jasno ciemno
nie ruchaj
<
karina abakarow
>

(TW#7) konto nieaktywne

 Postać: Pryszczata nastolatka w glanach

 Zdarzenie: Honorowa kosa w plecy

 

 

 

 

 (z notatnika Kariny Abakarow)

 

 

 Czasami zastanawiam się jak będzie wyglądała Tekstura za sto, dwieście lat. Jeśli nie wybuchnie wojna atomowa, kosmici nas nie napadną, jeśli nie wytrzebi nas zaraza - ten serwis teoretycznie będzie mógł nadal istnieć.

 Tyle, że moje konto będzie już nieaktywne. Moje konto będzie nieaktywne, ponieważ ja będę już nieaktywna. Będę sobie gniła powoli w drewnianej skrzyni, dwa metry pod ziemią, bez dostępu do internetu.

 Nie wrzucę już żadnego tekstu, ani żadnej fotografii. Nikt nie zostawi na moim profilu żadnego komentarza. Przestaną do mnie zaglądać znajomi. Oni też będą już leżeć w drewnianych skrzyniach. Wszyscy. Co do jednego.

 Jeszcze niedawno (wydaje się jakby to było wczoraj) byłam pryszczatą nastolatką w glanach i tańczyłam pogo na koncercie Siekiery w Jarocinie. Czterdzieści lat minęło niczym kilka chwil, glany zastąpiły drogie szpilki, a skórę z napisem "No future" elegancka garsonka.

 Obrastam w przedmioty, jak świnia w sadło. Większy samochód, większy dom, większy telewizor. Większa garderoba potrafiąca pomieścić ciągle narastającą liczbę sukienek, spódnic, spodni, bluzek, garsonek, kurtek, płaszczy, butów. Droga biżuteria, luksusowy sprzęt hi-fi. Chińska porcelana, włoski marmur, szwajcarski zegarek, astrachański kawior. Na mojej głowie komfort. A właściwie na barkach - jest jak wielki plecak wypełniony kamieniami. Kiedy nie miałam nic oprócz skóry i glanów byłam wolna jak ptak. Mogłam fruwać. Teraz muszę się wlec przez szare dni z ciężkim bagażem niepotrzebnych dóbr.

 Ciekawe, czy pójdę do nieba, czy do piekła? Nic takiego w życiu nie zrobiłam. Ani dobrego, ani złego. Smażyć się w smole - nic przyjemnego. Ale spędzić wieczność w towarzystwie Matki Teresy? Też szału nie ma.

 Więc właściwie to sama nie wiem co lepsze.

 Czy będę miała wolną wolę, tam - w Niebie? Jeśli tak, to czy będę mogła być złym człowiekiem? Czy będą mogła sprzedać kosę bliźniemu, honorowo, prosto w plecy, a potem powiercić mu w ranie?

 Czy można być złym człowiekiem w Niebie?

 Albo chociaż móc naubliżać Panu Bogu od ostatnich? I co wtedy zrobi pan Bóg? Ukarze mnie? Zamorduje? Ale przecież miałam żyć wiecznie. Miałam być wolna. Miałam być szczęśliwa...

 Myślę sobie czasem o tym jadąc samochodem do pracy. Asfaltowa szosa jest wąska i zatłoczona. Z przeciwnej strony mijają mnie rozpędzone ciężarówki, rozdygotane tony żelastwa. Wystarczy jeden ruch kierownicą w lewo aby się wszystkiego dowiedzieć.

2518 zzs

Liczba ocen: 3
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~sensol
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 57

Opis:

Dodano: 2021-01-24 19:08:44
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW Przypominamy o wrzuceniu linku do wątku https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.ph
Odpowiedz
z wykopem
Ależ pan pojechał filozoficzno-religijnie, panie sensolu. Ciekawe rozważania, faktycznie można się zamyślić nad niektórymi sprawami.
"Czy będę miała wolną wolę, tam - w Niebie? Jeśli tak, to czy będę mogła być złym człowiekiem?" - właśnie, kurde, można czy nie można?
Krótko, ale treściwie.
Odpowiedz
~sensol 1 m.
CptUgluk dziękuję za wizytę i słowa otuchy
Odpowiedz
Zapraszamy do głosowania w siódmej, ostatniej edycji II sezonu Ligi TW.
Głosowanie potrwa do niedzieli (31.01) do północy.
Można przyznać 3 pkt, 2 pkt oraz 1 pkt za najlepsze Twoim zdaniem opowiadania (każdy próg punktowy dla jednego opowiadania).

Głosy oddajemy w wątku Ligi TW:
https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.ph

Pozdrawiamy
Zespół TW
Odpowiedz
z wykopem
Napisanie bardzo zgrabnie, a wplątane w tekst pytania dodają — jak już zauważył CptUgluk — sznytu niemal filozoficznego. Przyjemnie się to czyta, zwłaszcza że czytelnik mimochodem przytakuje, mrucząc pod nosem: no, właśnie, jak to jest, do diabła, z tym niebem, Bogiem i wszystkimi świętymi. Fragment „Ale przecież miałam żyć wiecznie. Miałam być wolna. Miałam być szczęśliwa...” przypomniał mi o bardzo starym polskim filmie, który zabawnie wypowiadał się na ten temat. Film nosił tytuł „Piekło i niebo”. W kilku scenach pojawili się „farciarze”, którzy po śmierci trafili do nieba. Cały czas spędzali tam na chodzeniu i powtarzaniu w kółko: „Taki jestem szczęśliwy, taki jestem szczęśliwy”. I tak bez końca. W piekle było zdecydowanie mniej nudno
Odpowiedz
~sensol 1 m.
Zdzislav no właśnie. w niebie chodzisz w kółko i się modlisz. albo śpiewasz oazowe piosenki. a piekle - kurwy, alkoholicy, narkomani, hazardziści. w takim towarzystwie trudno o nudę

dziękuję za wizytę i słowa otuchy
Odpowiedz
Ożeż Ty pieronie jeden! Prawie jak Zaratusta. "Obyś był zimny albo gorący!- A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" (Ap 3,15n). Dobre! W ogóle Twoja proza zawiera takie elementy, które uwielbiam. Zazdroszczę :P Wolna wola w niebie daje do myślenia 😁
Odpowiedz
~sensol 1 m.
Konstancja dzięki za przybycie i słowa otuchy

fajny cytat (nie znałem)
Odpowiedz
Dobre...
Odpowiedz
z dużym wykopem
Podobało mi się bardzo . Mam właśnie czasem takie rozważania czy w ogóle, a jeśli tak, to co tam po śmierci się będzie dziać, no ale - pójdziemy do piasku to zobaczymy .
Dobra materialne, w które głowna bohaterka obrasta jak w sadło świnia - no, zawsze uważałem że nadmierne posiadanie jest chujowe, bo rzeczywiście chyba jest tak że ogranicza wolność... (chociaż chyba piszę to z perspektywy lekkiego zazdrośnika ktory oprocz nałogów niczego się w życiu nie dorobił)
Podsumowując: dobry tekst do myślenia dający, taki mam wrażenie mało Twoj (w sensie wybrania tematyki, i że jest nie śmiesznie, no ale nie zawsze musi być)
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.