jasno ciemno
mała

Dzień z życia Dominika w 7 dni

 Dzień z życia Dominika w 7 dni

 Wstaję około ósmej

 Wychodzę na fajkę, patrzę jest dziewiąta

 Spoglądam na swoje kroki ze wzrokiem spuszczonym w dół

 Widzę brudną ulicę

 Ziemia się kręci

 Chwila refleksji

 Czy czegoś mi brakuje

 Może marnuje czas

 Czy czegoś mi brak

 Może podnieść głowę do góry odważnie

 Rozglądam się

 Spoglądam na szarą rzeczywistość w połączeniu ze szczęściem

 To jest irracjonalne

 Tracę czas do momentu, gdy bezpłatna woda przeminie

 To nie zależy ode mnie

 To jest wieczność

 Mamy cały rok

 Ziomeczku powiedz, czy tego dożyje

 Zastanawiam się czy robię dobrze

 Percepcja płata figle w umyśle

 Wiosna odeszła, zima trwa, niech Wiosna szybko nadejdzie

 Ludzie w bałaganie jak kolory, które mieszają i zanikają

 Chłopakom na ulicy coś się poprzestawiało

 To już nie jest jak kiedyś

 Każdy liczy hajs

 Oni zamknięci, znowu wrócą kiedy drzewa zakwitną, a oczy nacieszą się promiennym ciepłem i łagodnością

 Chodź na chwilę zniknąć z tej błazenady

 Można robić wszystko, chodź nie wszyscy mają perspektywy

 Nie ważne jest czy jest zimno czy gorąco

 Pamiętaj mam Ciebie na uwadze w każdym dniu

 Pory roku przemijają

 Ja tylko proszę o wybaczenie

 To trwa już bardzo długo

 Wybaczam sam sobie zielonymi liśćmi drzew

 Będę czekał

Liczba ocen: 1
37%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Milord87fm
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 26

Opis:

prosty tekst ;P

Tagi:

Dodano: 2021-01-11 12:46:20
Komentarze.
Szczerze mówiąc to mi noe podeszło jakoś zbytnio.
Odpowiedz
*Canulas 15 d.
nie zachwyca
Niestety, ale popieram przedmówcę. Nie zeżarło
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin