jasno ciemno
***[tuż pod powierzchnią...] tej nocy znów będę niekompletna

do niedoczekanych zim

 

 to tylko sen

 dlatego nie można przyjąć za pewnik

 że światło zmieszane z kurzem formując się w belki

 podtrzymuje stropy

 

 pewnie mogłoby to trwać

 gdyby nie budzik albo podmuch

 podcinający podpory

 niedostrzegalnie a jednak mąci ich spokój

 

 od tej pory dni spadają przedwcześnie

 nie wyzbywszy się porannej goryczy

 prowokują tąpnięcia

 

 przejścia nie bolą tłumaczyłeś jak dziecku

 ot jeszcze jedna mała śmierć

 niewidoczna z kosmosu nie zatrzyma tramwajów

 tym bardziej Ziemi w jej pędzie donikąd

 

 tylko powietrze zrzednie na moment

 jak miny nad próżnią

 zdumione brakiem choćby cienia

 o który można by się oprzeć jak o słowo

 

 bez sensu więc milczę i jakby nie na temat

 przesuwam zapałką po drasce

 wierząc że żarem wypalę nam skrót

 - do jutra

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Igalga
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 21

Opis:

Dodano: 2020-12-24 23:40:29
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin