszechświat ze zwierzyną, roślinnością i moją księżniczką, Qaallimmaarqu.

 Tyle, że nie potrafiłem polować i obdzierać ze skóry.

 — Kochanie! Twoja ulubiona trąba mamuta na węglach ogniska...

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 3

 

 Niebezpieczna podróż

 

 W smutne jesienne dni, gdy za oknem pada deszcz. W super cyberprzestrzennej garderobie, która ma nawet pilota do innych krain. Zakładam piracki strój potem naciskam mały czerwony guziczek i przenoszę się na odległą wyspę, którą zamieszkują kosmici. Wsiadam na statek moją załogą to złośliwe trolle i gobliny.

 - Podnieść żagle!

 - Tak jest kapitanie.

 Gdy żagle, już są na swoim miejscu to wyruszamy w podróż. Wzburzone fale ryczą i uderzają o burtę. Ja nieustraszony żeglarz przecinam niczym mieczem na pół i płynę dalej. Bo jestem mrocznym piratem i niczego się nie boję. Ale nie docieram do celu podróży.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 4

 

 Eksperyment

 

 Staszek zaoferował Kalinie miejsce na środku sali. Dokładnie tam, gdzie pięćdziesiąt lat wcześniej. Usiedli, wyciągając nieśmiało telefony, a system przywrócił ustawienia początkowe profili. Wiskozowa sukienka odsłoniła sarnie łydki kobiety, a paskowany garnitur wszedł na miejsce kamizelki. Zrobili wspólne selfie. Dwieście osób polubiło kadr, zgodnie z tagami: powrót do przeszłości, eksperyment, wspomnienie. Na ekranach pojawiły się tematy do rozmowy.

 — Tak więc... — zaczęli równocześnie, grzebiąc rozpaczliwie w swoich źrenicach. Klikadełka grzały się w dłoniach. Sto kolejnych osób dało kciuk w górę. System wzywał do wybrania tematu rozmowy. Szum.

 Cisza.

 Gorące telefony uderzyły o loftową ścianę przy kominku.

 — Co teraz? — zapytał.

 — Od nowa.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 5

 

 Przestrzeń wspólnie zakrzywiona

 

 – Mówię ci stary, ta cała cyberdziura to jakieś szaleństwo. Mój niepozbierany syn zarywał nocki z powodu gier! Chciał, żeby nazywać go imieniem jakiegoś awatara. W końcu nie wytrzymałem. Zabrałem mu wszystkie kable i ładowarki. Wysłałem gnojka na przymusowy odwyk.

 – Ostro zagrywasz.

 – Ostro?! Z nałogowcami trzeba bez skrupułów, za mordę i do zimnej wody.

 – A rozmawiałeś z nim? W szkole go nie gnębią?

 – Przestań… to nie ciota, na pewno sobie radzi.

 – Wiesz… może tylko w cyberdziurze potrafi być sobą? – zapytał, nie oczekując odpowiedzi – Z resztą masz rację, to bzdury, gówniana iluzja – stwierdził, chowając w zaciśniętej pięści lśniące czerwienią paznokcie. – Tylko iluzja…

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 6

 

 Napęd na cztery koła w moim Audi dobrze sobie radził z piaskiem plaży. Jedną rękę trzymałem na kierownicy, drugą gładziłem wewnętrzną stronę uda pięknej Sabiny, tuż nad koronką pończochy.

 Nagle coś zastukało. Jakby ktoś walił pięścią w dach samochodu.

 - Zdejmij tę banię! - usłyszałem stłumiony głos mojej żony Kunegundy. To ona stukała mi w cyberkask.

 Zdjąłem go i znowu siedziałem w zmechaconym fotelu. Poczułem bigos z kuchni.

 - Kaszlak nie chce zapalić - powiedziała Kunegunda - musisz mnie popchnąć. I napraw spłuczkę, bo cieknie.

 Odpaliłem malucha na pych, naprawiłem spłuczkę, usiadłem w fotelu i nałożyłem z powrotem cyberkask.

 Pocałowałem piękną Sabinę i pojechaliśmy dalej.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 7

 

 Wystrzelono mnie w cyberprzestrzeń armatą, którą Kmicic podobno wysadził. Nie wysadził, wynika z powyższego. Złą kiszkę wprowadził do paszczęki szwedzkiego potwora. Ale tak czy siak jestem w cyberprzestrzeni. Co ja tu robię? Co mam zrobić? Lewituję niczym lewiatan, albo coś podobnego. Nudno w cyberprzestrzeni jest. Może wieloryb przycwałuje. Dotykam plastikowych, paskudnych pikseli. Do mych uszu dobiegają odgłosy robotów. Chyba kłócą się o coś. O, już wiem. O prąd. Oj, myślę, że doszło do rękoczynu. Dobrze, że są daleko. Nic mi nie zrobią. Nie lubię robotów. Mają zbyt mocne łby, nie da rady ich przepić.

 Uświadomienie. Jestem w głowie Stanisława Lema.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 8

 

 W kafejce roztaczał się zapach świeżo mielonej kawy i cynamonu.

 – Tam nie czuć zapachów, Bob – powiedział jeden z brodaczy. – Jest wzrok, słuch, dotyk. Ale węchu i smaku brak.

 – To jak niby działa ten "cyberseks"? Bez węchu? Smaku? – pytał Bob. – To po chuj takie coś?

 – Mineta jest na końcu listy potrzeb seksualnych mężczyzn – zaczął brodacz. – Skupiamy się na dotyku, głównie. I widoku. – Pokazał skomplikowane ustrojstwo.

 – Do dupy z tą cyberprzestrzenną maskaradą – skwitował Bob. – Zgaś światło. Jedyne, co ci pozostanie, to węch i smak. I erekcja.

 Brodacz uśmiechnął się z politowaniem.

 – Nikt już nie gasi światła do seksu, Bob. Nie te czasy.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 9

 

 Analogowo - paskudny jestem. Urodziłem się pod niewłaściwym adresem, pozbawiony najszczuplejszego dekalogu zalet. W trójwymiarowym świecie, nękanym monotonią czasu, wzbudzam uczucia niskie. Komentarz otoczenia natchniony widokiem mojej żałosnej powłoki potrafi trwale zanieczyścić atmosferę jadem werbalnego smogu.

 Jestem zbyt… gruby na rzeczywistość tak ubogą w wymiary. Żebym choć grzeszył ekwiwalentem materialnego dobrobytu – staczających się za widnokrąg nieruchomości, względnie tłustym mieszkiem gotowizny, urósłbym do miana ekscentryka, o nietuzinkowej urodzie.

 Tymczasem, zawstydzony własną niedoskonałością, znikam w tajemnym labiryncie ścieżek wirtualnego uniwersum.

 Tam… potrafię być pięknym. Domniemaniem, z jakim można popełnić dowolnie stworzoną przyszłość. Zuchwale pozostawiam szczyptę szczerości - resztę dobieram z sieciowej otchłani.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 10

 

 Poprawił złoty pas przy biodrze. Biżuteria na nogach i rękach błysnęła w świetle świecy, odbijając się w wypolerowanym okręgu. Lustro ukazywało stwora o ciele człowieka, ale głowie zwierzęcia - szakala.

 Anubis w pełni postaci podziwiał swój wizerunek. Czarna sierść bardzo mu pasowała. 

 Był już olbrzymim psem o trzech głowach, latającym posłańcem bogów czy konstelacją na nocnym niebie. Jednak ten awatar podobał mu się najbardziej.  

 - Panie, już czas na ceremonie. 

 - Już idę. 

 Wygładził dłonią szaty i po chwili opuścił komnatę. Po drodze pochwycił berło - symbol władzy nad życiem po życiu (lvl 184).

 Ruszył. Przecież kolejny poziom z balsamowania sam się nie nabije. 

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 11

 

 Współczesna paranoja

 

 Cyberprzestrzeń to ja.

 Ze smartfonem rozmawiam częściej niż z rodziną. Gry, FB, TikTok, Istagram, forum to najbliżsi. W wirtualu zapominam o realności.

 Cieszę się z kolejnego gadżetu — kultowego zegarka – którym płacę. Komfort użycia, brak zbędnej gotówki. Cudo! Biometrykę podziwiam. Tylko oczy lub dłoń i natychmiast jest identyfikacja. Numeryczna wprawdzie, ale po co komu imię. Każdy robot to cyfra w nazwie. Człowiek potrzebuje jeszcze polubień. Jak największej liczby. Miłość? To tylko ból – wykastrować!

 Marzę, by zespolić się z techniką – sterować myślami internetem. Wtedy stanę się cyborgiem. Łatwym do manipulacji. Podatnym na kontrolę.

 Uczucia? Należy wszczepić sztucznej inteligencji. Niech ma!

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 12

 

 Czknąłem bitem. Hik hik. Nażarłem się wstydu pendrivem. Chrup chrup. Dodatkowo przekąsiłem kwarcowe kwarki skwarki. Napchałem przewody umysłu aż po same końcówki. Styki przegrzałem. Taki nawał myśli przepuszczony światłowodem. Zakropiony odrobiną e-wódki.

 Nie mogłem się odnaleźć w nowej przestrzeni, mimo że dostałem najlepszy ekwipunek. Gogle, czipy, implanty i przedmioty, których nie potrafiłem nazwać. Jedno pudełko z błyszczącą igłą było koszmarnie nachalne i wciąż dźgało w nos. Po tym odpływałem dallleko od rzeczywistej rzeczywistości. Zassany jak przez odkurzacz.

 A to był dopiero pierwszy sylwester. Miałem grać w grę i utracić wszystkie doczesne troski. Gdyby nie to nieszczęsne pudło z igłą.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 13

 

 Wyobraź sobie świat, w którym się nie znamy. Taki, który nie jest pułapką i... jest nią zarazem. Narracja drugoosobowa mnie zdradzi, nawet pośród matrycowych znaków. Własny, mały matrix. Sienie otwarte na oścież.

 Wyobraź sobie świat, w którym nie można "send message".

 Wyobraź sobie świat, w którym nie istnieją nicki.

 Kreacje.

 Avatary.

 Jedynie monotonia otoczenia. Jedynie skończony zbiór punków.

 Wyobraź sobie świat, który stoi w miejscu. Wyobraź sobie powolne zarastanie, obluszczowienie, metodycznie, z dnia na dzień.

 Gdzieś między tymi wymiarami gubi się kompromis. Za mało zapachów. Okruszków. Namacalności. Zdefiniuj kompromis.

 Wyobraź sobie świat, który nie jest pułapką i... jest nią zarazem.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 14

 

 Relikt

 

 Zniknąłem w ekranie monitora jak głuche echo, nikomu niepotrzebne. Przez pełną hiperturbulencji drogę, starałem się nie patrzeć, zamknąć oczy i przeczekać trwającą wokół mnie cyber-burzę, miotającą algorytmami na wszystkie strony. W końcu minąłem tunel. Kiedy je otworzyłem, ukazała mi się budowla stylem przypominająca dziewiętnastowieczne dworce kolejowe. Był też peron i stojący na nim ludzie, odarci z kolorów i sensu istnienia jak niepotrzebne pliki. Mimowolnie podszedłem do niewielkiej grupki osób.

 — Co to…

 — Za miejsce? — uprzedził mnie mężczyzna, zgarbiony o trupiej twarzy. — Nikt tak dokładnie nie wie. Może to już cyberprzestrzeń, a może tylko relikt dawnych czasów zamrożony w jej pustce.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 15 

 

 Z kim spędzilibyście ostatnie półtorej minuty życia? Jeśli zostałoby tylko półtorej minuty, kogo wtedy tulilibyście w ramionach?

 Na pochmurnym niebie wisiał cyfrowy zegar. Był bardzo duży. Nie można go było nie zauważyć. Świat… świat się rozpadał. I ten zegar… On… Tik - tak!!!!! On krzyczał… odmierzał półtorej minuty. Zostało nam tylko tyle.

 Musiałam się spieszyć.

 - Spotkajmy się na polanie - powiedział, zanim wyszedł z domu i… już nigdy nie wrócił.

 - Dobrze, będę - odpowiedziałam.

 A jeśli nie zdążę? Jeśli zabraknie mi sił i… Biegłam. Kiedy zostało jedyne półtorej minuty… byliśmy na polanie pośród białych kwiatów.

 Czasami ukochane osoby widujemy już tylko w snach.

 

 ❧

 

 DRABBLE NR 16 

 

 Upadek

 

  Władca był dumny. W ciągu zaledwie miesiąca zapobiegł kryzysowi ekonomicznemu, ukończył budowę Wielkiej Biblioteki, a także nawiązał sojusz z potężnym sąsiadem, przepędzając tym samym wiszące nad krajem widmo wojny. Kosztowało go to wiele krwi i potu, zgodził się na wiele ustępstw i kompromisów. Nie było łatwo, ale osiągnął sukces. Sytuacja opanowana. Kto wie, może uda się teraz umocnić państwo na arenie międzynarodowej? Trochę szczęścia, wyczucia i odpowiedniego planowania, a kraj może stać się mocarstwem. Wystarczy…

 Monitor zgasł. Światło również. Odłączyli prąd.

 Soczysta wiązanka przekleństw.

 Bartek nie zdążył zapisać stanu gry. Wielkie plany posypały się, tak samo jak klawisze rozbitej klawiatury.

Liczba ocen: 3
87%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~NowaZabawaLiteracka
Kategoria: artykuly

Liczba wejść: 80

Opis:

UWAGA! GŁOSUJEMY, KOMENTUJEMY, ZGADUJEMY AUTORÓW, DOBRZE SIĘ BAWIMY :)

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie - jesteście wspaniali!

Zgłoszono 16 drabbli do puli konkursowej!

Autorzy zgłoszonych prac (kolejność alfabetyczna):

Aja

Alchemik

berkas

CptUgluk

CyberWiedzma

jagodolas

jotka

justyska

marok

Mia123a

oko

Okropny

Ritha

sensol

Szopciuszek

VampirzycaElonna

A TERAZ... Czytajcie, komentujcie, głosujcie! Każdy głos się liczy! Nie tylko uczestnicy, którzy dołożyli drabbla do puli, mogą głosować! Każdy użytkownik Tekstury ma głos!

Głosowanie potrwa do 26 listopada, do godziny 23.59. Ogłoszenie wyników (ujawnienie autorów drabbli wraz z punktacją) - 27 listopada, godzina 20.00.

Zasady głosowania:

❧ Każdy ma do dyspozycji trzy oceny: 1 pkt, 2 pkt i 3 pkt.

❧ Głosować można na jeden, dwa lub trzy utwory.

❧ UWAGA! W przypadku głosowania na tylko jeden utwór, przydzielamy 3 punkty.

❧ Nie głosujemy na siebie - czyn ten skutkuje dyskwalifikacją i usunięciem utworu z puli.

❧ Dodatkowo - dla chętnych - MINIKONKURS "Zgadnij, kto jest autorem poszczególnych drabbli".

Zwycięzca wyłoniony w głosowaniu otrzyma nagrodę od Jotki! Będzie to słodka nagroda-niespodzianka :)

Dodatkowo zwycięzca ma przywilej wyboru tematu przewodniego kolejnej zabawy, a zwycięska praca zostanie opublikowana na głównej stronie jako wyróżniona.

Dodano: 2020-11-21 00:12:00
Komentarze.
!sensol 9 d.
wus wus kle kle! pierszy
Odpowiedz
~jotka 8 d.
z dużym wykopem
3pkt dla nr 9
2pkt dla nr 13
1pkt dla 16

Tym razem nie zgaduję 🙈
Odpowiedz
z wykopem
13 - 3
15 - 2
16 - 1
Odpowiedz
z dużym wykopem
3 pkt - 15
2 pkt - 14
1 pkt - 13
Odpowiedz
Zgadywanka:
3 - Vampirzyca
13 - Aja
6 - Sensol
Odpowiedz
13 - 3
10 - 2
11 - 1
Odpowiedz
~oko 8 d.
ale ładny finisz. szesnaście drabbli, to coś. siadam do czytania.
Odpowiedz
3 pkt NR 1
2 pkt nr 2
1 pkt nr 4
Odpowiedz
Nie oceniam jeszcze, ale drabble nr 4 jest naprawdę niezły. Mowie to jako poeta. Chwycił mnie za serce.
Odpowiedz
Szustka jest zabawna i gdyby nie pleć, to podejrzewałbym JamCi. I tak ja podejrzewam.
Odpowiedz
Ja jak zwykle nie dostaje punktów, chociaż jest tu mnóstwo gorszych tekstów. Czytam i eliminuje. A znam się na czytaniu.
15 jest niezłe. A nawet dobre, bo emanuje emocjami.
Ja to wszystko pisze dla Was, żebyście zauważyli to co ja.
Odpowiedz
Potem zbiorę do kupy drabble warte oceny. Tera idę spać.
Odpowiedz
~oko 7 d.
zagłosuję, żeby nie umknęło, a zgadywał będę później
3 pkt - 11
2 pkt - 14
1 pkt - 6
znowu podoba mi się rozmaitość i rozpiętość tekstów. niby jeden temat, niby ledwie setka słów, a tu taka różnorodność. super!
Odpowiedz
Punkty:
nr 5 - 3 pkt
nr 10 - 2 pkt
nr 6 - 1 pkt

Zgadywanka (straszliwa strzelanina):
nr 2 - jagodolas
nr 3 - Vampirzyca
nr 5 - Ritha
nr 6 - sensol
nr 7 - Alchemik
nr 8 - okropny
nr 9 - oko
nr 10 - berkas
Odpowiedz
Jak zwykle zająłem się najpierw eliminacja.
Z tego pozostało mi kilka drabbeli wartych oceny.
Oto kilka z nich...

W kolejności byle jakiej
Drabble nr 4, nr 5, nr 6, nr 13, nr 2, nr 15, nr 8, nr 16, nr 14 i moze nawet 11
Odpowiedz
Zgadywanka.
Od dupy strony, ale pamietam, ze kapitan jest fascynatem universum metro.
Stawiam wiec na nr 14 jako napisane przez captaina.
Odpowiedz
Nr 4 - 3 pkt.
Nr 15 - 2 pkt.
Nr 11 - 1 pkt.
Odpowiedz
Glosujcie.
Nie tylko Ci co pisali. Wszyscy glosujcie.
Odpowiedz
Alchemik popieram wniosek. Niech się dzieje!
Odpowiedz
~oko 4 d.
czas najwyższy pozgadywać.
3 - Vampirzyca
6 - sensol
7 - Alchemik
8 - Ritha
11 - Aja
12 - Berkas
14 - Okropny
15 - Jagodolas
dość, obym choć raz trafił...

Odpowiedz
~Aja 3 d.
Zgaduję
nr 3 Vampirzyca
nr 6 sensol
nr 9 oko

a punkty wędrują do
nr 10 - 3 punkty
nr 13 - 2 punkty
nr 5 - 1 punkt
Odpowiedz
!sensol 3 d.
nr 4 - 3 pkt
nr 5 - 2 pkt
nr 9 - 1 pkt
Odpowiedz
!sensol 3 d.
nr 3 vampirzyca
nr 1 Alchemik
nr 4 Ritha

tak tylko strzelam, pewny tylko nr 3
Odpowiedz
Zgadywanka.
Od dupy strony, ale pamietam, ze kapitan jest fascynatem universum metro.
Stawiam wiec na nr 14 jako napisane przez captaina.
Odpowiedz
~marok 2 d.
Alchemik ja też lubię
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin