Zimowe Zbiory W urwiska przepaść skoczmy

Prapoczątki T3

 Ritha pod tekstem Maroka napisała cuś w deseń: Idziem, bo portal tego nie wytrzyma. I to mnie skłoniło, by przymknąć słodkie oczęta i przypomnieć sobie stare dzieje, spisane na żółtym liściu jarzębiny, płynącym strumykiem, a wyłowionym przez piękną, pięcio-cyckowa driadę.

 Co, już kwękata, że jarzębina czerwona i nie w liściach, a tych jebanych kuleczkach, ale pięcio-cyckowa driada nie przeszkadza? —

 Dziady.

 ...

 No więc było tak.

 

 Prapoczątki T3 - Director's Cut.

 

 

 Pamiętam czasy, kiedy dzisiejsze T3 było jeszcze malutkim, dopiero co stawiającym swe pierwsze, kacze kroczęta, portalikiem. Nuncjusz – Pradziad pradziada, we obszytym misiem kubraku, szerokich, niekrępujących dyndania jaj pantalonach i z karzełko-małpiątkiem na ramieniu, zwanym Sęsolkiem, obspacerowywali świeżo co pobudowane włości, doglądawszy nadszczerbniętych po wichurze płotów.

  — A ten całun, ło tam? — Ni z pietruchy, ni z gruchy, ni z jabucha nawet, zgrzytnął nad miododajnym uchem herszta, Sęsoludź, wskazując ochoczo wywleczonym w odchyle paluchem przeciwstawnym.

  — Chmury — grzmotnął basem Padre założyciel. Sam Casta don Korniszone. Ojciec Smoków. Lub smok ojca. Nieskalany, niespalony i nieogolony. —

 — Chmury jeno, chopcze — dotwierdził wierzgańca juże głosem lżejszym, spolegliwszym. O barwie gniewu w tonacji blednącej.

 Tamten, polękły odlepu bochennoodobnej łapy karcącej, skarlał się i do szyi wtulił. Pocwałowali niedźwiedzio dalej, we zdłóż, mocując rozklamociałe obwarowanie, to przy pomocy siły, to umysłów.

 (psss, głównie siły).

  — Oo-oo. — Machnął nagle ogoniszczem Sęsolek, wytrącając z gęby Panu Bogu Ojcu, bułgarskiego peta, tak zwaną skrętozwijkę. — A tam? Jak tam? Idoo, tatko? Nadchodzo?

 Tate sprostował krzyż. Marynarski gest spracowanej dłoni ochronił oczy przed upalnym żarem wieczornego słońca.

  — Niee — uznał po chwili wahania, zabijając szczenięcą radość w oczach małpko-chłopca. — Wartburg listonosza tylko wznosi kurz. Rentę wiezie, miss Be.

 Milczeli długo. Po urobionych w skwarze ciałach spływał pot, kompostując glebę kroplami wszystkożernego amoniaku. Prośba o podanie z wiaderka kilku gwoździ nie mogła zastąpić nadziei i Ojczym-Założyciel o tym wiedział. Chciał jedynie chłopczyka czymś zająć. Pokazać, że jest on ważnym trybem w maszynie. Że bez niego nic. Goła ziemia, stół, cerata i flaszka wódki na nim. Że dla niego to wszystko. Bruzdy, purchle i dłonie bez papilarnych map do zapierdolu. Że trzeba im...

 Nie dokończył myśli.

 ***

 Powiadają, że nie tyle upadł, ile z dostojeństwem Ojca Świętego witającego ojczyznę do tulaczce, łagodnie osiadł. Wzrok małpko-chłopca podążył za rozkołysaną od emocji łapą.

  — Czy... — zdołał rozpocząć Sęsolek, ale już wiedział, że tak, że to prawda. Czapa złożona na piersi i szklisty wzrok wystarczyły za jakiekolwiek słowa. Tyle, że on nie potrzebował słów. — Tatko, ich taka chmara. Wataha. Jak my...

 Ale ojciec, dumny, prężny i ubłocony po ostatni łokieć, stał już na nogach. A tak "szczeliście" i prężnie wytykowany, że niemal przesłaniając tamburynem wychodkowe zadaszenie, co na mrozów przyjście pokryć mieli papą.

 — Podaj mi młotek, Sęsolku. Mamy gości.

 

 

 

 Posłowie: Podczas kręcenia nie ucierpiało żadne zwierzę, choć ponoć jeden małpko-chłopiec zebrał lepa za niemoc w odróżnieniu gwoździ od patyczków.

 Całość jest oczywiście fikcyjna. Wszystkie postacie też są fikcyjne i jeszcze, zara, oo, i trzeba się skonsultować z jakimś farmaceutą.

 Tylko listonosz wiozący rentę jest prawdziwy. A komu ją wiózł, to wy już dobrze wieta.

 

 

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Canulas
Kategoria: wspomnienia

Liczba wejść: 26

Opis:

Dodano: 2019-11-04 23:26:57
Komentarze.
*Canulas 11 m.
WIem, że nie ma poprawnie dialogów, ale coś się zjebało. Jak chcę zmienić, jest error. Moze rano Ojce-Założyciele obejdo domostwo i naprawio. Ciekawy paradoks.
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
Hahahahhaha
(jestem dopiero w połowie, zajebiste )
"Nuncjusz – Pradziad pradziada, we obszytym misiem kubraku, szerokich, niekrępujących dyndania jaj pantalonach i z karzełko-małpiątkiem na ramieniu, zwanym Sęsolkiem" D
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Ale wkurwia mnie, że nie mogę poprawić. A, i to Twoja wina, bo jak napisałaś pod Marokiem koment, to od razu to napisałem jako komentarz. No ale wrzucam tak.
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Nie Twoja, że ie mogę poprawić, tylko, że napisałem. Ooo
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
Ja pierniczę, uśmiałam się w głos. Aż mię łzy pociekły

Podczas kręcenia nie uzierpaiało żadne zwierzę, - co zrobiło? łortografa to chyba nie widziało, Paniocku :p Trzymaj fason, Canulardo!
Całosć jest oczywiście fikcyjna - Całość*

Wyszło Ci to, dawno się tak nie uśmiałam u Tjebja. Ino umiranie. A tu - baśń! Piękna na dodatek. Brawox
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
Coooo? Co moja, co komentarz, jak nie możesz poprawić, edytuj. Enter enter i bydzie poukładane chyba (?) :c
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
Aaa, moja, ze napisałeś, to gicior
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
Sensol się ucieszy xD
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Błąd wyskakuje. Nie zapisuje poprawek. Pewnie znowu wirtualny Sęsolek przynosi patyczki
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
aaa, to może jutro się uda, ić spać spełniony, tekst super
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Próbowałem jeszcze poprawić z tel. Chuj. Nie da się na razie.
Patyczki nosi
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
No trudex, nie myśl o tym, jutro się nareperuje
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
Nie no, musiałam sie jeszcze zalogować, żeby Ci napisać, że mi się kojarzy z Pawlakiem i z Wicią Tatko, idą

Odpowiedz
@nuncjusz 11 m.
Spróbuj teraz edytować
Odpowiedz
~marok 11 m.
Z rana nawet git. Ostatecznie końcówka chyba najlepsza.
Odpowiedz
^Halmar 11 m.
Ma moc faktograficzną i komiczną
Renta na psychiczne choroby - tak na marginesie. Zapomniałeś wspomnieć o Karcie Dużej Rodziny
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Dziękuję państwu. Takie tam na szybko. Nuncjuszu, dalej nie mogę edytować. Pokaż małpce, które to gwoździe
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Ok, już działa, nie odswiwzylo się. Juz git.
Odpowiedz
~JamCi 11 m.
Hahahhaha mi się miejscami z Kiemliczami skojarzyło.
To jak można, to se literówki popraw, bo trochuu tego jest. Dobrze, żem miała pampersa, bo krzesło by łucierpiało z mokrości śmichowej ;-)
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Wydaje mnie się, że poprawiłem. U mnie jest git tera, ale faktycznie, błędów było. Cóż. Napisane w 10minut,miało iść jako komentarz.
Dzięki piękne, JamCi
Odpowiedz
@nuncjusz 11 m.
Tag było
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Haaa, no było, było. Raduję się. Padrw pobłogosławił nawiasowym uśmiechem
Odpowiedz
~Adelajda 11 m.
Czekam na reakcję sensola ;D Ale tekst cudowny, takie złotko-błotko.
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Sęsol jest spoczi. Wyjebać mi może, ale biczyc się raczej nie będzie.
No ale ja tylko kronikuję, a takim to ujrzał.
Dziękować
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
*boczyć
Odpowiedz
~Adelajda 11 m.
Can, ja wiem, sensol ma dystans
Odpowiedz
!sensol 11 m.
och! ach! wus wus! poczułem się prawie jak robot z "Bajek Robotów". i na bogato, bo dostęp do miodu nieograniczony... a wiadomo, że my z nuncjuszem to największe miodouszniaki miodouszne z miodouszniackim miodem w uszach jesteśmy. baroko i rokokoko. jeden błąd wykryłem jest "warburg" powinno być "wartburg" acha no i oprócz wznoszenia kurzu, powinien DYMIĆ ( na niebiesko). (takie na szybko pisane, czasem wioną świeżością - tu się udało )
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Zmienione. Dziękuję za odczyt. Radym, żeś był.
Odpowiedz
~Akwamen 11 m.
No i zem poczuł się jak gość z... wahaty czy watahy?
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Haha, wiedziałem. Już nie będę powtarzał, że w kilka minut i że jako komentarz miał być, bo to tak, jakby w mcDonaldzie gadali, że kanapka śmierdzi, bo mają ciemno w kuchni. Każdego chuja obchodzą peryferia, a liczy się efekt końcowy. No więc już poprawiam. Coś mam, że ten przewód we łbie źle mnie współpracuje z łapami i jakoś to niezbyt po kolei sklejam. No ale dziękuję i dzień dobry. Albo może noc.
Odpowiedz
*Ritha 11 m.
pssst nie pod tekstem Maroka, tylko pod komiksem :P
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
No to już chuj tam. Detale.
Odpowiedz
Głupie
Odpowiedz
~Akwamen 11 m.
Bo?! Nie zrozumiales? Nie doczytales,bo za długie? Bo nie lubisz autora? Bo dla zasady? Bo sam lepiej nie potrafisz? A Korwinowi się podobalo... I co ty na to?
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Dziękuję Tomku za opinię. Kontentym, że pomiędzy buszowaniem do sklepikach z bluza i diversa znalazłeś sekundę, by obadać. Na pewno wyciągnę daleko idące wnioski z Twego rozbudowanego komentarza. Pozdrox
Odpowiedz
*Canulas 11 m.
Potwierdzam. Korwin laikował
Odpowiedz
@nuncjusz 8 m.
wus wus
Odpowiedz
*Canulas 8 m.
hmmm
Odpowiedz
~marok 8 m.
nadal kopie śmiechowato, choć nieco mniej
Odpowiedz
~Akwamen 8 m.
Ciekawe, ciekawe...
Odpowiedz
*Canulas 8 m.
dyć byliśta tu
Odpowiedz
*berkas 8 m.
Było śmiesznie
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
berkas napisali inni komentarze, więc przyfilowalem, że nie podziękowałem za Twój 💀
Odpowiedz
~alka666 1 m.
Uśmiałam się. Każdy początek jest trudny, ale tu było całkiem wesoło
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
alka666 ładnie dziś latasz. Widzę i doceniam
Odpowiedz
~alka666 1 m.
Canulas miotła mnie nie zwodzi
Lecę dalej. Nie spiesząc się, bo robota też chce być zrobiona
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
alka666 nie no pewnie. Ale zacny najazd dziś. 🤯
Odpowiedz
*Manta 1 m.
hahahaa, to tak to było?
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Manta - dokładnie tak
Odpowiedz
!Szudracz 1 m.
Zróbcie z tego wersję audio. 😉
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Szudracz - nie mam nic przeciwko. Beeerkaassss
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
z dużym wykopem
Łaaa, prapoczątki
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Ritha tak było 🐒
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin