Wszystkiego dobrego, dziewczyny!
jasno ciemno
Wodorejka cz. 2 - codziennostrzał
<
Codziennostrzał - kozły...
>

Wodorejka cz.1 - codziennostrzał

 #codziennostrzał #tw

 

  Płynęła wśród wodorostów, ciesząc się z muśnięć delikatnych jak dotyk kochanka. Rybki rozczesywały jej splątane włosy. Właśnie wstała, wybudzona z nagłego, głębokiego snu bez wizji i odpoczynku. Teraz już zawsze będzie odpoczywać. Rak uszczypnął ją lekko. Spojrzała na niego i roześmiała się, przytrzymując palcami jego szczypce. Ogromny szczupak przytulił pysk do jej policzka, jakby chciał pocałować dziewczę na powitanie. Węgorz podpłynął, owinął się wokół szyi, niczym wyleniały boa. Cieszyła się, pluskała, nurkowała, rybim ogonem wodnikowi machała.

  Aż nadszedł wieczór, a z nim zbłąkany młodzieniec, w blasku księżyca dotarł do stawu. Głęboko w las zabrnął. Usiadł na brzegu, zanurzył zmęczone stopy w chłodnej wodzie i oparł się o pień drzewa. Spojrzał na odbicie księżyca w tafli stawu, jak w lustrze z królewskiego dworu.

 

 CDN.

 

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 ____________________________

 Link do cz.2: https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

Tweet
Liczba ocen: 2
68%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: basn

Liczba wejść: 38

Opis:

Dodano: 2021-01-18 20:17:54
Komentarze.
Pelnokrwista scenka opisowa. Można walnąć się spać. OneDayShot jest 🤠
Odpowiedz
Canulas dziękuję
Jeszcze ze dwie części będą. Taka maleńka baśń.
Odpowiedz
~Angela 1 m.
z wykopem
Zapowiada się interesująco, jest klimat i czytało się bardzo przyjemnie.
Odpowiedz
Angela dziękuję
Zapraszam wieczorem na kolejną część
Odpowiedz
z wykopem
Lubię baśnie i tu też bardz mi się spodobało, obiecująco się zaczyna. Aż sobie przypomniałem jedną baśń co kiedyś czytałem, o żelaznym Marcinie. Całości nie pamiętam, ale pamiętam scenę, jak leciał na ptakach ten Marcin a jak one były głodne to chlasnął sobie tyłka i dał im.
Takie coś zapamiętałem
Odpowiedz
jagodolas dziękuję
Nie znam tej baśni o Marcinie i chlaśniętym tyłku
Ale wieczorem wrzucę ciąg dalszy baśni. Zapraszam
Odpowiedz
Istotnie baśniowy, przyjemny klimat. Jak zawsze, czekamy co dalej
Odpowiedz
CptUgluk dzięki
Jasne, że będzie więcej
Akcja, może nie sensacyjna, ale rozwija się w pracy pod biurkiem
Odpowiedz
alka666
Słodka bajka, taka spokojna i na razie pełna szczęśliwođci.
Ale dlaczego Wodorejka do jasnej(wiesz czego).
Czemu nie wodniczka, rusałka, albo najada.
To nie krytyka, tylko popisywanie się znajomością nazw nimf wodnych. Dodałbym jeszcze syrenkę, ale ta woli oceany.
Odpowiedz
Alchemik u Słowian są syreny w słodkich wodach, oczkach, stawach, jeziorach. To wodne rusałki. Chociaż niekoniecznie słowo "rusałki" jest obowiązujące. Czasami nazywano je "wiłami".
Dlaczego Wodorejka? Może wkrótce się wyjaśni? Albo i nie - jak to w baśni

Dzięki za odwiedziny
Odpowiedz
Śliczny, baśniowy początek - lubię baśnie, ciekawa tylko jestem, czy ta się dobrze skończy.
Odpowiedz
alfonsyna dziękuję
Noszszsz... Kusisz dobrym zakończeniem
Pożyjemy, zobaczymy
Odpowiedz
alka666 Jak już mowa nimfach i baśniach, to powtórzę dla Ciebie pewną villanellę.

Hamadriada (zakochana brzoza) - villanella


Płacz w ciszy, a do wtóru echa ciche łkanie.

Samotna brzoza z brzegu wypatruje w dali

kochanka, co odpłynął w śmiertelników kraje.



Pończochy białe wzuła, jeszcze przed rozstaniem,

na ślub, który z rąk elfów sobie przysięgali.

Odpłynął, płacz pozostał z echa cichym łkaniem.



Podstępem w bór zwabiła na magiczny taniec,

by omotać i związać, lecz życie ocalił

miłością, nim powrócił w śmiertelników kraje.



Przeczuła nimfa płocha, że serce jej złamie

już na elfiej polanie, kiedy tańcowali

z rzewną świerszczy muzyką, z cichym echa łkaniem.



Teraz w sukni liściastej, w zieleni przestaje.

Liście niczym łzy roni, w zadumie, azali

wróci stąd ukochany, gdzie śmiertelnych kraje?



Co roku o tej porze schodzi na rozstaje,

marząc, że jego postać zjawi się z oddali,

imię, co w wiatr krzyczała, wraca echa łkaniem.

Kochanek, Styks przepłynął, w śmiertelników kraje.





J.E.S.
Odpowiedz
Alchemik potrafisz w strofy ubrać baśń
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Kolejna sielankowa scenka, przyjemnie się czyta
Odpowiedz
Ritha dziękuję
Baśnie raczej mają straszyć
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.