online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
Sto lat dla Nuncjusza!
jasno
Goliath (SdKfz.302, 303, Goliath) To taki nosiciel ładunków wybuchowych sterowny albo radiem, albo przewodem łaczącym go z operatorem.
<
Major Henryk Dobrzański "Hubal" Polski bohater który nie poddał się we Wrześniu 1939 roku.
>

Rotunda w Wielkopolsce! Jak ktoś zgadnie gdzie to jest i dla kogo to wybudowano ukłonie się do samej ziemi! Możecie szukać w necie hahahahaahah


Rotunda

Opis

Trafiłem na ten obiekt zupełnie przypadkowo... To taki relikt dawnych czasów, a do tego okolica to wręcz miejsce idealne do wypoczynku, gdzie jest bardzo czyste powietrze, a ozonu jest więcej niż nad morzem. Mieć tam działkę to moje marenie od 20 lat.
Pełny ekran
Liczba ocen: 1
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ^Ozar
Dodano: 2020-11-28 22:45:16
Kategoria: fotografia

Liczba wejść: 97

Komentarze.
Łazisz po pustostanach?
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Canulas Nie, ale śledzę pomniki naszej historii. To Rudno, gdzie zbudowano ośrodek dla elity PZPR. Tam był raz albo dwa jak mi mówili tubylcy sam I sekretarz PZPR Edward Gierek. jak wiesz mam do nie go sentyment dlatego będąc tam na wakacjach w jednym z domków zrobiłem sporo zdjęć okolicy w tym także owej Rotundy!
Odpowiedz
Ozar łażenie po pustostanach spoko wspominam, ale ja starałem się łazić po takich, gdzie była jakaś tragedia czy coś
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Canulas Ja wybrałem Rudno tylko dlatego, że tam był Gierek do którego mam sentyment. Tak dla ciebie, to był moim zdaniem jeden z niewielu naszych przywódców, może jedyny, który nie kradł, nie robił szwindli i chciał na ile mógł żeby "Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostatniej" To akurat cytat. Pewnie ten wpis wywoła sporo zadymy, ale tak było.
Odpowiedz
Ozar może wywoła jakieś... Inne komenty, bo nie od razu zadymy. Ja nie mam czasu deliberować nad tym.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Canulas Ja mam sentyment do Edzia i dlatego chciałbym tam w Rudnie kupić sobie domek i działkę. To chore i nienormalne, bo ostatnio ktoś chciał sprzedać domek i działkę za 60 tys. zł., dla mnie taka kwota jak 1mln. $$. Żona mówi że jestem pojebany, no cóż pewnie ma rację ale jak ktoś ma do czegoś sentyment to trudno to oceniać.
Odpowiedz
Nie zgadnę, bo nie znam Wielkopolski ani ich ogródków działkowych.
Jednak moje przypuszczenie wiedzie mnie do altanki na takim ogródku, zbudowanej przez jakiegoś partyjnego bonzę. No ładna, niby, ale jakoś wystaje poza maliny, jabłonie i porzeczki we wszystkich kolorach.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Alchemik Kurde gratuje dobrego myślenia. To Rudno pod Wolsztynem. Rzeczywiście rotunda wraz z całym ośrodkiem została wybudowana dla I sekretarza PZPR Edwarda Gierka, który był tu albo raz, albo dwa razy. Rozmawiałem z tubylcami i oni mówili że był tu razem ze swoją świtą przynajmniej raz. Kurdę dobrze myślałeś!!!
Odpowiedz
No i jaki jest sens zdradzania odpowiedzi w komentarzach, teraz byle kto może wejść i napisać, że to ośrodek wypoczynkowy PZPR w Rudnie, a ty się będziesz każdemu kłaniał jak Japończyk na lotnisku
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Okropny jak widze krucjata trwa!!!
Odpowiedz
Okropny hahahahahha, yeee. O takie wpisynic nie robiłem. Ozar, wal mu kopa
Odpowiedz
Ja np nie wiem co to, ale gdybym miał zgadywac, to jakiś ośrodek wypoczynkowy w Rudnie 🤔
Odpowiedz
Ozar może czas kupić okulary...
Odpowiedz
Okropny Jakby co, to zasługujesz na swoj nick. Ja, akurat, nie zgadłem gdzie to, choc trochę co to. Domyśliłem się, bo poznałem podobny obiekt w Zachodniopomorskim.
Tam nie była to rotunda, tylko pałacyk, zbudowany na wzór pomieszanych architektur przeszłości. Krwiopijcy robili co chcieli. A i teraz wciaz są wampiry, tylko ukryły się w korporacjach na najwyższym pietrze. No i maja "lepszy" gust, bo są wspomagani tabunem podpowiadaczy od wizerunku.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Okropny Odwal się!
Odpowiedz
Alchemik za to tym pisiorskim szmatom ci podpowiadacze nie pomagają za dobrze
Odpowiedz
Okropny Spoko nie lubie polityki, ale Pisu tez nie lubie. Lubilem Jacka i Placka, kiedy próbowali ukraść Księżyc. Od tego czasu ukradli zbyt wiele, aby przejmować się Księżycem. Placek, chyba, ukradł sobie nawet życie w Smoleńsku, zostając nieśmiertelnym, wawelskim. A jednak! Mam sporo wiedzy na ten temat. Podobno, gdyby nie nasz satelita i przypływy w ciepłych, płytkich morzach, nie narodziłoby się życie. Czyli również my. Nie moglibyśmy toczyć interesującej dyskusji.
Napisz na priv do Ozara. Dajcie sobie po mordach. Różnice polityczne najlepiej są wyjaśniane przy wódce.
Odpowiedz
Alchemik ja Ozara nie atakuję, jedynie mam zastrzeżenia co do jego tak zwanej wiedzy i sposobu jej przekazywania. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tutaj takie obruszenie panuje, jakbym ja tu Ozarowi niesłuszne uwagi czynił - kiedy ja ot, proszę, by weryfikował swoje źródła i zastanowił się czasem, co wypisuje. Czy to tak wiele?
Odpowiedz
Alchemik PKiN też ma podebrane po trochę z różnych stylów. Na załamaniach bryły umieszczono zdobienia wzorowane na pałacach renesansowych.
Odpowiedz
Okropny
Wszystko można robić różnym stylem. Przypomnij sobie polemikę z jego artykułami historycznymi, na przykład tę pod artykułem o starożytnym Egipcie. Ozar ma trochę takiej maniery, która może się z czasem robić irytująca "ja stary o tym wiem, będę tłumaczył młodym ignorantom oczywistości" ale nie wiem czemu cię to aż tak wkurza, przecież się wcale tak bardzo nie różnicie w podejściu do innych.
Odpowiedz
Alchemik Musiałbyś mieć zastrzeżenia również do mojej wiedzy. Nie korzystam ze źródeł
Taki ze mnie Challenger i Voyager, który podrozowal po bardzo różnych odmiennych studiach. Czasem dodaje moja wiedzę ze łba do poezji. W komentarzach tez się przydaje. Ja mowie serio! Pogódźcie się. Po pogodzeniu będziecie mogli na siebie kląć, ale to będzie inne.
Ja mam takiego przyjaciela prozaika i poetę, z którym się wyklinamy. I pozostajemy przyjaciółmi.
Odpowiedz
Okropny Musiałbyś mieć zastrzeżenia również do mojej wiedzy. Nie korzystam ze źródeł
Taki ze mnie Challenger i Voyager, który podrozowal po bardzo różnych odmiennych studiach. Czasem dodaje moja wiedzę ze łba do poezji. W komentarzach tez się przydaje. Ja mowie serio! Pogódźcie się. Po pogodzeniu będziecie mogli na siebie kląć, ale to będzie inne.
Ja mam takiego przyjaciela prozaika i poetę, z którym się wyklinamy. I pozostajemy przyjaciółmi.
Wstawiłem te odpowiedz pod swój adres, co wskazuje na pewna demencje. Niestety, nie jestem juz za bardzo młody. Ale wściekanie się na młodszych jest bez sensu. Oni się uczą bardziej intensywnie niż Ty i Ja. Pogadajcie sobie na privie, albo mailu. Ustalcie zasady, granice. Wiem, ze niepokoją Cie źródła. Zważ jednak, ze filozofia powstawała najczęściej na źródłach z własnej głowy. Ja na ten przykład czuje się filozofem. I całkiem być moze, ze napisze coś o moim widzeniu świata oraz pozaswiatow. Z sympatia, Okropny. Bez sympatii dla walki, którą toczysz z Oraz. Jesteście podobni. Stad ta walka. Jedyna różnicą jest wiek.
Odpowiedz
Alchemik to już drugi raz z rzędu jak mi mówisz co mam robić i zrzucasz to na karb swojego autorytetu. Nieładnie.
Nie będę z Ozarem rozmawiał na priv, bo to, co tu widzisz, to się już ciągnie od dawna, od czasu jego sławetnej wypowiedzi na opowi.pl o tym, że Szwecji już nie ma. Wtedy dotarło do mnie, kogo i gdzie Ozar czytuje, gdzie są jego sympatie i do czego Ozar zmierza. Ale daje mu szansę obrobić swoje stanowisko i proszę o źródła, źródła, źródła! Żeby było jasne: nie mam osobiście nic do w/w. Tak samo dopierdoliłbym się każdego, jeśliby ów lub owa cisnęli takie niedorzeczne, naładowane niepotrzebną propagandą posty.
To, że Ozar się tu wielce przede mną broni i obrusza - dokonuje się tzw. bohaterska obrona twierdzy - znaczy, że poruszam istotną strunę, bo gdyby chodziło o coś tak prozaicznego jak kwestia źródła: *tak, piszę to na bazie artykułu stąd czy stamtąd." Albo: "Tak, przeczytałem to w książce takiej a takiej". Masz przykład: Pod jednym audio się Ozar zasłania Suworowem, tzn. Ozar ewidentnie przeczytał tę samą książkę co i ja, a jednak w komentarzach potrafi dopierdolić tekstem w stylu "GRU jest lepsze niż KGB", a gdy mu zwrócić uwagę że to twierdzenie jest dziurawe jak ser szwajcarski, pisze nagle, że miał na myśli NKWD i właściwie chuj wiadomo, bo nic z tego nie wynika. Poza oczywiście tym, że Ozar wprowadza tutaj pewien romantyzm na zasadzie: "ja coś myślę, więc tak jest", co mnie wręcz nieprzyzwoicie doprowadza do szału - zwłaszcza, kiedy do tego dodam sobie że taki facet mianuje siebie nauczycielem-amatorem.
Co wtedy wyniosą jego uczniowie? Czy jak poproszą go o źródła, to też będzie zawodził, zwodził i się obrażał? Tak? Nie? Nie zawsze? Co drugi raz?

***
Można romansować o historii, ale w gruncie rzeczy chodzi w niej o rzeczowe przedstawienie faktów na osi czasu. Oś czasu jest. A fakty należy weryfikować, bo zbyt łatwo jest wziąć tak zwane "prawdy" za fakty. A to nie to samo. Prawda jest relatywna, fakty nie.
Odpowiedz
Okropny Sorry ja miałem w liceum historyczkę, która przypominała krowę i zasypiała na lekcji. Nie pobudziło to mnie do myślenia historycznego.
Na studiach jedyny egzamin, do którego musiałem podchodzić po raz drugi, to była "Historia Farmacji". Później jakoś zacząłem dochodzić do ladu z historia. Zacząłem rozumieć, ze jest rzeczywista, choc dziurawa jak pamięć podeszłego wiekiem.
Co gorsza zapisywana w rożnych wersjach. Te źródła są wiec tylko dla porównania.
Nasz umysł zestawia różne źródła i tworzy historie według siebie. Tego nauczyłem się jako poeta, bowiem miałem przyjemność spoglądać w historie lub mity, żeby sporządzić wiersz. Mam kilka takich historycznych i mitycznych. Nie znasz, bo nie interesuje Cie poezja. Ja chciałbym, żebyście pogodzili się z Ozarem.
Tak, jestem naiwny, ale to cecha poetów. Z drugiej strony dla poetów naiwność to nie jest błądzenie we mgle. To pewna czystosc, przejrzystość widzenia. A ja widzę tu Kargula i Pawlaka.
Nie chce być waszym peacmakerem, choc mógłbym. Tyle, ze nie brałbym strony żadnego z Was.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Canulas ~Dokładnie tak. Ośrodek wypoczynkowy z ciekawą historią!z Edwardem w tle!
Odpowiedz
Ozar jedyny Edward, jakiego uznaję, ma na nazwisko Lee
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony No mniej więcej masz racje, mam wiją wiedzę i swoje poglądy i je po prostu tu wrzucam.
Odpowiedz
Canulas Nożycoręki!
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Canulas Kumam każdy ma swojego Edwarda hahahahah
Odpowiedz
Okropny obawiam się, że w owym czasie mogłem niechcącem ściągnąć z torrentów nie tego Edwarda Nożycorękiego. Znaczy, no.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Canulas No każdy ma swojego Edwarda hahaahah. To temat rzeka, ale moim zdanie Edzio I był chyba jedynym Polskim władcą który nie kradł, nie miał układów, nie robił szwindli, nie płacił obcym, ani nie brał od nich srebrników co dzisiaj jest normą itd. Jemu na prawdę chodziło o dobro Polski.Pokaż mi dzisiaj takiego polityka...
Odpowiedz
Canulas dwa serduszka. Jedno dla Ciebie, drugie dla tego, co to nakręcił.
Odpowiedz
coś ma
Moją pierwszą myślą był pawilon w uzdrowisku/letnisku budowany w latach 60. czy 70. Mieli wtedy upodobanie do przyciężkich dachów urozmaicanych falowaniem i brył złożonych z kwadratów i okręgów
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony Dokładnie tak, to taki wizerunek PZPR choć dla mnie całkiem ciekawy. Ten obiekt wykonano dla Edwarda Gierka który miał tam przyjechać i rzeczywiście był w latach siedemdziesiątych. Tak na marginesie to okolica bardzo ciekawa a ilośc ozonu jest większa niż nad morzem. Tu badano wszystko, ale to temat bardzo szeroki.
Odpowiedz
Ozar
Z tymi opiniami o powietrzu to bym uważał, bo czasem wieści przechodziły przez ludzi jak przez głuchy telefon. To tak samo jak doniesienie, że w Otwocku mają dużo jodu w powietrzu. Wszystko wzięło się z wyników badań, że mają powietrze bardzo czyste, dobre dla chorych na płuca "niczym w nadmorskich uzdrowiskach". Bo po prostu w wielu rejonach powietrze było strasznie zasyfione, więc bardzo czyste było nad morzem albo w miejscowościach otoczonych lasem. Potem wieść zmutowała i wiele osób usłyszało o tych przedwojennych wynikach badań, że stwierdzały one, że powietrze tam jest "jak nad morzem bo zawiera jod", bo wiadomo, że nad morzem jest jod. I to nadal jest powtarzane w przewodnikach.
Odpowiedz
Ozar Czemu Wy się tak ścinacie z Okropnym? Zupełnie nie rozumiem?
Obaj nie jesteście głupimi. Może czas pogadać indywidualnie. Na privie, albo mailu. Publicznie to zawsze będzie rodzaj popisu. A jeszcze, gdybyście wymienili się numerem telefonu, to nawet moglibyście die zaprzyjaźnić, mimo różnic w poglądach.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony Tu w Rudnie akurat zatrudniono cała masę naukowców między innymi z Poznania. Ich zadaniem było znalezienie idealnie czystego powietrza,. Podobno tu w Rudnym takie było.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Alchemik Co do okropnego to temat jest bardzo dawny, ale niestety nienawiść tu gra pierwsze skrzypce a nie wiedza. Cokolwiek napisze on czuwa i się czepia. To smutne, ale prawdziwe.
Odpowiedz
Alchemik masz wszędzie odpowiedzi, wystarczy przeczytać
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Okropny Musisz się wtrącać nawet tam gdzie cię niema!~ Bawi cię to!
Odpowiedz
Ozar przykro mi, że mnie nienawidzisz. Nie wiem, czym sobie zasłużyłem, ale no, pewnie każdy liczący się historyk ma swojego adwersarza
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Okropny Nie. Wcale cię nienawidzę. Tylko zauważyłem, że jako jedyny czepiasz się moich tekstów i komentarzy. Ja zajmuje się historią od 30 lat i coś tam wiem i dlatego jak coś napisze to to jest prawda dla wszystkich poza tobą. Po prostu nie czepiaj się moich wypowiedzi i będzie gites jak mówią młodzi! To takie trudne?
Odpowiedz
Ozar a skąd będziesz wiedział, czy masz rację i czy nie piszesz bzdur, jeśli wszyscy ci przyklaskują?
Odpowiedz
Ozar bo ja specjalnie dla ciebie rozpocząłem śledztwo w sprawie Szwecji, moi przyjaciele mają przyjaciół tam mieszkających, którzy na własne oczy doświadczają tego, co ty znasz z portali (z których nasiąknąłeś tym, czego tak cholernie w tobie nie lubię) z których czerpiesz wiedzę o tym, co się rzekomo dzieje na świecie.
Odpowiedz
I jak zgromadzę dość informacji z różnych źródeł, to ci to kurwa wyślę, żebyś wiedział, jak wygląda dochodzenie do faktów - a nie że poczytasz jeden czy dwa artykuły, źródeł nie podajesz bo się wstydzisz, i wielkie Szwecji już nie ma!
Odpowiedz
Hahahahh, coraz lepiej
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Okropny Daj sobie spokój. Ja nie chcę tu wojny, bo to nie ma sensu. Ty masz swoje zdanie, ja swoje, tylko ja ci nie pisze nic złego.
Odpowiedz
Ozar zacytuj mnie gdzie ci tu piszę coś złego
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Okropny Proszę Cię zakończmy tą dyskusję.
Odpowiedz
Ozar a mogłeś się zachować jak dorosły, szkoda
Odpowiedz
No dobra, skoro już ten temat wyszedł...

Nieprzypadkowo wspomniałem o dyskusji pod tekstem o starożytnym Egipcie, bo wtedy, na Opowych, dobre dwa lata temu wyszła rzecz, która jest u ciebie w pisaniu o historii częsta. Otóż lubisz informacje ale nie lubisz źródeł. Nie powołujesz się na nic konkretnego poza swoją głową, w której czasem jakaś informacja znalazła się dawno temu i w sumie nie wiadomo skąd.
Tam poszło o przekonanie, że Egipt był upadły obyczajowo bo w starożytności czymś powszechnym była nekrofilia. Po burzy, wykłócaniu się z paroma osobami i pytaniach, czemu inni się czepiają jak to nic takiego wielkiego doszliśmy do tego, że pamiętałeś to z jakiegoś czasopisma, sam już nie wiedziałeś jakiego i w sumie to czytałeś o tym bardzo dawno. A przygotowując tekst na portal nie sprawdziłeś ponownie.
Stoi to w sprzeczności z metodami jakich zwykle się używa pisząc o historii. To, co wiemy o przeszłości, to suma źródeł. Nikt nie wymaga od amatora, by podawał przypisy, ale przydałoby się choćby sprawdzenie faktów przed ich wpisaniem i dawanie wzmianek "Jak podaje profesor Dzierzbański, w średniowiecznej kuchni..." pozwalających zainteresowanemu czytelnikowi znalezienie większej ilości informacji. Pisanie tylko z głowy grozi tym, że ta głowa mogła coś źle zapamiętać. A podobnych problemów z podaną w artykule informacją, którą można bardzo łatwo obalić po prostu szukając na ten temat w źródłach było więcej.

Co do maniery w przekazie informacji - stawanie na stanowisku mędrca prawiącego w obliczu ignorantów nie zjednuje czytelników a tylko irytuje. Tym bardziej, że w tekstach na temat młodzieży nie widać próby zrozumienia. Młodzi są ignorantami bo raz spotkałem taki jeden przypadek i po tym opisuję pokolenie. Jak miałeś okazję posłuchać uczniów dopytujących zdalnie nauczyciela to z góry założyłeś, ze pytanie o oczywistości było na serio a nie, że robili sobie jaja aby wkurzyć nauczyciela.

Co do przebijania się prywatnych poglądów do tekstów, to nie jest to nic nienormalnego i często się to zdarza różnym osobom, ale jeśli ktoś się zabiera za pisanie artykułów uświadamiających innym prawdy, to dobrze jest swoje poglądy weryfikować w różnych źródłach. Żeby przypadkiem nie zdarzyło się, że na serio podajemy dawno obalonego fejka, o którym inni wiedzą bo są bardziej zaawansowani w internetach. Żeby się nie okazało, że wprawdzie wiesz i przyznajesz, że taki Karoń czy Michalkiewicz uprawia publicystykę skrzywioną ideologicznie i czasem z kłamstewkami, ale w jakimś momencie się na niego powołujesz bez sprawdzenia bo to do ciebie przemawia.

Tak że wiesz. Jak znów trafi ci się w tekście, że chcesz napisać "jak pokazano w pewnym filmie dokumentalnym" albo "jak opisano w pewnej książce" to dobrze by było podać co to był za film albo książka (tak jak nie dowiedzieliśmy się co to była za niemiecka telewizja pokazująca wyliczenia na temat liczby ofiar zatonięcia Wilhelma Gustloffa; które znalazło się na szczycie listy katastrof z powodu liczby wziętej z takiego źródła "historycznego". A jeśli masz pod ręką źródło to dobrze jest zobaczyć czy wszystko się zgadza. A jeśli powołujesz się na informację wyczytaną dawno, nie wiadomo gdzie i w dodatku sensacyjną, to poszukać, czy gdzieś się to potwierdza.
Odpowiedz
Zaciekawiony JEZUS KURWA TAK BARDZO TO
Odpowiedz
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony I ty, Brutusie, przeciw mnie? - ten cytat przypisywany Juliuszowi Cezarowi (oczywiście nie znam źródła), chyba tu pasuje idealnie Najpierw znalazł mnie Okropny, no temu się nie dziwie, teraz Ty, później może jeszcze ktoś z dawnego opowi. No cóż wróciłem tu chcąc podzielić się moją wiedzą. Jak widzę to był błąd i to duży. Ci, co mnie znają i czytają czy teraz słuchają to jedna grupa, ale ci którzy poznali mnie dopiero tu na T3 czytając wasze komentarze mogą dojść do wniosku, że jestem jakimś narcyzem któremu się wydaje, że pojadł wszystkie rozumy, a czytających ma za osłów. Kiedyś tak pisałem, ale już od dawna staram się być choć w miarę obiektywny, a swoje zdanie poprzedzam zazwyczaj początkiem: a teraz moja osobista dygresja, albo podobnym. Przykro mi bo nie jestem ani historykiem (co mi wytykano wiele razy – jak jako historyk możesz coś takiego pisać), ani też żadnym ekspertem, a po prostu staram się coś ciekawego napisać, pokazać, przypomnieć. Wydawało mi się, że taka choćby drobna porcja wiedzy może kogoś zainteresować czy zachęcić do szukania i głębszego zainteresowania danym tematem. Jednak przy takich waszych opiniach nie ma to sensu. Co do źródeł, to ja czytałem bardzo wiele książek, artykułów, wspomnień, biografii itd. i czasami robiłem z nich notatki nie zapisując źródła. Teraz to się na mnie zemściło, bo trudno znaleźć źródło do zdania zapisanego powiedzmy w 1990 roku.
Reasumując jest mi przykro i jestem zły, ale na siebie bo po raz kolejny dałem się sam sobie nabrać na głupie myślenie że jak coś ciekawego napisze to czytelnicy będą mogli to przeczytać i o czymś się dowiedzieć. Po waszych komentarzach jak już napisałem nie ma to sensu. c'est la vie
To tyle. Nie obraziłem się, ale też nie mówię do widzenia.
Odpowiedz
Ozar https://www.opowi.pl/chrzescijanskie-co-a38547/ poczytaj sobie swoje komentarze
Odpowiedz
Ozar
Uciekanie przed nawałą argumentów to nie rozwiązanie.

My: Jest niewykluczone, że od 20 lat pisząc o historii robisz to źle, ale możesz to zmienić w taki a taki sposób
Ty: To ja nie będę z wami gadał.

Odniesiesz się konkretnie do zarzutów? Zdarza ci się mylić fakty, bo czytałeś o czymś bardzo dawno a pisząc teksty nie weryfikujesz tego. Co możesz na to odpowiedzieć?


Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony Nie uciekam. Odpowiem na zarzuty jeszcze dzisiaj.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony Jak zauważyłem cały czas wytykasz mi brak podania źródeł. Ok, ale zarówno Ty jak i Okropny jak pamiętam nigdy nie wskazaliście źródła które pokazywałoby coś inaczej niż ja to przedstawiłem. Co do pisania z głowy to masz racje, to jedna z moich wad, bo rzeczywiście czasami coś mogłem źle zapamiętać. Z drugiej strony moje teksty nie są stricte historyczne a raczej bardziej popularno-historyczne, że użyje takiego może niezbyt naukowego określenia. Wiem, co odpowiesz, że nawet przy takim pisaniu trzeba podając coś oprzeć się na jakimś źródle. Masz rację, ale mi się wydawało, że pisząc na portalu pisarskim a nie historycznym (tam prawie zawsze podaje źródła), nie muszę tego robić.
Co do młodzieży to akurat może przesadziłem bo wielu z nich jest na portalach historycznych, czy w różnych stowarzyszeniach czy grupach rekonstrukcyjnych. Ten podany przez ciebie przykład lekcji historii online może i był wyjątkowy, albo jak piszesz uczniowie robili sobie jaja. Na swoją obronę podam że zapytana córka (II klasa liceum o profilu humanistycznym: menager kultury), ile osób w jej klasie liczącej 28 uczniów interesuje się historią, odparła że dwie. To jak policzyłem dokładnie 7.15%. Cóż, to nawet nie 10%, więc coś w tym co napisałem chyba jest, szczególnie przy takim profilu.
Co do prywatnych poglądów i podawania "dawno obalonego fejka" to sam wiesz że wiele tzw. faktów dotyczących choćby historii II wojny nie raz okazywało się albo kłamstwem, czy propagandą, albo oszustwem i dopiero kiedy udostępniono odtajnione dokumenty okazywało się że coś co było faktem okazywało się nieprawdą. Podam prosty przykład Westerplatte i dowódcy Majora Sucharskiego, który był przez dziesiątki lat bohaterem narodowym, a teraz już wiemy, że załamał się już 2 września i od tego dnia dowodził kapitan Dąbrowski o którym nikt nie uczył, nikt mu nie stawiał pomników itd.
Co do Karonia czy Michalkiewicza problem polega na tym czy są oni autorytetami czy też nie. To trudny temat bo tacy ludzie mają swoich wyznawców i drugie tyle wrogów. Masz rację bo jak mi się wydaje teraz można sie na nich powołać, ale z dopiskiem że to ich teoria, ich zdanie a nie prawda objawiona. Tu zgoda.

Reasumując generalnie zgadzam się z tym co napisałeś. Moje ego pewnie się na mnie obraziło, ale ja nie jestem jakimś fanatykiem własnej wiedzy czy mądrości. Z tymi źródłami masz racje a także z wtrąceniami wypowiedzi ludzi, którzy dla jednych są a dla innych nie są pewnymi źródłami.
Odpowiedz
Ozar
Główny problem polega na kontraście, jaki wywołuje zżymanie się na to, że młodzi albo media powielają mity i błędne przekonania o historii, połączone z ich nieświadomym kreowaniem w wyniku pomyłek. W takiej sytuacji nie ma znaczenia czy jesteś specjalistą czy piszesz felietony. A to jest coś co chyba łatwiej zauważyć komuś z zewnątrz.

Na przykład taka sprawa spoza historii - nie ta takiego wirusa, który się nazywa Makbet. O którym pisałeś już kilka razy. Jest podobnie brzmiący Marburg i jego cechy pasują. Ale o jego dużej epidemii w Kenii nie mogłeś czytać kilka lat temu, bo ostatnia zdarzyła się w roku 2005. Więc mogłeś najwyżej 10 lat temu czytać opis epidemii "sprzed kilku lat". A to dość znany efekt, że jeśli jakąś sprawę sobie łatwo przypominamy, to wydaje się nam ona niedawna. Sam tak miewam, ale wiem o tym efekcie i wolę sprawdzić daty nim gdzieś na blogu czy innym portalu oprę tekst na takim zapamiętanym fakcie.

Jeśli zdarzy ci się, że masz zamiar podać, że coś zostało napisane "w pewnej książce" czy podane "w pewnej telewizji" albo "opowiadał o tym pewien historyk/wojskowy" to jest to najlepszy moment aby poszukać źródła i podać. Może nawet niekoniecznie tego konkretnego, w którym ty to przeczytałeś, ale jakiegoś, jakie podaje tę samą informację. Znając informację łatwiej dopasować do niej jakieś źródło, choćby internetowe. Nawet jeśli nie do weryfikacji, to przynajmniej dla wiadomości czytelnika, który przecież może się zainteresować tematem ale woli wiedzieć coś więcej niż jeden cytat.


Odpowiedz
Zaciekawiony W sumie trudno pomylić Marburga z Makbetem, choc tak jak lady Makbet odkrywa krwawe dłonie. Źródłosłów od mieściny w Niemczech, gdzie zbadano to cholerstwo. Ja nie jestem zadnym historykiem, ale mam głowę nabita różnymi historiami. Gorączka krwotoczna zawsze mnie interesowała ze względu na paskudny przebieg i śmiertelność.
Tera dodam historie spiskowa.
Moim zdaniem Covid został wypuszczony specjalnie z laboratorium.
W sumie niegroźny, no co najwyżej odwala kitę ta słabsza część populacji. Wiem, ze w końcu będę się musiał z nim zetknąć i wtedy przekonam się do jakiego zbioru populacyjnego się zaliczam.

He he, Zaciekawiony, dobrze, ze dodałeś swój głos.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Zaciekawiony No cóż po raz kolejny masz racje, szczególnie odnośnie mówiąc ogólnie mediów. Tam niestety bardzo często pojawia się mnóstwo bzdur, mało tego wielokrotnie czytałem takie bzdurne teksty kolejny raz, czyli ktoś wrzucił coś "kopiuj wklej" i poszło dalej. Mnie to lekko wkurza i dlatego czasami narzekam. A co do Makbeta to kurde rzeczywiście musiałem gdzieś przeczytać kiedyś o epidemii a nazwa wirusa mi się jakoś zmieniła po latach. To powinienem sprawdzić a nie podawać z głowy. Kolejny mój błąd, przyznaje. W sumie masz rację w tym co piszesz. Ja za bardzo bazowałem na głowie a kurde czytam historię już tak długo, że pewne sprawy na pewno mi się pomieszały.
Reasumując Zaciekawiony dziękuje za merytoryczną opinię i dobre rady. Cóż jak mawiają mądrzy ludzie "człowiek uczy się całe życie". Od teraz będę starał się podać źródło albo chociaż dać jakiś namiar na kogoś np. kto przykładowo coś powiedział.
Odpowiedz
^Ozar 6 m.
Alchemik Jest taka teoria, że Covid to specjalny wirus który został jakby sztucznie stworzony i wypuszczony na wolność. Jednak to tylko teoria, a w takich sprawach rzadko prawda wychodzi na jaw.
Odpowiedz
Ozar Dlatego nazwałem to teoria spiskowa.
Niestety nie wierze w gówno nietoperza.
Tu w laboratorium Wuhan National Biosafety Laboratory, badano Sars. Nieciekawy patogen wirusowej prowienencji. Laboratorium pewnie opłacane przez armie.
Mozecie sobie wierzyć w nieszczęśliwe przypadki, ale nieraz testowano różne choróbska na ludziach, zakażając jakąś wioskę. Dlaczego gorączka krwotoczna wypływała w jakichś afrykańskich dziurach? Zwalano to na małpy. Jednak to te białe małpy na nogach i w okularach. Nie jestem historykiem, wiec nie obowiązują mnie źródła. Poza tym nazwałem to teoria spiskowa. Czyli raczej beletrystyka.
Spoczi, Ozar. Wrzucę Ci kilka linków na privie do nieśmiałej prozy, jaka napisałem.

Odpowiedz
Ozar Nie masz pojęcia jak mnie nazywają. Nie tylko narcyzem i egocentrykiem.
Mam za dużo wiedzy we łbie, którą się dziele poza poezja. Niestety wiedza jest z głowy i nie pamietam jej źródła.
Pogodziłem się z tym i pogodziłem się z wizerunkiem egomaniaka. Najważniejsze jest, ze niektóre wiersz, rzeczywiście są dobre, dobrze wychodzą.
Dlaczego Ty z Okropnym musicie się tak ścierać, zamiast wziąć swoje poszukiwania do kupy.
Razem znaleźlibyście więcej.
Odpowiedz
Alchemik skup swój egocentryzm i alchemikocentryzm na sobie i daj mi spokój, na rany świętej Agatu
Odpowiedz
Alchemik
Skoro posiadasz jakąś wiedzę i pamiętasz fakty o np. technikach frezowania stali czy skali twardości szkliwa, to namierzenie w razie czego źródeł je zawierających nie powinno być takie skomplikowane. Jak ja dzisiaj na innym forum chciałem komuś udowodnić, że warzywa dostępne w kraju zawierają witaminy i mikroelementy, to znalezienie potwierdzającego to źródła zajęło mi kilka minut.
Odpowiedz
Zaciekawiony He he. poczytam o Warzywach. Napisze artykuł i dodam źródła. Fajny z Ciebie Gostek.
Ja tez nie rozumiem tej nienawiści historyków. Ty to trochę rozumiesz, boś oblatany w tak zwanej naukowej weryfikacji. Ja nie muszę, bo jestem tylko poeta ze łbem nabitym wiedza. Bede ja popuszczał beletrystycznie. Byle nie w majty!
Odpowiedz
Ja na przykład piszę często o nauce i różnych sprawach i przyjąłem sobie system, wzięty z czasopism naukowych, że jeśli nie mówię o ogólnikach dostępnych w każdej encyklopedii to konkretne informacje opatruję przypisami. Zwłaszcza jeśli podają zaznaczony cudzysłowem cytat. Tutaj przykład artykułu na temat zdarzenia historycznego, w którym stosuję taki system:
https://curioza.blogspot.com/2011/10/250-lat-temu-

Ale zamiast tego można podać po prostu nazwisko lub tytuł książki, w której dana sprawa jest szerzej wyjaśniona i ktoś ciekawy może tam poszukać więcej.

Zdarzało mi się, że rezygnowałem z podania jakiejś informacji, bo nie udało mi się ponownie znaleźć potwierdzenia tego, co gdzieś kiedyś wyczytałem ale nie pamiętałem skąd to się wzięło. I tak, zdarzało się, że czytelnicy mi wytykali jakieś pomyłki. Dla mnie taka sytuacja jest oznaką, że ktoś mój artykuł przeczytał z uwagą a nie przeleciał po słowach kluczowych, jak to się zdarza. Im więcej takich uważnych czytelników tym lepiej, bo to oznacza, że artykuł do kogoś trafia i nie zostanie szybko zapomniany.
Odpowiedz
Ja się tu jeszcze podepnę, bo Ozar, robisz ze mnie najgorszego chuja i diabła i każesz mi się odwalić, a jedyne, o co mi chodzi z tobą to to, że rzucasz niesprawdzone informacje, teorie spiskowe z portali ultraprawicowych traktujesz jak święte prawdy rzeczywistości - a na każde uwagi robisz się od razu opryskliwy, wredny, zgryźliwy i wychodzisz na starą, niedojrzałą do dojrzałej interakcji na poziomie merytorycznym, durną pierdołę.
Poczytałem sobie twoje posty z opowi sprzed dwóch lat, zwłaszcza komentarze pod nimi i to, jak traktujesz np. Karawana, że o sobie nie wspomnę, jakimi ty tam retorykami operujesz (nawiasem mówiąc: w 2018 pisałeś że od 25 lat zajmujesz się historią, teraz mamy 2020 i zajmujesz się już 30, pozdro), jakie tam nerwicowe wykrzykniki serwujesz, jakie ostrzeżenia (!). Ciężko jest traktować poważnie takiego kogoś, już chuj z tym czy elektryka, masarza, historyka czy sprzedawcę keczupu, który powtarza niesprawdzone "newsy" z portali, powtarzam, nastawionych na populizm, prawicę i konserwatyzm, tradycje i jebanie po szeroko pojętym "lewactwie" jako źródle wszelkiego zła i moralnego upadku. Czytasz tam sobie, że Szwecji już nie ma, że Malmo to europejska stolica gwałtu a gangi muzułmanów rządzą dzielnicami na wzór rodem z faveli. I to wszystko tak blisko nas, że niemal już czuć zapach pasów Szachida i dźwięki muezina z meczetu. A potem na to wszystko wrzucasz że poznałeś rodzinę Ukraińców w netto i okazało się że są okej i w tym kierunku się wybielasz.

Ozar, nie tędy droga.
Na pewno nie w stronę bycia poważanym za edukatorski dorobek historyczny na portalach pisarskich. Możesz napisać tysiąc mądrych tekstów, ale w pewnym momencie dopierdolisz takim komentarzem czy użyjesz takiej debilnej retoryki rodem z pisiorskich wieców, że cały twój misternie budowany cegiełka po cegiełce, tekst po tekście szacunek idzie w diabły, bo po przeanalizowaniu twoich tekstów, postów i komentarzy pod kątem właśnie retoryki (np. sposobu używania pojęć) wychodzi, żeś w znacznej mierze histeryk, w mniejszej zaś historyk.
Odpowiedz
Okropny
To jest właśnie taka sytuacja z brakiem weryfikacji faktów przed ich opisaniem, opieranie się tylko na jednym źródle - tym w jakim wyczytał daną rzecz.
Odpowiedz
Zaciekawiony Alchemia to nie nauka. To magia. Lubie magie, choc lubie również naukę. Ale zobacz. Mechanika kwantowa obaliła klasyczne widzenie fizyki. Okazało się, ze magia jest prawdziwa.
Tera źródło.
Artur C. Clarke. Cytat Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nierozróżnialna od magii.

Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.