jasno nowy wygląd
#(Cod-03) — E.P. & Mały Boo "Parter"
<
Martwe mile — część I
>

#(Cod-02) — Wszyscy zginą — część III

 Link do części II: https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

 Otwarciu drzwi nie towarzyszył huk. Zamiast tego Berlioz wszedł ostrożnie, trzymając ręce wysoko przed sobą. Rozczapierzone palce dodawały pozie bezradności, ale wzrok pozostał w skupieniu. Twarz opuchnięta, jakby przeżuwał golfowe piłeczki.

 — Yersinia Pestis — wydyszał, nerwowo wodząc oczyma po rogach pomieszczeń. — Syntetyk i Pomór w słowie.

 Paganini nie opuścił prymitywnej broni. Rozdzielił jednak uwagę, próbując zlokalizować wielokształtny byt. Nie było to łatwe. W końcu jednak dostrzegł istotę obsiadającą przystropowe kąty. Smugi sadzy spływały warkoczami po półkach kredensów, zostawiając smugi na białych zastawach. Skoki napięcia na przemian przygaszały i rozświetlały pomieszczenie.

 — Chodź Nicco! Szybko, zanim ci wymiksuje zmysły!

 Wielobyt nagle zgęstniał i wzrósł nad podłogą chmurą pyłu, odgradzając obu mężczyzn ścianą. Paganini zdołał jedynie dostrzec, że Berlioz po coś sięga do kieszeni, by w następnej chwili runąć pod ścianą dymu. Instynktownie wyprowadził uderzenie, tnąc powietrze. Ponowił dwukrotnie, ale przy żadnym z ciosów nie natrafił na opór materii. Rozdmuchał jedynie na sekundy dym. Przy kolejnej próbie nieznana siła wyrwała mu pałkę, posyłając w kąt. Syntetyk gęstniał. Rósł. Przez taflę zrodzoną z brudnoszarej mgły skrzypek widział podrygujące nogi przyjaciela.

 — "Człowiek przeminie". — zawyrokował byt, wciąż mutując zarówno pod kątem kształtu, co i wielogłosu. Budynek drżał. Większość mniejszych bibelotów już leciała z półek.

 Widząc, że drzwi odcięte, Paganini chwycił za taboret. Ten jednak z łatwością został mu wyrwany i również ciśnięty w kąt. Człowiek przeminie — zrozumiał i w zgodzie z losem rozstawił szeroko ręce, przymrużając oczy. Czuł drażniące ciepło, kiedy Pomór w słowie badał go, okręcał i otulał.

 — "To nie jest czas działania. Żyjemy w przeszłości, bywamy w przyszłości, ale nigdy nie jesteśmy właśnie tu".

 Otworzył oczy zdziwiony, że żyje. Był w samym centrum skłębionego dymu, czując przeszywające zimno. Bezustanny pęd powietrza stawiał włosy na rękach oraz karku. Wielokształt wciąż mutującego Syntetyka niemal przewiercał mu cierniami skronie. Mimo wszystko skrzypek miał wrażenie, że dobrze rozkodował wielosłowie.

 — "NiePowstrzymamyGo" — płynęła rzeka słów.

 — Go?

 Dym wytracił w jednym punkcie gęstość. Na tyle, by muzyk dostrzegł wstającego z podłogi Berlioza. Dużo większego niż wcześniej.

 — "Kuchnia!TachionowyAntytelefon!Idź!KupimyCzas!"

 — Tachionowy... — zaczął, gdy coś z łoskotem naparło na dym. Paganini dojrzał tłustą, żylastą rękę, pokrytą szczeciniastym włosiem. Usłyszał składowe piekielnego ryku.

 — "TachionowyAntytelefon" — wyjednoszumiał Syntetyk. — KiedySkutekSzybszyOdPrzyczyny! — Kolejny, lewie odparty szturm, spotęgowany kakofonią ryku. — DzisiajCzłowiekPrzeminie!NadajWiadomośćWstecz!

 Nim Niccolo miał w ogóle czas, by enigmatyczną wiadomość zrozumieć i poukładać, Syntetyk stworzył korytarz. Skrzypek ruszył więc nim, osłaniając przedramieniem głowę. Po chwili dotarł do zwyczajnych, zgniłożółtych drzwi. Nacisnął klamkę, słysząc rwane strzępy wielosłowa.

 — "Cz...owie...Prze...e! — brzmiały.

 Dwie minuty później Niccolo Paganini spoczywał na ziemi ze skręconym karkiem i martwym wzrokiem utkwionym w suficie. Jego pogromca, ciągle w szatach bestii, nie wytracił jednak resztek furii. Wiedząc, że w tej formie zbytnim niebezpieczeństwem byłoby dotykać aparatu, czekał, aż szaleństwo odparuje. A kiedy już to nastąpi i szał w końcu odejdzie, również wykona telefon. Zadzwoni wiele lat wstecz i złoży nieprawdopodobnie szczodrą propozycję. Taką, jakiej Topa Kompolti na pewno nie odrzuci.

 — "Człowiek przeminie — szeptał poukrywany w kątach domu dym — ale muzyka jest matką pokoleń.

 

 Link do części IV:

 

 

 <><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>

  Dołącz do nas na: https://t3kstura.eu/

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

4104 zzs

Liczba ocen: 3
93%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Canulas
Kategoria: inne

Liczba wejść: 58

Opis:

#Codziennostrzał

#TW

Dodano: 2021-01-12 23:24:46
Komentarze.
*marok 3 m.
no i do kolejki wpadło. Tytuł fajny, może jakiś horrorek się szykuje
Odpowiedz
marok Bóg zapłać za stworzenie tej kolejki, bo ułatwia opór
Odpowiedz
*marok 3 m.
Canulas no bardzo, szczególnie jak ktoś ma serię i sporo części. A codziennostrzł to taka jakby część dziennych wyzwań więc się zgadza wszystko
Odpowiedz
*marok 3 m.
z dużym wykopem
No i dotarłem. Zdecydowanie najlepsza część ze wszystkich. Mnóstwo akcji, ten sam, ale jeszcze gęstszy klimat. Ale dla mnie to tam czuć też nutkę bizarro. Może nie jakąś wielką, ale przebija się pod tym płaszczykiem. Dla mnie to duży plus, może i nawet największy
Tak czy siak wykopy zasłużone i czekam na kolejną część, oby nie za długo
Odpowiedz
marok nie wiem, czy czuć bizarro, ale skoro tak mówisz. Tak, dużo akcji, bo muszę się tego uczyć. Nie umiem za bardzo pisać scen akcji.
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
z dużym wykopem
"Twarz opuchnięta, jakby przeżuwał golfowe piłeczki"

— "Człowiek przeminie." — zawyrokował byt - kropkę bym wywaliła poza nawias
— "Człowiek przeminie — szeptał poukrywany w kątach domu dym — ale muzyka jest matką pokoleń - tutaj gdzieś brakuje zamknięcia cudzysłowa

Obłędny, hillowy klimat. Psychodelicznie. Bardzo w me gusta. Nic na to nie poradzę.
Odpowiedz
Ritha kurde, co ja mam, że nie zamykam tych cudzych-słowów. Kurdee

Dziękuję pinknie

Odpowiedz
z dużym wykopem
No fajne! Taki mój klimat
Odpowiedz
alka666 fajnie. W mozołach mi się tworzyło trzecią część, ale dotarłem do momentu, w którym mogę podpiąć teraz dwie starsze i iść w innym kierunku.
O tak lawiruję
Odpowiedz
Canulas przyjemnie mi się czytało, więc mozół nie poszedł na marne
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.