Sto lat dla Canularda!
jasno ciemno
Codziennostrzał Codziennostrzał

Codziennostrzał

  Ali Baba i czterdziestu jego kompanów, stanęli naprzeciw wrót okazałych.

  — Sezamie, otwórz się! — Gromko krzyknął herszt bandy

  — Sezamie, otwórz się — jak echo powtórzyła gromada mężczyzn.

  Wrota rozwarły się i czterdziestu rozbójników wjechało na dziedziniec skarbca. Nim Ali Baba popchnął swój rower, brama zawarła skrzydła wrót, tuż przed jego nosem. Zapadła cisza. Zbóje ruszyli do komnat, gdzie czekała ich kąpiel i moc zabiegów ozdrawiających. Herszt zawiedziony, że go nie wpuszczono zawrócił do wioski, skąd go odprawiono. Tam rozniecił ogień w każdym domu i krzyczał, uciekając przed obławą:

  — Zniszczę, wyrucham i zajebię Rzepichę!

  Strażacy z wężem na niego ruszyli, rybacy sieci rozwiesili, a stary sołtys z pepeszą na drzewie strzelał do wariata, co wśród płonących pułapek pląsał.

 

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 

 

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 

 ____________________________

 

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: inne

Liczba wejść: 27

Opis:

Dodano: 2020-12-02 05:39:36
Komentarze.
~oko 1 m.
kapitan schodzi ostatni. może los dla wpuszczonych też nie był łaskawy.
Odpowiedz
oko nie wiadomo. Nie osadziłam w czasie. Ale mogło to się wydarzyć w zakładzie psychiatrycznym w Owińskach w ramach Akcji T4 (1939-1944), mającej na celu eliminację życia nie wartego życia.
Odpowiedz
~oko 1 m.
alka666 to były takie czasy, kiedy życie było tanie - szczególnie to, stojące po niewłaściwej stronie lufy.
Odpowiedz
oko wchodzę w pierwszą połowę XX w. Wspominałam, że muszę się trochę zanurzyć w te klimaty.
Odpowiedz
~oko 1 m.
alka666 jassssne - zanurzaj się po pachy, póki odwagi starczy!
Odpowiedz
oko i cierpliwości
Odpowiedz
~oko 1 m.
alka666 wytrwałości? możemy mnożyć "ości" - niech!
Odpowiedz
oko dżinx
Odpowiedz
~oko 1 m.
Przed-świtem. (taki sobie drabbelek z nocy)
Tłusty, zadowolony księżyc upodobał sobie płożące jałowce, śpiące pod jeszcze martwymi powiekami okien. Z kłujących gałązek zlizywał kryształy błyszczącego przymrozku, jakby to był lukier na pączku pachnącym ciepłem matczynej ręki i różą kobiety spełnionej. Patrzyłem niemo, bo cóż mówić w obliczu przemijającej urody? Niebo zmarszczyło brew i falę drobnej rzęsy pchnęło w stronę rumianej twarzy. Chmury nieśmiało zakwitły gęstym fioletem, nieśmiało różowiąc się na granicach, lecz zbyt nisko płynęły, żeby otrzeć pot z czoła zmęczonego księżyca. Rozkład jazdy pomalowany lodowym oddechem był tyle piękny, co bezużyteczny – jak kwiaty, czy motyle. Tylko kobieta może zrozumieć ich zasadność zaklętą w ulotnym pięknie.
Odpowiedz
oko wczoraj była pełnią?
Odpowiedz
oko *pełnia?
Odpowiedz
~oko 1 m.
alka666 chyba przedwczoraj
Odpowiedz
oko przeoczyłam
Odpowiedz
z dużym wykopem
Jakieś, takie... bardzo fajne. Udało się. Konstrukcja smakuje. Dobór rekwizytów słownych niczemu nie wadzi. Puenta zaskakuje.
Bardzom na tak
Odpowiedz
Canulas dziękować za odwiedziny

Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin