jasno ciemno
Codziennostrzał - Arachne Codziennostrzał - Arachne

Codziennostrzał - Arachne

 #codziennostrzał #tw

 Link do części 5: https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=6270

 

 Część 6.

  Kobieta przywarła do ściany i chwilę obserwowała złoszczącego się starca, który warczał i mruczał coś niewyraźnie pod nosem. Nagle odwrócił się do niej plecami i ruszył w stronę ognia. Patrzyła na jego szczupłą, wysoką i lekko pochyłą sylwetkę. Podpierał się długą tyczką. Bose stopy plaskały o twarde kamienie.

  – Rusz się kobieto, co tak gały wybałuszasz? – Zrzędliwie popędził, po czym mruknął pod nosem – mam całą wieczność, ale tobie czas się kończy.

  Ruszyła niepewnie za mężczyzną. Doszli w końcu do ogniska. Jego płomienie oddawały ciepło, a zapach ziół działał kojąco na zmysły. Dziewczyna rozluźniła się nieco. Spoglądała na ściany jaskini gęsto pokryte rysunkami.

  – Kto je narysował? – Rzuciła pytanie, jakby od niechcenia.

  – A! Raczyła się odezwać. Różni rysowali. Byli i tacy, co rysowali. Inni nie rysowali – odpowiedział zdawkowo. – Umiesz prząść?

  – Słucham? Co umiem?

  – Czy umiesz prząść. Kołowrotek, nić i te sprawy. Umiesz?

  – Nie.

  Zapadła niezręczna cisza. W pewnym momencie starzec odwrócił się i zza pleców wyjął stary kołowrotek, kądziel i ledwo nawiniętą na szpulę nić. Ktoś zaczął pracę.

  – Spróbuj. Postaraj się.

  Podał urządzenie zaskoczonej dziewczynie. Usiadła na kamieniu, postawiła kołowrót przed sobą, chwyciła nić i wprawiła koło w ruch. Przędza zerwała się.

  – Jesteście do niczego. Wszyscy! – Zniecierpliwił się staruch. – Siadaj na miejsce. Coś ci opowiem. Tylko powiedz jak masz na imię?

  – Arleta.

  – Dobra, słuchaj. Arlet-ta... Nawet pasuje – tajemniczo uśmiechnął się i zaczął swoją opowieść.

  – Dawno temu w Lidii żyła piękna i zdolna tkaczka Arachne. Nikt jej nie potrafił dorównać. Przędła najcieńszą i najbardziej wytrzymałą nić. Nigdy jej nie zrywała chyba, że kończyła pracę i zmieniała szpulę. Z tych nici tkała piękne, wzorzyste tkaniny. Niestety, była z tego bardzo dumna, a jej pycha doprowadziła do gniewu Pallas Atenę, którą dziewczyna wyzwała do współzawodnictwa. Arachne stworzyła piękną tkaninę, na której wyraziła wyobrażone miłostki bogów. Bogini w złości zniszczyła piękne dzieło tkaczki, drąc je na strzępy. Arachne długo rozpaczała, aż powiesiła się. Bogini jednak nie pozwoliła jej umrzeć, doceniła umiejętności dziewczyny i przemieniła ją w pająka, a sznur w pajęczynę.

 

 CDN...

 

 

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 

 

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 

 ____________________________

 Link do części 7 i ostatniej: https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=6297

2742 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: inne

Liczba wejść: 16

Opis:

Opowiadanie

Dodano: 2021-01-09 21:57:25
Komentarze.
Aaa widzisz, po nitce do kłębka, albo raczej po pajęczynie. Jestem ciekaw roli Arlety w tej całej historii. Czuję, że starzec będzie dla niej szykował coś specjalnego.
Odpowiedz
CptUgluk nie mylisz się
Dzisiaj ostatni odcinek. Potem wrzucę, jak już napiszę.
Odpowiedz
Ja nie wiem, jak można tak pójść do jaskini za obcym facetem! A trzeba było od razu wiać, teraz to czuję, że już klamka zapadła, a Arachne pojawiłaś się w tej opowieści nieprzypadkowo.
Odpowiedz
alfonsyna ten facet czekał tam na nią w ukryciu. Dał znać zapachami ziół i palonego drewna. Bohaterka powinna się połapać, że w jaskini, gdzie mieszkają pająki nie powinno być śladów ludzi.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin