jasno ciemno
KONKURS NA GRAFIKI ANTOLOGII Podsumowanie — edycja 6 (II sezon LIGI TW)

Merytoryczna krytyka, czyli jak komentować opowiadania innych?

 Niełatwo napisać dobry komentarz, a jeszcze trudniej taki, po którym autor faktycznie może dokonać poprawek na terenie innym niż językowy. Od kilku lat obserwuję amatorski rynek publikacji i stwierdzam ze smutkiem, że istnieje potężny deficyt komentarzy literaturoznawczych przy jednoczesnym nadmiarze komentarzy dotyczących języka – czyli błędów formalnych. Sęk w tym, że autor na upartego może sam wyczyścić swoje dzieło z ortów i intów, ale znacznie gorzej sprawa ma się z poprawą samego utworu. Bardzo mało osób potrafi zasygnalizować odpowiednie kroki zmierzające do ulepszenia autora jako pisarza, a niezmiernie wielu skupia się na biurokratycznych stronach językowych. Skąd się to bierze? Przeglądając Google wzdłuż i wszerz, zauważyłem brak „weteranów” na czołowych stronach pisarskich, a co za tym idzie, nowi (komentujący) użytkownicy nie za bardzo mają się od kogo nauczyć pisania konstruktywnych komentarzy. Często też starzy wyjadacze mają ogromny problem z wyartykułowaniem przydatnych dla autora spostrzeżeń – przyczyn jest kilka. Oni też nie mieli „guru”, od których mogliby przejąć właściwe wzorce. Nierzadko też po prostu się im nie chce. Głównym powodem jest jednak ta luka w systemie – otóż nie zastanawiamy się (zazwyczaj), czy nasze komentarze pozwalają się autorowi rozwinąć/poprawić. Oto więc krótki i subiektywny poradnik dobrego komentarza.

 

 I. Autor decyduje czy gramy w szachy, czy w warcaby.

 Pierwszą poradę zacznijmy od przykładu! Napisałem kiedyś jednostronicową miniaturkę, opowiadanie zwięzłe i krótkie; dostałem taki oto komentarz: „nie utożsamiłem się z bohaterami opowiadania”. Co jest z tym nie tak? Otóż w opowiadaniu na jedną stronę nie ma za bardzo możliwości stworzenia relacji bohater-czytelnik, bo po prostu fizycznie jest na to zbyt mało miejsca. Takie opowiadanko jest bardziej jak drabble – wyraża krótką myśl. Od rozbudowanych bohaterów mamy inne formy: dłuższe opowiadania, powieści. Błąd komentującego polegał na tym, że przybył z własnym, ściśle określonym repertuarem oczekiwań. Chciał mięsistych bohaterów – nie dostał – jest zawiedziony – autor jest skonsternowany, bo nawet nie aspirował do tego, by te postacie były czymś innym niż rekwizytem do wyrażenia myśli o iście drabblowej „długości”. Komentujący przyniósł figurki do szachów, ale autor chciał warcaby, więc rozminęli się gdzieś na płaszczyźnie oczekiwań. A bardziej dosłownie: komentujący nie zważał na gatunek (miniatura) i przyniósł oczekiwania jak z powieści. Inny przykład – bardzo często widzę pod komentarzami do horrorów krótkie i lakoniczne „nie bałem się w ogóle – za dużo krwi i flaków”. Tu też mamy relację warcaby-szachy, bo komentujący z góry założył, że na horrorze musi się bać, zaniedbując inne subgatunki powieści grozy, takiej jak slasher-gore. Ta „współpraca” już na samym początku była bezcelowa – jeden chciał strachu, drugi wyraził opowiadanie jako krwistą sieczkę po prostu. Zamykając się w sferze swoich oczekiwań, nie dajemy uczciwej szansy autorowi i jego dziełu. Warto więc czasami wyjść ze sfery własnych schematów i przyjąć utwór taki, jakim jest, a nie jako inkarnację naszych oczekiwań. Pozwala się to rozwijać nam (szersze horyzonty) jak i samemu piszącemu, bo podjęliśmy jego grę.

 

 Ciąg dalszy artykułu na blogu Treningu Wyobraźni:

 https://treningwyobrazni.blogspot.com/2021/01/merytoryczna-krytyka-jak-komentowac.html

 

 Zapraszamy!

 

3422 zzs

Liczba ocen: 2
87%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~TreningWyobrazni
Kategoria: artykuly

Liczba wejść: 26

Opis:

Dziękujemy Jaredowi! Artykuł ukazał się dzięki jego uprzejmości :)

Dodano: 2021-01-12 20:48:27
Komentarze.
*Ritha 6 d.
z dużym wykopem
Jared umie w te klocki!


Odpowiedz
z dużym wykopem
Bardzo dobre. Już to kiedyś czytałem gdzieś.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin