online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Dom w środku lasu 2
<
Promyk
>

Dom w środku lasu


Dom

Opis

W lasach, mieszkają bezdomni. W największe mrozy żyją w opuszczonych budynkach, szałasach, ziemiankach i bunkrach. Niedawno natknęliśmy się na ich koczowisko. Nawet nie obóz, noclegownię, tylko prawdziwy kombinat.
Drogę do koczowiska rozpoczynamy z ulicy Satalmacha, na której mieści się złomowisko, skup makulatury i folii. Ulokowały się w tym miejscu również dwie duże hurtownie sprzedające artykuły spożywcze. Tam, tuż przy wjeździe do lasu zostawiamy samochód i dalej idziemy pieszo. Temperatura wzrosła więc leśna droga rozmokła i stała się grząska. Przeskakujemy kałuże, szukamy suchego gruntu, idziemy blisko dwukilometrową drogą przekraczając przy okazji tory kolejowe i docieramy na miejsce. Zastanawiamy się jak bezdomni ciągną tą długą, błotnistą drogą swój nieodłączny atrybut: dwukołowy wózek. To byłaby męczarnia. Jak jest naprawdę dowiadujemy się godzinę później.
Tuż przy torach kolejowych są trzy budynki: niewielka budka dróżnika, bunkier i wieża ciśnień. Na pierwszym do tynku przybita jest polska flaga. Nikogo nie widać w pobliżu ale widać że ktoś jednak tutaj mieszka. Korzystając z tego, że na miejscu nikogo nie zastaliśmy, postanawiamy dokładnie rozejrzeć się dookoła.
Pełny ekran
Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Nazareth
Dodano: 2019-12-10 08:48:47
Kategoria: fotografia

Liczba wejść: 34

Komentarze.
Anonim2 2 r.
Ile takich miejsc jest, a nikt o nich nie wie???
Odpowiedz
Ja bym się do takich miejsc nie zapuszczał
Odpowiedz
Canulas 2 r.
Jak już wspominałem, bawiłem się w urban explo, wiec szanuję takie tematy. Są czasem ciary, jest czasem klimat
Odpowiedz
Wszelkiego rodzaju pustostany i opuszczone budynki mają w sobie jednak coś pociągającego, jakiś dreszczyk emocji, bo człowiek często zastanawia się, co te mury musiały wcześniej "przeżyć" i "widzieć". Niedaleko mojego miejsca zamieszkania był kiedyś opuszczony hotel, fajnie było pojechać tam po zmroku ze znajomymi, choć do dziś zastanawiam się, ile razy uniknęliśmy wypadków, które spowodować mogła młodzieńcza beztroska.
Na Twoim zdjęciu przeszłość w pewien sposób spotyka się z teraźniejszością, niby na bardzo przyziemnej płaszczyźnie, a jednocześnie w jakiś sposób wywołuje ciarki.
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.