TW 4 Surreanalna burza


 Kto: bardzo brzydka kobieta

 Co: Gównoburza w PKSie

 

 Gównoburza rozszalała na dobre. Co chwilę słychać było pierdogrzmoty, a niebo zasłały cirroanusy. Z drugiej strony horyzontu nadciągnęły zaś ciemne cewkostratusy. Takie połączenie sił natury nie wróżyło nic dobrego. Rzadka sraka zmieszana z moczem lała się z nieba i spadała kaskadami nie zważając czy to pieszy, rowerzysta, czy autobus. Kierowca PKS-u brnął niestrudzenie pomimo niesprzyjających warunków i masy gówna pokrywającej ulice. Pasażerowie wstrzymali oddech, bynajmniej nie z powodu brawurowej jazdy, ale smrodu, który przedostawał się do wnętrza pojazdu nieszczelnymi oknami. George na dodatek miał ten dyskomfort, że trafił pomiędzy młot a kowadło, czyli brekającego nastolatka obżerającego się chipsami o smaku cellulitu i bardzo brzydką kobietę, śmierdzącą potem, a nawet przedtem. Ściśnięty niczym w imadle mógł tylko biernie przyglądać się rozwojowi wypadków i liczyć, że wszyscy dotrą na miejsce docelowe bez większych problemów i będą mogli skryć się w zaciszu domowym, gdzie przeczekają szaleństwo natury. W pewnym momencie baba naprężyła całe ciało i pierdnęła obficie, tak że oczy wypadły jej z oczodołów i poturlały się po podłodze.

 - Bardzo przepraszam. To ze stresu - powiedziała i zaczęła się bacznie przyglądać Georgowi leżącymi na ziemi gałkami. Nastolatek zarechotał głośno, po czym narzygał do paczki chipsów. Zapachy z zewnątrz szybko zneutralizowały ogólny smród sytuacji. Tymczasem jeden z sekciarzy zaczął rozdawać ulotki, ogłaszając wszem i wobec o sromoschronach, ukrytych pod kebabownią, gdzie mogli schronić się uchodźcy z różnych krajów, wszechświatów, a nawet zaswiatów, w przypadku nadejścia gównoapokalipsy.

 George zauważył, że z pobliskiej kopalni wybiegli szybko górnicy i poczęli obrzucać chmurne anusy grudkami węgla. Zaraz przegoniła ich parada koprogejów i urynolesbijek, którym nie w smak było by sraka przestała lać się z nieba. Nie wiadomo czy za sprawą dziwacznego zachowania gwarków, czy zbiegu okoliczności niedługo potem o dach autobusu zadudniły kulki gównogradu.

 - Chyba przechodzi - powiedział niepewnie kierowca.

 Wycieraczki nie wyrabiały ścierając sikokupę z okna, ale wyraźnie było widać, że pogoda się poprawia. Specjaliści z NASRA już od dawna pracowali nad prototypem pampersów dla chmur, które miały powstrzymywać opad nieczystości, niestety testy na szczurach i chomikach przedłużały się z uwagi na brak środków i ośrodków oraz zaawansowane badania chemiczne z dziedziny degustacji alkoholi. Na szczęście armia wysłała swe długie pomocne dłonie w postaci lewatywokopterów, których groźne pomazane barwami narodowymi kadłuby strzelające kamieniami nerkowymi po hemoroidach dupochmur szybko je rozproszyły i uratowały tym samym ludzkość przed gównoapokalipsą. Dzień jak codzień.

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis:
Dodano: 2020-03-08 19:36:59
Komentarze.
~sensol 27 d.
o kurwa żesz mać. ŚMIESZNE! poziom obrzydlistwa naprawdę wysoki. talent słowotwórczy w rozkwicie. dobra robota!
Odpowiedz
+fanthomas 27 d.
sensol dzięki, na tę okoliczność popuściłem nieco wodze wyobraźni
Odpowiedz
*Canulas 27 d.
Noo, językowo, opisowo fajne.
Odpowiedz
~marok 27 d.
Cóż, mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony cała sytuacja jest super, absurdalnie, surrealnie i śmiesznie. NASRA - super nazwa, prychłem nawet. Ale z drugiej strony jak sobie wyobraziłem ten gównograd i ten mocz i no po prostu dzisiaj jestem bardziej wyczulony i mnie to obrzydziło aż zanadto. Ale nie będę mieszał dni i nastrojów, żeby potem odcinać tekstowi, bo mi akurat nie podpasował ten dzień - nie. Omijając więc to, jest bardzo fajnie, na pewno nie jest to kompletny odwal, ani zwykły odwal. Jest dobrze
Odpowiedz
+fanthomas 26 d.
marok takie bizarro trochę wyszło. Tylko trzeba sobie za dużo nie wyobrażać
Odpowiedz
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
*Ritha 26 d.
Świetne nazwy chmur
Aaa, taaaaka gównoburza... Okej. Powinieneś podkładać opisową narrację do Marokowych komiksów.
Odpowiedz
+fanthomas 26 d.
Ritha potraktowałem temat bardzo dosłownie 🙂
Odpowiedz
*Ritha 26 d.
fanthomas no widzę, widzę
Odpowiedz
~Manta 26 d.
Śmieszne Podobało mi się. I fajne, że takie krótkie, skondensowane... Dłużej trwającej gównoburzy bym nie zniosła
Odpowiedz
~Adelajda 26 d.
"Tymczasem jeden z sekciarzy zaczął rozdawać ulotki, ogłaszając wszem i wobec o sromoschronach, ukrytych pod kebabownią, gdzie mogli schronić się uchodźcy z różnych krajów, wszechświatów, a nawet zaswiatów, w przypadku nadejścia gównoapokalipsy." - o rany 😆
Odpowiedz
~pkropka 26 d.
Zaczynasz grubo. Świetnie wykorzystane zdarzenie.
" i bardzo brzydką kobietę, śmierdzącą potem, a nawet przedtem." - tu już parsknęłam śmiechem
O nie, pampersy dla chmur! To urocze.
Świetne to było. Jedno z lepszych twoich ostatnio.

Odpowiedz
No zestaw potraktowany bardzo dosłownie
"i bardzo brzydką kobietę, śmierdzącą potem, a nawet przedtem. " -
I te pampersy dla chmur - fajny pomysł
No tekst humorystyczny i... dość "śmierdzący" Pozdrawiam.


Odpowiedz
~alfonsyna 25 d.
W pierwszym zdaniu chyba zabrakło "się". Ale tak ogólnie... Wiesz co, chyba mi za bardzo wyobraźnia podziałała i aż mi się odechciało wszystkiego, może to nawet dobry znak, bo wychodzi na to, że tekst pobudza wyobraźnię. XDD
Fajne pomysły, zabawna narracja, ogólnie jest bardzo w porządku, mimo że całkiem sporo tych obrzydliwości. Dałeś radę.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin