TW#4 Świat przed pchłami


 postać: ludek z mydła

 zdarzenie: tam jest pająk

 efekt: brak

 https://www.youtube.com/watch?v=m_qlgFQs7E4

 

 Dwunasty dzień marca

 

  Dzieci zasypiały w skórach matek. Noc tysiąca głodnych komórek. Noc marznących prostytutek. Pijani mężowie wracali pustymi drogami do żon. Samotność kiełkowała w ciasnym pokoju. Tutaj blizny odczytuje się po ciemku jak alfabet Braille’a. Przerwa na papierosa, przerwa od życia, przerwa dla niebijącego od dwudziestu lat serca.

  Asteroida z ludzi uderzyła w najwyższą wieżę kościoła, zmiotła święty dom i wszystkie grzeszne owieczki. Nie, to nie miało nigdy miejsca. Odpaliłem ostatniego papierosa Jin Ling, marzyłem dalej o końcu świata. A jeśli koniec nigdy nie nastąpi? Przerażała myśl, że mógłbym dożyć starości. Chciałem pojechać do Paryża, odwiedzić wesołe miasteczko w ogrodach Tuileries. Razem z dziewczyną, której jeszcze nie poznałem. Diabelski młyn zataczałby szósty raz koło, nim nasze ciała rozdziewiczyłaby Sekwana. Pomme d’Amour dla śmierci.

 

  Nienawidziłem zmartwychwstawać, rzeczywistość to suka, zatruwająca szlachetne oddechy.

 

 

 Dzień, w którym poznałem Rozalię

 

  Sierpniowa, parna noc. Pod butami zgrzytał suchy piach, trzeszczały rozdeptywane szyszki. Młodość zapieczętowana w oczach wytyczała niebezpieczny szlak. Lekko podchmieleni zmierzaliśmy nad Księżycowe jezioro. Od rąk do rąk wędrowała podwędzona wiśniówka. Byłaś jak typowa hipiska. Poparzone od słońca włosy zaplotłaś w warkocz i zwieńczyłaś koroną z leśnych kwiatów. Byłaś jak typowa hipiska. Robiłaś ludki z mydła, rozdawałaś je wszystkim. Mnie przypadł ten żółty bez ręki. Przepraszałaś za to, tak pięknie. Głos miałaś delikatnie zachrypnięty.

  Ognisko rozpalało w nas nieznane dotąd uczucia. Wtedy po raz pierwszy dotknąłem obojczyków, piersi, kościstego kręgosłupa, żeber. Pływaliśmy nago w jeziorze, upaleni, pijani od słów. Pod wodą złączyliśmy tętnice. Przemierzyliśmy nieskończony kosmos, by nie znaleźć nic, prócz siebie wzajemnie.

  Jętki żyją jeden dzień — my żyliśmy krócej, choć czuliśmy się tak, jakbyśmy przeżyli tysiące żyć. Powiedziałaś mi, że mogłabyś już umierać. Wtedy zapragnąłem zabrać cię do Paryża. Chciałem wierzyć, że razem ujrzymy koniec świata.

 

  Rano obudził mnie chłód i poczucie straty. W dłoni ściskałem żółtego, mydlanego ludzika. Tyle mi zostawiłaś. Tyle byłem wart.

 

  Będzie nam dane spotkać się zimą, rok później.

 

 

 Dzień, w którym dostałem pocztówkę

 

 

 daj mi oczy bym widziała miłości nieprzeżyte

 i takie uszy co nie usłyszą jak mi pęka serce

 daj słowo obdarte nigdy proste

 by nie skarlało niczym nasze dusze

 zwróć niebo co zasnęło na twoim ramieniu

 

 

 Dzień, w którym adoptowałem pająka

 

  Posiadałem własną bramę szpitala psychiatrycznego, to za nią zostawiłem ojca i matkę. Osierociłem sam siebie. Wyzute z uczuć serce schowałem w porcelanowym nocniku pod łóżkiem.

  Tasak za spokój. Złoty ząb za jedną myśl Roberta. Diament za schwytanie pająka mieszkającego w ścianie. Boguś — tak nazwałem włochatego skurczybyka. Nocą wyłaził i obmacywał odnóżami bieliznę pozostawioną na podłodze. Nie mogłem znieść myśli o obcym mieszkającym tuż obok. Stawonóg umościł sobie ciepłe gniazdko i ani myślał je opuścić. Kilkanaście tysięcy ommatidiów prześwietlało mnie od czubka głowy, aż po końcówki dużych palców. Osiągałem apogeum obrzydzenia do wszelkich, żywych istot. Jednocześnie jednak nie potrafiłem ukatrupić drania bez szkieletu wewnętrznego.

 

  Z tej bezradności adoptowałem Bogusia z całym bagażem much w komplecie.

 

 

 Dzień obcości

 

 zaczekaj

 ulice jeszcze nie śpią

 powieśmy w oknie nasze oddechy

 zespoją się nocą

 

 uciekaj

 od ciała do ciała

 nie dotykaj

 nie smakuj powietrza

 

 umieraj

 jak chmury na niebie

 w dalekiej podróży

 

 

 Tam za ścianą mieszka pająk, tam za ścianą mieszka matka z ojcem.

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis: http://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=994
http://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=1858
http://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=1982

Dodano: 2020-02-25 00:09:20
Komentarze.
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Pierwszy akapit to jest absolutny majstersztyk. Miałam sobie dziś zrobić przerwę od czytania opek (i w zasadzie sobie robię), bo po wczorajszym maratonie mam przesyt, dlatego wrócę, ale nooo, pierwszy akapit rozwala.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Uuu, drugi też. Canowi pewnie zmiecie grzywkę.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
No nie wiem jak za bardzo odpowiadać, więc po kolei. Tak, chwilowa przerwa jest dobra
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Ok, doczytałam. Coś jak Canowy Noir + Nmp w szczytowej formie. Bardzo na tak!
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Ritha, już mnie wczoraj wyjebało z butów, zwłaszcza koniec, alenie miałem siły. Muszę jeszcze raz
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
No, od razu pomyślałam, że pod Ciebie bardzo.
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Ritha, nawet bardziej niż bardzo, ale okazuje się, że moce odbiorcze też się wyczerpują i ja chwilowo jestem wyjałowiony, ale doceniam na wpół niemo.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Noo, najlepszy Adelajdy zdecydowanie. Ja też jestem wyjałowiona, zmęczenie materiału, na dziś pas, ale nie da się nie docenić. Chirurgiczne cięcie.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Aaaa, w link nie weszłam. Jeśli mam być szczera, to prawie nigdy nie wchodzę w te linku u ludzi. Słowo ma się obronić samo sobą. Tutaj się obroniło.
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Ritha, tak bardzo się z Tobą zgadzam, co i... co i nie zgadzam. Ktoś przygotował jakiś podkład, odniesienie, pewnie w jakimś celu potęgującym. Sam nie wlazłem, ale dlatego, że jestem zajebany niespaniem i niedofilowałem. Wlazłem tera, jak napisałaś, że nie wlazłaś Ty i świetnie dodaje kilka procent, do i tak niemal setki.

Chyba złoty środek to:
- przeczytać bez linków żadnych, bo jednak prawisz dobrze.
- z szacunku dla wędrówki autora i jego inspiracji, przeczytać jeszcze raz w oparciu o...
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Can, tak, rozumiem o co z tym chodzi, ale gdy czytasz w miejscach niesprzyjających dźwiękom (ja czytam w przeróżnych, wczoraj połowę opka przeczytałam w lidlu), to trzeba by potem wracać itp., pamiętać o tym, moja głowa ma określoną pojemność, a doba ramy czasowe i mi to już potem panta rhei.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
No ale w sumie jest tak, ze do niektórych treści się wraca i wraca. Fakt. Jeśli słowo się obroni fest, to może skusi na linkacz.
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Ritha, ano, to też prawda. Opko w lidlu Zajebiście.
No ale ja czasem zaglądam na t3 jadąc rowerem po jezdni, więc noo.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.

Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Jeśli chodzi o link do yt to nie ma absolutnie żadnego przymusu, aby w niego włazić, ja też nie zawsze klikam. O to takie informacyjne nawet dla mnie, przy czym Adelajda pisała sobie ten tekst xd Więc nie trzeba odtwarzać, wracać itd. itp.
No i jeszcze kłaniam się nisko, że chciało Ci się przeczytać tekst, mimo wyjałowienia. Czy to najlepszy tekst, też nie wiem, bo nie czuję się upoważniona do oceny. Ale naprawdę zrobiły mi te pochwały dzień
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Jestem ponownie i nie wiem jak skomentować. Za dużo mocnych tekstów w zbyt krótkim czasie. Za dużo zbyt celnych słów.

Tak się zastanawiam czy napisałaś lepszy i... no ja chyba nie czytałem nic aż tak noirowego.

Ench, Rubio, Emi, Nimfetka.
Oni powinni też to zobaczyć.

Teraz rozumiem czemu czekałaś do północy.

Zastanaiam się ile Ci zeszło czasu nad takim tekstem.

Pozdrox, Adelajda.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Canulas dziękuję Tobie również za pochylenie się, tak na ostatniej edycji ludzie dali czadu, ale to dobrze
Pewnie nie czekałabym do północy, ale wyczerpałam limit jednej pracy na dobę, a chciałam wrzucić od razu, aby gdzieś mi nie zginęło.
Ile czasu? Nie wiem, czasami potrafię dłubać nad wierszem np. cały dzień, a czasami napiszę go w 5 minut, bo przyśni mi się nocą cała treść. Z tym tekstem podobnie, coś tam napisałam, coś w międzyczasie porobiłam, później wróciłam, dokleiłam coś już istniejącego, bo mimo jednego, wielkiego chaosu moje utwory łącze tutaj w całość, jakbyś wrócił do jednego wiersza, który napisałam nie tak dawno, to może lampka by zaświeciła, ale to nieistotne, bo nikt w tym nie siedzi tak mocno, nawet ja. Ale cieszę się, że podeszło, bo nie powiem, mimo niedługiej treści, to nie wiedziałam, jak to zostanie odebrane.

Dziękuję i pozdrawiam również
Odpowiedz
Cudowne! Jestem zachwycona tym tekstem. Każde zdanie coś przekazuje, każde ma swoje miejsce. Niesamowity klimat i ten koniec... mocny. Pozdrawiam
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
aniamarzycielka Dziękuję bardzo, miło Cię widzieć pod moim tekstem, tym bardziej arigato. Pozdrawiam również
Odpowiedz
~jotka 1 m.
Kiedyś chciałam umieć tak pisać...
Piękne zdania, ale niestety niewiele rozumiem. Chyba za bardzo odeszłam już w inną stronę, gdzie nie spogląda się na takie metafory, na taką poezję. Odcięłam się i teraz jakoś trudno mi ubrać to w słowa pochwały.
Na pewno Twój najlepszy tego typu tekst, a właściwie całe to uniwersum "pchły" jest bardzo smaczne.

"Rano obudził mnie chłód i poczucie straty. W dłoni ściskałem żółtego, mydlanego ludzika. Tyle mi zostawiłaś. Tyle byłem wart." to mnie rozmiękczyło okrutnie.

Tekst warty wyróżnienia.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
jotka Ale Ty tworzysz pięknie i jesteś jedyna w swoim rodzaju, w tym jak piszesz. Ja znowu od czasu do czasu chciałabym napisać coś jak Ty, jak widać nie można mieć wszystkiego
Dziękuję bardzo za obecność, to mi wystarczy.
Pozdrawiam również.
Odpowiedz
~JamCi 1 m.
Zabiłaś słowem. Wrócę.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
JamCi wróć, jeśli zechcesz
Odpowiedz
~JamCi 1 m.
Adelajda zechce. Mam nadzieję mieć chwilę żeby porządnie poczytać. :-)
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
Chyba nic nowego nie powiem, ale podtrzymuję, że urzeka mnie ta seria bardzo. Jest smutna i prawdziwa, zawsze znajduję coś, co warte jest zapamiętania, bo pięknie to wszystko ubierasz w słowa. Nawet pająka polubiłam, ma w sobie jakąś nostalgię. Chyba bym chciała umieć tak pisać, przynajmniej do pewnego stopnia, ale z drugiej strony lepiej, że nie umiem - każdy ma jakiś swój obszar, "swoje pole do popisu", gdzie jest rozpoznawalny, oryginalny i zapamiętywalny. W każdym razie - Ty to masz na pewno.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
alfonsyna dziękuję serdecznie i cieszę się że trafia ten tekst do większej liczby osób
Pozdrawiam ☺️
Odpowiedz
~jagodolas 1 m.
Czytałem jakoś wcześniej. Taki prawie do zakochania tekst. Bqrdzo lubie
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
jagodolas do zakochania w pająk? 😉
Dzięki bardzo za obecność.
Odpowiedz
~DarkStone 1 m.
Niby umiem coś napisać, a kiedy czytam coś takiego, to otwierają się we mnie wrota wielu odczuć. Szkoda, że droga przez nie wiedzie w jedną stronę - do mnie. Ode mnie nigdy nic takiego nie wyjdzie, bo mimo tego, że czuję, moje słowa jakoś odarte są z takiego nasycenia.
Piękny językowo tekst. A ostatnie zdanie, gdzie wcześniej opisałaś odczucia w stosunku do pająka,w ciekawym kontekście stawia matkę z ojcem i pająkiem.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
DarkStone dziękuję i nigdy nie mów nigdy Ja mówiłam, że nigdy, nigdy nie będę pisać prozy, a patrz jednak coś tam napisałam
Dzięki raz jeszcze za obecność
Pozdrawiam.
Odpowiedz
~entropia 1 m.
Adelajdo tu jest perła za perełką! Poetyckość na najwyższym poziomie.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
entropia dziękuję bardzo!
Odpowiedz
~alka666 1 m.
Pięknie! Jestem pod wrażeniem!
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
alka666 dziękuję
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Super, że to wyróżnione. MEEEGAAA
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.

Odpowiedz
~Manta 1 m.
"Przemierzyliśmy nieskończony kosmos, by nie znaleźć nic, prócz siebie wzajemnie." Piękne
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Manta dziękuję
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
Świetne. Muzyka też cudnie dobrana, nadaje rytm czytania i wzmacnia. Majstersztyk.
"Z tej bezradności adoptowałem Bogusia z całym bagażem much w komplecie." - CUDO
Cała seria wychodzi super, ale tutaj posadziłaś bombę.
W sumie to na myśl przychodzą mi jedynie kolejne synonimy do 'genialne', więc nie ciągnę komentarza.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
pkropka dziękuję bardzo Pozdrawiam
Odpowiedz
~Agnieszka 27 d.
Kurcze, bardzo fajnie. I bardzo sprawnie napisane.
Podoba mi się Sprawiłaś, ze polubiłam też Bogusia hahaha
Pozdrowionka
Odpowiedz
~Adelajda 27 d.
Agnieszka Dziękuję bardzo 😊
Odpowiedz
+berkas 24 d.
Piękne, miło z Twojej strony, że pozwalasz ciągle wracać do świata pcheł nawet bez pcheł. No magiczny tekst.
Odpowiedz
~Adelajda 23 d.
berkas dziękuję bardzo, mi miło zaś, że czytasz
Odpowiedz
+berkas 23 d.
Adelajda widzę pchły - czytam, to oczywiste . Spełniam tylko swój obywatelski obowiązek
Odpowiedz
^Halmar 24 d.
"Diament za schwytanie pająka mieszkającego w ścianie. Boguś — tak nazwałem włochatego skurczybyka".
"Tam za ścianą mieszka pająk, tam za ścianą mieszka matka z ojcem".
Na plasterki dam się posiekać za te dwa zdania.
A całość - niepokojąca, niezwykła, nietuzinkowa. Daje do myślenia i pole do wyobraźni - magia słowa.
Odpowiedz
~Adelajda 23 d.
Halmar dziękuję bardzo Nie daj się posiekać
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin