jasno ciemno
Czarownica - cz. 1

Czarownica - cz. 2

  https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

  

  Wieczorem przywitał ją Wilczy Księżyc. Noc była cicha, domownicy mocno zasnęli, nie bez pomocy nasennej herbatki ziołowej ze szczyptą czaru dobrych snów. Ubrana w czarne spodnie i golf, z narzuconym na ramiona płaszczem z kapturem, ruszyła w drogę, zlewając się z cieniami nocy.

  Las posępnie milczał, tylko śnieg trzeszczał pod stopami kobiety w czerni. Kiedy doszła na polanę, wyszeptała kilka słów i po chwili zjawiły się sarny, dziki, lisy i zające. Ostatnie przybyły wilki. Całą watahą położyły się w śniegu, nieco na uboczu. Kiedy znów zrobiło się cicho, w oddali rozległo się przeraźliwe wycie, wyrażające ból, gniew i strach. Kobieta rozrzuciła wokół polany gałązki jodły oraz ziele rozmarynu, szałwii, mięty i jagody jałowca. Silny aromat spowił uciekinierów leżących teraz w śniegu. Czarownica nieustannie mamrotała zaklęcia, a wilkołak zbliżał się, wiedziony zapachem ciepłych ciał ofiar. Jego sylwetka była już widoczna pomiędzy drzewami. Oczy żarzyły się złowrogo, sierść była długa i nastroszona, szpony przeraźliwie ostre. Kilkoma susami przebył dystans do polany. W tym momencie kobieta krzyknęła zaklęcie, jednocześnie unosząc w górę ramiona. Gałęzie i zioła wystrzeliły ogniem i gryzącym dymem, ochraniając stłoczone w środku płonącego pierścienia zwierzęta.

  Oparzony wilkołak obchodził polanę kilka razy, ale ogniste języki strzegły uciekinierów. Wielki łowca musiał odejść w noc. Rano niczego nie będzie pamiętał i zdziwi się na widok brudnych stóp i posmaku krwi w ustach. Kiedy blada smuga pojawiła się na horyzoncie, czarownica przestała mamrotać zaklęcia. Ogień powoli zanikał, by wyczerpane strachem zwierzęta mogły opuścić polanę.

  Wróciła, gdy szarość poranka wkradała się przez okna do wnętrza domu. Zrzuciła szybko ubranie i cicho wsunęła się do łóżka. Zasnęła, lecz niebawem obudziło ją silne ramię mężczyzny, obejmujące jej ciało.

  – Czy byłaś ostrożna? – Zapytał zmęczonym głosem.

  – Starałam się. Zrobiłam, co w mojej mocy.

  – Oparzyłem się trochę.

  – Nic ci nie będzie. Nie zapomnij umyć nóg.

 

 

2104 zzs

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~alka666
Kategoria: inne

Liczba wejść: 23

Opis:

krótkie - trochę baśń

Tagi:

#czarownica #las #wilkołak
Dodano: 2021-02-23 06:14:12
Komentarze.
O cholera! Co za para! 😊
Śmiesznie i zarazem z zaskakująco potoczyły się nocne wyprawy.
Odpowiedz
Szudracz dziękuję
Wilkołak i Wiedźma - to dziwna para. Ale dlaczego by nie mieli być parą? W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe
Odpowiedz
alka666 W tych czasach. A to dobre. 😁
Myślę, że w naszych wyobraźniach możemy sporo wykreować. 😉

Odpowiedz
Szudracz na pewno potrafimy czarować w wyobraźni
Także zaklinać i przeklinać na czym świat stoi
Odpowiedz
alka666 😁
Odpowiedz
z dużym wykopem
He, zaskoczyła mnie końcówka, szczerze przyznaję Podobał mi się taki zwrot akcji, w ogóle całość przyjemna.
Jedna wątpliwość: "Musiał odejść wielki łowca w noc., próbując zapolować w innym rejonie". Pierwsza część zdania (pomijając zaplątaną w środku kropkę) trochę odstaje składniowo od reszty. Nie lepiej: "Wielki łowca musiał odejść w noc"? Nie, żebym się czepiał, ale wydaje mi się, że jakby prowadzić całą narrację w takim szyku, to byłoby ok, a tak czytając, miałem letki dysonansik
Odpowiedz
CptUgluk
Dzięki za odwiedzinki i ciekawą uwagę
Kwestia do zastanowienia...
Moja składnia czasami powala na łopatki, prawda?
Odpowiedz
CptUgluk poprawione
Miałeś rację!
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.