TW - 6 Trzy monety cz. 1


 Zestaw TW

 Postać: Ognista kochanka

 Zdarzenie: Zgubione monety

 

 

 ***

 

 W zacerowanej kieszeni fraku dziecko roślin bawiło się sakiewką z miedziakami.

 — Nie wysyp ich. — Mroczny wsunął dłoń do wnętrza odzienia i wyciągnął zwinięty plik dokumentów.

 Przewiązany rzemieniem słowodruk był lekko pognieciony.

 — Dzieci myślą, że to ich część. — Lokaj spojrzał na doniczki pełne śpiących patykowatych istot. Ustawione w rzędach na parapecie były pod opieką słońca. Okrywało je ciepłem, głaskało czule, nieświadome swojej życiodajnej energii.

 — One dorosną, a później... Czerpany papier, będą służyć wiele wieków. — Mroczny, przetarł rulon otwartą dłonią. Rozmazane litery krążyły w oczach, zamglona treść uniosła się ponad blat stołu. Z wizji trąby powietrznej wyłoniła się twarz.

 — Jakie licho cię sprowadza? — Zachrypłym głosem przywitał stwora.

 — Odnajdziesz zagubione monety?

 — Nie! — Odsunął się gwałtownie od poczwary.

 — Ależ tak! — wysyczała z płomieniem na końcówce języka.

 — Gadzino z wrzątku gara, nigdy nie będę pod twoim panowaniem.

 Dudniący rechot odbił się od sufitu, czarna plama dźwięku spływała z ciałem lokaja na kamienną posadzkę.

 — Lokaju! — Podbiegł do kałuży, która drgała unosząc w górę krople.

 — Zalej ją winem! — Bulgocący szept opadł na dno.

 

 Iskry biły go po twarzy, zionęła potwornym ciepłem, spalała żywcem. Spazmatyczne uniesienie bólu zamieniało się w skowyt z pogranicza uniesienia.

 

 — Monety! Słyszysz! Monety albo skończysz pożarty w żarliwym uścisku.

 Poparzoną dłonią sięgnął po dzban z trunkiem. Czerwień chlusnęła w stronę odwróconej głowy poczwary.

 Włosy pokryła purpura, paprykowy odcień znikał w dymiących kłębach szarości.

 

 Zapadał zmrok w ramach okien. Dziecko roślin z upalonym nosem spijało resztki wina z chropowatych desek krzesła.

 Mroczny klęczał z posiniałą twarzą nad resztkami papierowej pożogi.

 — Tlij się, tlij. — Przyglądał się umierającym węglikom w oczodołach kobiety.

 — Zapłacisz mi za to... — mamrotała.

 — Zapłaciłem. — Wilgotną dłonią zakrył jej usta.

 ***

 — Ach! — wrzasnęła odskakując od kominka.

 — Twoje czary straciły moc, pani. — Mistrz kocur był zamknięty w klatce.

 — Zamilcz! — Wściekłość płonęła na jej licu.

 — Bez tych mennicowych blaszaków jesteś nikim.

 — Tak sądzisz, ty wyliniały nędzniku.

 — Gdybyś zaszyła sakiewkę, te małe ziarenka nie wykradłyby ci ich.

 — Gdybyś mi nie nasypał do nich ziemi, nigdy by nie wykiełkowały.

 

 

 Link do części 2

 https://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=2508

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: !Szudracz
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis:
Dodano: 2020-03-24 12:53:03
Komentarze.
Witamy pierwszy tekst w nowej edycji!
Odpowiedz
Prosimy zmienić kategorię na Trening Wyobraźni i wrzucić link do wątku z linkami
Odpowiedz
!Szudracz 13 d.
TreningWyobrazni Dobrze, dzięki.
Odpowiedz
*Canulas 13 d.
" Poparzoną dłonią sięgnął dzban z trunkiem. "
Albo:
" Poparzoną dłonią sięgnął dzbana z trunkiem. "
Albo:
" Poparzoną dłonią sięgnął po dzban z trunkiem. "

Całość łądna w doborze słów. Miejscami nieco sztywna przez widoczny brak drugiego planu/tła.
Za to ładna w dialogu. Zarówno samej treści, co i poprawności zapisu.
Odpowiedz
!Szudracz 12 d.
Canulas Celowy taki zarys, może i to źle, ale coś sobie wymyśliłam i teraz muszę z tego wybrnąć. 🙃
Dzięki za spostrzeżenia.

Odpowiedz
~alka666 13 d.
Poproszę o ciąg dalszy, gdyż ten tekst zaintrygował mnie bardzo
Odpowiedz
!Szudracz 12 d.
alka666 Dopiszę.
Odpowiedz
~alka666 12 d.
Szudracz Świetnie!
Odpowiedz
~alka666 11 d.
alka666 O, znalazłam cz.1
Odpowiedz
*Ritha 13 d.
Ja również poproszę o ciąg dalszy
Odpowiedz
!Szudracz 12 d.
Ritha Ok.
Odpowiedz
+berkas 13 d.
fajne
Odpowiedz
!Szudracz 12 d.
berkas Dzięki.
Odpowiedz
~alfonsyna 12 d.
"Dzieci, myślą że to ich część" - a ten przecinek to nie powinien czasem być po "myślą" zamiast przed?
"Zapłacisz mi za to... mamrotała" - a tu się chyba myślnik zgubił przed "mamrotała";
Tak mi się to jakoś nagle skończyło, że się nie zdążyłam w czytaniu porządnie rozpędzić. W sumie ta oszczędność opisów z jednej strony nieco mnie uwiera, ale z drugiej - bardzo mocno buduje aurę tajemniczości, więc chyba w ostatecznym rozrachunku jednak wychodzi na plus. No też bym jakiś dalszy ciąg przygarnęła chętnie.
Odpowiedz
!Szudracz 12 d.
alfonsyna Oczywiście, przecinek przed. Zaraz go przesunę.
Jest już druga część, tylko limit mam. Jutro pewnie dołączę.
Usiłuję powiązać wszystkie części, które były napisane wcześniej.
Dobrze, że są chęci.



Odpowiedz
~Agnieszka 12 d.
Kurcze, jakże javtesknilamza Mrocznym (choć go tu było niewiele i za Lokajem. I za tym bogactwem upiększonego słownictwa.
Klimat masakra.
Mroczny jest the Best!

Jeśli kiedyś zlepisz wszystkie części i sklecisz z tego książkę - będę pierwsza, która ją kupi

Czekam na cd...
Pozdrowionka
Odpowiedz
!Szudracz 11 d.
Agnieszka Bardzo dziękuję za Twój entuzjazm. Dodajesz motywacji, jak zawsze.
Książkę nie wiem czy dałabym radę z tego stworzyć.
Powoli coś tam będę dopisywać. Zobaczymy na jakim etapie zostanie.
Dwójka już jest.
Pozdrawiam. 🙂
Odpowiedz
~Adelajda 2 d.
Początek zaciekawia, chwyta, później samo się czyta. Bardzo mi się podobało, mimo że wrzucasz czytelnika na głęboką wodę tego świata, nie przeszkadza to w zagłębieniu się. Kapitalne są tu postacie, Mroczny, Lokaj...
Odpowiedz
!Szudracz 1 d.
Adelajda Zrobiłaś mi niespodziankę.
Mroczny z lokajem zaistnieli już spory czas temu. Teraz mam wyzwanie z łączeniem tych wydarzeń.

Dzięki za wizytę.

Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin