#TW 5 Jak nie koronawirus, to sraczka


 Postać: Król Elfów

 Zdarzenie: Zauważ mnie

 Efekt: Ten tekst musi zostać napisany poza naturalnym środowiskiem. Jeśli piszesz w domu, napisz w pracy. Jeśli na kompie, napisz na telefonie, ale musi to być pod gołym niebem.

 

 Podkład muzyczny https://youtu.be/oUL4qtQIEQY

 

 Scena I Kolejka

 

 Melodię grają krople wody.

 

 Deszczyk

 

 Kap, kap, kap. Kapu kap, kapu kap, kapu kap.

 

 Ulewa

 

 Jeb, jeb, jeb. Jeba, jeba, jeba jeb. Jeba jeb! Jeb! Jeb! Jeb!

 

 Scena II Manewr wyprzedzania

 

 Klucz. Tonacja Z-mokły Knur, metrum 4/4 utwór napisany na orkiestrę dramatyczną. Dynamika stopniowo, lecz stanowczo się zmienia. Tempo allegranda (rozwleczone) i allejazda (przyspieszanie).

 Początek bardzo cichy. Melodię grają podmokłe buty wymiennie z chlapiącą wodą.

 

 Tup, tup, tup. Chlap, chlap, chlap. Tupu chlap, tupu chlap, tupu chlap.

 

 Zmiana tempa na allejazda (przyspieszanie).

 Tupu tup, tupu tup, tupu tup, tupu tup, tupu tup. TuputuptuputuptuptuuuuuuuuuuuuuuuP!

 

 Scena III Pogoń

 

 Melodię grają drzwi zamiennie z licznymi butami.

 

 Puk, puk, puk. Puku puk, puku puk, puku puk. PupupupupupupupuuuuuuK!

 

 Trolle zauważyły podmokłego Knura. Zrywają się z krzeseł i podchodzą do niego.

 Tup, tup, tup. Tup, tup, tup.

 Następnie dochodzą odgłosy butów o różnej jakości podeszwy, jest stopniowe crescendo (coraz głośniej), kolejno wszystkie buty grają jedną melodię szesnastkami w różnych rejestrach, ale w takiej samej dynamice – bardzo, bardzo głośno.

 Tupu tup, tupu tup, tupu tup, tupu tup, tupu tup.

 

 W ostatnim zakończeniu są raz pauzy raz krótkie tupnięcia. Kończy się bardzo, bardzo głośno.

 Tup, tup, tup. Tupu tup , <pauza> , tupu tup, <pauza>, tupu tup , <pauza>. TuuuuuuuuuuuuuuuuuuuP!

 

 Scena IV Wtargnięcie do groty Króla Elfów

 

 — Proszę wejść — rozbrzmiewa głos z gabinetu.

 — Ale gdzie pan?! Tu jest kolejka! — odzywają się oburzone Trolle.

 — Patrzcie go! Oszust! Cwaniak! Na koniec go!

 — Chwileczkę, proszę państwa, chwileczkę. O co, tu chodzi? Jaki numerek pan ma? — pyta lekarz Król Elf, wystawiając głowę za uchylonych drzwi.

 — Ostatni! Ostatni! — wrzeszczą Trolliska.

 — Proszę zachować spokój — upomina doktor. — Na pewno jest jakieś wyjaśnienie. Dlaczego pan Knur zakłóca spokój? Proszę, wszyscy pana słuchamy. To jak będzie z tym numerem? Jest pan w ogóle zarejestrowany?

 — Ja... ja... ja.... — duka przestraszony Knur.

 — Spokojnie, proszę się nie jąkać, nikt pana nie goni. Nikt panu krzywdy nie zrobi. Jeszcze. Za panem czeka pięćdziesięciu pacjentów. Więc spokojnie, spokojnie. Ma pan numer?

 — Tak, już podaję: 32 257 04 04.

 — Jaja pan sobie robi? — pyta zirytowany lekarz.

 — Nie wiem, może to z jaj. Numer do sanepidu. A tu, proszę, skierowanie z dopiskiem cito. Wynik badań – salmonelloza.

 — No dobrze, rozumiem, że sanepid pana przysłał. Tylko co mam zrobić z takim skierowaniem? Widzi pan, jak ta kartka wygląda? Gdzie pan to w ogóle trzymał?

 — Na dworze panie doktorze, na dworze, tam na końcu kolejki. Nie miałem parasolki, kaptura, kieszeni, taki efekt... — odpowiada zakłopotany Knur.

 — Czyli przyjechał pan nieprzygotowany z nieczytelnym dokumentem. No dobrze, a o co w ogóle chodzi?

 — Mam sraczkę. Wie pan doktorze, taką straszną sraczkę.

 — Biegunkę — mityguje lekarz.

 — Tak, biegunkę ze śluzem i z domieszką krwi. Czy mogę prosić o antybiotyk, zanim... zanim... zesram się tutaj i zarażę innych? — Powoli oddalają się zgromadzone Trolle, kukające na Knura jak szpaki w gówno. — Tylko szybko panie doktorze. Oj, przepraszam, chyba nie wytrzymam... Tak mi przykro. Ja... ja... ja to posprzątam. Naprawdę nie chciałem. Chcę tylko, jak najszybciej dostać receptę na lek. Panie doktorze...

 

 ***

 Scena V

 

 Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach.

 

 — Na miłość Boską! — stęka Jolka.

 — Co znów? — dopytuje się koleżanka z pracy.

 — Dziesięć nowych podejrzeń salmonellozy przekazanych przez Diagnostykę do potwierdzenia.

 — Och, Jolka, Jolka, jest co robić. Tłusty czwartek, a gdzie drugi pączuś, gdzie kawka? Jak nie koronawirus, to sraczka. Takie czasy...

 

 

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~entropia
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis: Potrzebuję wolnego :D
Dodano: 2020-03-09 18:05:15
Komentarze.
*Canulas 26 d.
"Za panem czeka pięćdziesiąt pacjentów. " -niby w dialogu uchybienia uchodzą, ale... pięćdziesięciu czy coś?
Noo, dziwny tekst, ale zarazem pokazuje Twoją pewność siebie. Już masz swoją jakość, już możesz.
Ogarnięte dialogi, ogarnięty zapis. Masz większość potrzebnych narzędzi do kreacji światów.
No to co, to kreuj.

Nie będę Cię czarował, ze tekst rozjebał, bo nie rozjebał, ale napisany dobrze, ciekawie i nietypowo.
Szybko Ci poszło.
Odpowiedz
~entropia 26 d.
Canulas Hahaha tak poprawione, zmieniane z liczb na słowa, nie pierwszy raz Tak mnie coś tchnęło trochę inaczej. Dziękuję Panu!
Odpowiedz
Witamy pierwszy tekst w nowej edycji!
Odpowiedz
~entropia 26 d.
TreningWyobrazni Właśnie leżę wyciągnięta, miałam czytać, ale nie, nie... Fajrant. Dziś wszystko z głowy. Nic nie robię
Nic Dwa tygodnie luzu
Odpowiedz
entropia no i super! Miłego odpoczynku
Odpowiedz
~entropia 26 d.
TreningWyobrazni Dziękuję ♥️
Odpowiedz
^Halmar 25 d.
Bardzo fajna formuła narracji, nie dość że sceniczna (i nieco obsceniczna ha ha..), to jeszcze z wykorzystaniem onomatopei (uwielbiam onomatopeje!). Plus za postacie, za wykorzystanie aktualnego tematu społecznego, za dialogi.
Dobry scenariusz na skecz!
Odpowiedz
~entropia 20 d.
Halmar Dobrze wiedzieć, że lubisz takie twory Wiem, że nie każdemu siądzie. Ja pisząc takie słyszę i widzę mocno daną scenę. Dziękuję!
Odpowiedz
~alfonsyna 21 d.
Fajna forma, nietypowa i dynamiczna - szybko się czyta i można się też uśmiechnąć. Sama nie wiem, czy ta sraczka by nie była lepsza - ludzie i tak porobili zapasy papieru toaletowego, a przynajmniej by się faktycznie nie ruszali z domów. Trochę lżejszy kaliber tym razem Ci wyszedł, i dobrze, bo przydaje się trochę dystansu od tego, co się wyprawia. Pozdrowienia.
Odpowiedz
~entropia 20 d.
alfonsyna Z życia wzięte, siedzę z dziećmi od lutego Dziękuję za ciekawe przemyślenia !
Odpowiedz
~Adelajda 20 d.
Może tym razem emocjonalnie gdzieś obok mnie, jednak fajnie przeczytać coś w innej tonacji
Odpowiedz
~entropia 20 d.
Adelajda Miło, że zajrzałaś i za ślad. Pozdrawiam!
Odpowiedz
~entropia 20 d.
Ja jeszcze nie wychodzę ze swojej nory, tzn. musicie wybaczyć resetuje się, nie pisze, nie czytam, łażę po lasach zbieram bazie
Odpowiedz
*Ritha 19 d.
Heh, no nietypowo, to na pewno Tym razem w myśl zasady, że zrobione jest lepsze niż doskonałe I git, czasami i tak trzeba, gdy potrzeba odpoczynku puka do drzwi.
Mam pytanie odnośnie efektu - czy tekst został napisany poza naturalnym środowiskiem?
Odpowiedz
~entropia 19 d.
Ritha Na treningu syna i gdzieś pod sklepem... Dziękuję!
Odpowiedz
*Ritha 18 d.
entropia pod sklepem? ok
Odpowiedz
~entropia 16 d.
Ritha ajajajaj! Tak jak obecne wywieszki " na sklepie może przebywać max 5 osób".
Odpowiedz
~Agnieszka 15 d.
Witam,
Intrygujące, niecodzienne.
Ma swoisty klimat. Wybrzmiewa efektami dźwiękowymi. Do tego te aluzje i sposób postrzegania świata.
I to drugie dno, odniesienie do obecnej sytuacji, z przyszłości.
Tak to chyba właśnie będzie wyglądało.
Podoba mi się.
Pozdrawiam
Odpowiedz
~entropia 15 d.
Agnieszka dziękuję!
Odpowiedz
~DarkStone 12 d.
Witaj.
Zabieram się właśnie za czytanie wszystkich tekstów i bardzo jestem zadowolona, że pierwszy sprawił od razu przyjemność. Wprawdzie teksty sceniczne nie budzą jakiegoś mojego większego entuzjazmu, ale tutaj u Ciebie trudno go jednoznacznie gdzieś zaszeregować. Napisany tak, że przemknęłam po nim lekko, uśmiechając się gdzieniegdzie,a na końcu doświadczając refleksji dnia dzisiejszego. Gładko scena po scenie prowadzi do samego finału. Podobało mi się.
Odpowiedz
~entropia 10 d.
DarkStone Witaj, ja ostatnio się zbieram jak sójka za morze, nawet mam problem z komentowaniem, wiele spraw próbuje sobie teraz poukładać i powalczyć przy okazji kwarantanny, do tego wiele zadań dodatkowych spadło i jakoś tak jestem niewidoczna. Cieszę się że tekst trochę o innej formie, ale sprawił przyjemność i uśmiech. Bardzo dziękuję za komentarz!
Odpowiedz
~pkropka 12 d.
Cześć
Hmmm... Nietypowo. Dobrze, bawisz się formą, nie siedzisz tak gdzie wygodnie.
Takie do uśmiechnięcia się
Odpowiedz
~entropia 10 d.
pkropka 😁 dziękuję i pozdrawiam z uśmiechem
Odpowiedz
Zupełnie inny tekst od twoich poprzednich. Fajnie, że kombinujesz i proponujesz coś innego niż zwykle. Krótkie, zwięzłe i z humorem. Pozdrawiam
Odpowiedz
~entropia 10 d.
Tak Aniu natchnęło mnie na kompozycję literacko-muzyczną, dziękuję za przeczytanie i ślad. Pozdrawiam cieplutko
Odpowiedz
+berkas 12 d.
Podobało mi się, bardzo na plus podkład muzyczny
Odpowiedz
~entropia 10 d.
berkas ♥️ Bardzo dziękuję za odsłuchanie podkładu muzycznego. Najlepszy efekt to czytać z włączoną muzyką. Dziękuję!
Odpowiedz
~JamCi 10 d.
Ciekawe :-)
Podobało mi się. Potykałam sie na opisach, potem od połowy już leciało. Takie trochę fanthomasowe w najlepszym słowa znaczeniu.
Odpowiedz
~entropia 10 d.
JamCi Dzień dobry o poranku Trzeba się wczuć i lecieć muzycznie. Dziękuję i życzę zdrowego dnia!
Odpowiedz
~Pasja 10 d.
Witam
Ciekawe ukazanie rzeczywistości naszej obecnej sytuacji. Nikt nic nie wie. Całość jak Bolero Ravela zaczyna się od deszczyku poprzez ulewę, dramaturgię, przyspieszenie, pogoń i natarcie. Potem już narastanie i wybuch epidemii. Koniec to wyciszenie i ulga.
Fajna scenka z deszczu pod rynnę.
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin