online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
Sto lat dla Nuncjusza!
jasno
76 Rocznica Zakończenia II Wojny Światowej w Europie Starcie dwóch dyktatur, dwóch imperiów zła
<
Batalion karny: Mapa śmierci (TW #3)
>

1 Maja Międzynarodowe Święto Ludzi Pracy które dzisiaj jest zupełnie pozbawione sensu


rozmiar pliku: 8.9 MB
Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ^Ozar
Kategoria: monologi

Liczba wejść: 61

Opis: Tym razem troszkę polityki a dokładnie opis czegoś co już praktycznie nie istnieje. Mam na tu myśli święto które będziemy "obchodzić" za kilka dni, a które jakimś cudem jeszcze się uchowało mimo tego że już nie ma żadnego sensu. Nie ma już klasy robotniczej, tą pożarła rewolucja lat 1989/90 a właściwie to co się kilka lat później stało. Kiedy po 90 roku, nastała tzw "Wolność i demokracja" nastąpiła masowa likwidacja całych przemysłów: ciężkiego, lekkiego, stoczniowego, hutniczego i innych, czyli tak de facto miejsc gdzie była klasa robotnicza.

Dodano: 2021-04-29 09:58:44
Komentarze.
^Ozar 1 m.
No cóż trochę mnie dziwi brak komentarzy, wszak 1 maja za pasem. Rozumiem,że dla młodych ludzi tu na portalu pojęcie robotnik, czy klasa robotnicza może być czymś obcym.To tak najprościej pracownicy tysięcy firm czy to państwowych czy prywatnych. Kiedyś tworzyli związki, czy inne organizację które w ich imieniu domagały się tego co dzisiaj znamy z prawa pracy.
Odpowiedz
Ozar
No cóż ja wciąż pamiętam klasę robotniczą przewalającą się w pochodach pierwszomajowych wszystkich dużych miast nie tylko Polski ale i całych "Demoludów"
Wszystko transmitowane przez tv. Pochód moskiewski był bardzo charakterystyczny, bo oprócz klasy robotniczej brało w nim udział wojsko, które w swej defiladzie prezentowało rakiety mające bronić już niedługo padłego porządku.
Nie jestem politykiem, ani ekonomistą, ale wydaje mi się, ze upadek przemysłu ciężkiego spowodowany był tym, że huty i stocznie produkowały głównie dla ZSRR, aby to mogło rozwijać swój przemysł zbrojeniowy. Byliśmy zapleczem dla surowców, półproduktów choćby dla sowieckich czołgów.
No cóż Święto pracy pozostało, co wkurza mnie z powodu zamkniętych sklepów.
Odpowiedz
Ozar 12 minut trwa test Coopera, a Twa gawęda jest o 19sekund dłuższa. Niektórzy są w pracy inni stoją w biedronkowej kolejce z harnasiem pod pachą, licząc na słoneczną majówkę.
Czill&luz.
Bydzie git
Odpowiedz
^Ozar 1 m.
Alchemik Dziękuję za komentarz. Tak było rzeczywiście. To była bardziej polityczna niż robotnicza szopka, transmitowana na cały świat jako wielkie święto, choć nie miało to wiele wspólnego z robotnikami.
Co do Moskwy to jak zapewne wiesz u nich było jakby takie centrum obchodów wraz z armią i tysiącami mieszkańców. U nich to było tylko i wyłącznie święto polityczne a nie robotnicze.
Co do przemysłu ciężkiego, to rzeczywiście większość naszej produkcji szło do ZSRR, jednak zniszczenie tego na rozkaz i wyrzucenia tysięcy ludzi na bruk chyba nie było tym o czym marzyli strajkujący. Można to było zrobić bardziej cywilizowanie i z mniejszymi kosztami dla zwykłych ludzi.
To święto pozostało, choć dzisiaj jest tylko jakimś chorym tworem nie mającym nic wspólnego z ruchem robotniczym. To taka parodia tego święta. Niestety nadal istnieje choć nie ma już sensu. Teraz mamy do czynienia tylko z pozorami święta, gdzie różne pseudo polityczne ruchy lewicowe próbują się podłączyć pod ruch robotniczy.
Odpowiedz
^Ozar 1 m.
Canulas Hahhhahaahah czyli bełkot triumfuje, a ludziska lecą na pułki bo taki ich raj nie patrząc na nic innego. Cóż sel a vi jak mawiał poeta!

Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Ozar półki*
Ja np. stoję na mięsnym, dopiero wyszłam z pracy, liczę na mocno wychillowaną majówkę, bydzie git, pozdrawiam!
Odpowiedz
Ozar
Miałoby to sens, gdyby maj nie zaczynał się obecnie takim chłodem.
Pamiętam, że kiedyś wybrałem się z dziećmi i młodzieżą ośrodka, w którym pracowałem jako terapeuta. Ośrodek mieścił się w Sopocie, gdzie też są plaże, a my wybraliśmy się do Łeby.
Obozowaliśmy, choć to przestępstwo ekologiczne na ruchomych piaskach Łeby. Maj przygrzewał tak mocno, że opalaliśmy się beztrosko. Ja przedstawiłem swoją alternatywę dla ziemniaków pieczonych w ogniu. Rodzaj ciasta, które robi się na podpłomyki. Oblepia się koniec kija i opieka nad płomieniami.
Do tego mieliśmy też, zwykłe, nieśmiertelne kiełbaski.
Obawiam się, że obecna majówka może i być słoneczna, choć dziś kropi deszcz, ale będzie chłodna.
Toteż dla mnie obecne święto jest tylko zamieszaniem w kalendarzu. Muszę polecieć do "bożej krówki", za półkiem klientów w i9ch zmasowanym ataku, aby też coś wydrzeć z pułki.
Odpowiedz
Oj, Ozar, Ozar, widzisz, jak swoim narzekaniem przyciągasz? Choć może nie do samego zapoznania się z tym, co wrzuciłeś, ile zerknięcia do komentarzy.
I serio, nic tak nie zniechęca do twórczości autora, gdy on sam wyskakuje z pełną przekonania wyższością "młodzież pewnie nie zna i nie chce poznać!", "ludzie nie doceniają wartościowych (MOICH!) rzeczy". Panie...
A tak poważniej, luźne pogawędki około-polityczne są tym specyficznym "dziełem", że społeczeństwo jest nimi bombardowane z każdej strony. Mniej lub bardziej udanymi. Ja tu przyłażę przede wszystkim poczytać, inni pooglądać obrazki i poczytać, jeszcze inni robią za meblościankę. Nie dziw się więc, że są rzeczy bardziej wzbudzające zainteresowanie i te mniej. Nie tup gniewnie nogą, że coś nie ma wzięcia.
Może zerknę pod wieczór albo jutro wysłuchać.
Odpowiedz
^Ozar 1 m.
Hiraeth Nie narzekaniem tylko sensownym komentarzem. Ja byłem takim "robolem" w latach 89/90 wszystko pamiętam dobrze. Także tą propagandę jak to będzie dobrze kiedy "wolność i demokracja " będzie już u nas. To, co opowiedziałem, to także moje osobiste spojrzenie na owe czasy. Może i subiektywne, ale prawdziwe. Moja firmę państwową zresztą bardzo dużą zlikwidował zarząd komisaryczny tylko dlatego, że to, co produkowaliśmy miała przejąc firma Siemens i przejęła. Byłem tam i to widziałem, moge opisać dokładnie, ale po co. Kogo to dzisiaj interesuje...
Odpowiedz
Ozar Każdy tonie we własnym piekle. I każdy jest przekonany, że jego dramaty były, są i będą największe. Czy inne osoby będzie obchodzić to, jak się odnajduję na rynku pracy, jakie malchojki spotykam oraz jakie są moje życiowe przemyślenia i jak zawiodłam się światem? Może tylko w formie rzuconej ciekawostki - ale nigdy nie z perspektywy narratora wszechwiedzącego. Nie powinnam także oczekiwać, że tłumy ludzi rzucą się, by posłuchać słów kolejnego człowieka bez twarzy.
Nie wątpię, że Twój monolog jest ciekawy, interesujący, jednak... trochę za bardzo się spinasz, gdy myślisz, że Twoja "prawda" poruszy portal i każdy - w dobie codziennego natłoku - pędem ruszy wysłuchać, co ktoś anonimowy ma do powiedzenia. Lubię Twoje historie - w formie gawędy, baśni, może krótkiego opowiadania - dobrze się tego słucha. Ale gdy w grę wchodzi ten pouczający ton, "kiedyś to było", "oszukali nas", to... każdy ma z tym styczność i nie jest to prawda objawiona
Odpowiedz
~jotka 1 m.
Licząc na feedback, raczej nie pisz "młodych to nie interesuje", bo skutek będzie odwrotny. I jasne, rozumiem, że chciałbyś mieć tu duży odbiór. Kto nie chce? Ale jak wyżej wspomniano, monolog to trochę inaczej niż obrazek, który zobaczysz, tekst z gatunku, który Cię interesuje. Odsłuchanie zajmuje większą chwilę, raczej z pracy tego nie zrobimy, a że zbliża się majówka to ludzie wiadomo, myślą już o kiełbasie i procentach 😅 Ja przyznam szczerze odsłuchałam dla samego głosu (kawałek), bo jestem jego fanką, natomiast nie mam zbyt wiele do napisania. Z historii i Wosu zdawałam gdzieś tam maturę, ale to było takie lanie wody, że mało co pamiętam 🙄 udanego weekendu!
Odpowiedz
Cześć
Przybyłam dla Twego głosu
I dla odskoczni od szarej majówki .
Myślę, że to ciekawa opowieść - spojrzenie na to co było.
Obecnie każdy świętuje na swój sposób I niech tak już pozostanie.
Pozdrowionka
Odpowiedz
Zanim wypowiesz się o "młodych ludziach" to może zapytaj ich o zdanie? Bo inaczej wyjdziesz na boomera, dla którego dziwne jest, że inni nie myślą tak jak on.

We wspomnieniach starszych ludzi widać ciągle ten paradoks - z jednej strony wywyższanie, że dawny robotnik to był Pan, ktoś lepszy itd, a z drugiej strony wspomnienia o tym, że płacili za nic, można było udawać że się robi, fabryka mogła przynosić od lat straty a i tak było na wypłaty itd. Jeśli był dawniej nakaz pracy, to co jest takiego zachwycającego w tym, że ktoś kiedyś pracował? To tak jakby się obnosić tym, że się uczyło w podstawówce.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.