jasno ciemno
Wymiary niestandardowe - część 2 .

Wymiary niestandardowe

 Pat Core dostał zaproszenie. Nie wiedział, dlaczego akurat on, ale mogło się to wiązać z wygraną miliona złotych w lotku. Co prawda starał się nikomu zbytnio o tym nie mówić, ale widocznie pocztą pantoflową już całe miasto przekazało sobie tę tajemnicę.

 Zaproszenie dotyczyło wzięcia udziału w podróży do innej rzeczywistości, organizowanej przez biuro turystyczne Timet Ravel. Do wyboru, do koloru. Obce światy, a także te całkiem swojskie czekały otworem na śmiałków i szalonych wędrowców, dla których jedna Ziemia to za mało.

 - Co za pieprzenie – powiedział Pat i udał się do siedziby dziwacznego biura podróży, poniekąd po to, żeby odkryć co to za szwindel, a tak naprawdę z czystej ciekawości. Zawsze marzył, a nawet szukał drzwi do równoległych wymiarów, w których na przykład rezydowałoby jego alter ego, czyli jedyna istota w szerokim świecie, z którą mógłby sobie porozmawiać i na pewno by go zrozumiała.

 Pat zjawił się w placówce biura podróży, gdzie w recepcji zastał uśmiechniętego typka w okularach. Pokazał mu zaproszenie, a ten ekstatycznie westchnął.

 - Och, to pan jest tym szczęśliwcem, który za pół darmo będzie mógł skorzystać z naszych usług.

 - Nie było żadnej mowy o opłatach.

 - Nie możemy tego robić za darmo, ale otrzymał pan możliwość niekończącego się zwiedzania światów równoległych. Czyż to nie wspaniałe?

 - A ile wynosi opłata za możliwość skorzystania z tych atrakcji?

 Okularnik chrząknął.

 - Sto tysięcy złotych.

 - A, spadaj pan z taką ofertą.

 - Pięćdziesiąt tysięcy.

 - Nie.

 - Dziesięć?

 Pat był skłonny za taką sumę zaryzykować stratę czasu. Zwłaszcza, że miałby o czym opowiadać kolegom. A trzeba dodać, że od kiedy wygrał milion nagle wszyscy się z nim kumplowali.

 - Okej, zgoda. Zawsze chciałem zobaczyć światy równoległe.

 - Wspaniale! Nasza oferta obejmuje blisko miliard różnych światów. Oczywiście nie w każdym wymiarze mamy własną filię. Istnieją takie światy równoległe, w których w ogóle nie ma ludzi albo wszystko co ludzkie jest nam zupełnie obce. Zdarzają się nawet takie, gdzie panuje całkowicie toksyczna atmosfera, więc posyłanie tam kogokolwiek to czyste szaleństwo.

 - Tyle możliwości…

 - Dokładnie, ale to drogie rzeczy, więc większość osób wybiera sobie jeden ulubiony i w nim zamieszkuje na stałe.

 - Taka rewelacja i pierwszy raz o tym słyszę.

 - Powoli wychodzimy z undergroundu, ale różnie z tym bywa. Nie wszędzie prawo zezwala na tego typu atrakcje. Musimy najpierw przeprowadzić testy i rozeznać się w sytuacji.

 - Aha, czyli mam być królikiem doświadczalnym.

 - W tej wersji Ziemi… Hmm, trochę tak, jest pan jednym z pierwszych, ale robiliśmy podobne testy w tak wielu różnych rzeczywistościach, że nie ma się czego obawiać. Wszystko jest w stu procentach bezpieczne.

 - Okej. Raz się żyje. Kiedy możemy zaczynać?

 - Nawet zaraz, ale zalecane jest zabranie sobie trochę jedzenia i bielizny na drogę.

 - Pieprzyć to. Kupię na miejscu.

 - Skąd ten pośpiech?

 - Znam takich jak wy. Najpierw obiecują, wyciągają kasę, a potem znikają. Po powrocie zapewne już by waszego biura nie było.

 - No wie pan… Jesteśmy szeroko poważaną firm. W każdym razie w innych wersjach Ziemi.

 

 https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

3175 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: fantastyka

Liczba wejść: 24

Opis:

Tagi:

#fantastyka
Dodano: 2021-02-01 09:56:43
Komentarze.
~marok 25 d.
Jest Pat, a gdzie Mat?
Odpowiedz
zapomniałem dać link do kontynuacji
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.