online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Lody na patyku
<
Lapis philosophorum
>

Cywilizacja


Cywilizacja

Opis

Miałem wątpliwości, czy wobec tak ciekawych portretów i innych bardzo interesujących prac wizualnych jakie się pojawiły ostatnio, jest sens wystawiać moje(jednak dość nędzne) próby... Jednakże ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad cywilizacją. Czym ona jest, co o niej stanowi? Czy przynosi korzyści, czy raczej straty? I w jaki sposób została obnażona w kontekście globalnej epidemii (w jaki sposób różnicuje ludzi, pomimo >chyba< fałszywych założeń, sprawiedliwości czy równości)... Stąd ten rysunek. Jest to papuaski człowiek szkielet, wydaję się odpowiedni na te czasy... Ołówki na podstawie fotografii Joxe Inazio Kuesta Garmendia
Pełny ekran
Liczba ocen: 6
99%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~WSzaniawski
Dodano: 2021-05-01 17:15:52
Kategoria: rysunek

Liczba wejść: 39

Komentarze.
z dużym wykopem
Mega efekt tej bieli na twarzy Ci wyszedł, wygląda jak farba, i przypuszczam, że taki był zamiar patrząc na ten jakby zaschnięte spękania, szczególnie w okolicach nosa i oczu. Sztos wyszło, nie wiem jak wygląda oryginalne zdjęcie i nie chcę wiedzieć, nigdy nie patrzę na foty z których ktoś rysował, bo zamiast ocenić sam rysunek jako taki to zaczyna się machinalne porównywanie czy podobne do oryginału czy nie, czy podobieństwo zachowane, czy światło dobrze oddane itd.
Odpowiedz
Rafshchax To mamy tak samo... Dla mnie kluczem jest to, aby oddać też honor autorowi zdjęcia... Zawsze pytam o zgodę i podaję autorstwo (teraz już jest to uregulowane prawnie)... Ale zanim to było w pełni klarowne, nie mogłem postąpić inaczej, choćby z tej przyczyny, że sam jestem fotografem... Wiąże się z tym też i zabawna historia, sam nie umiem angielskiego (ot stary piernik), ale siostra żony włada tym językiem biegle. Poprosiłem, aby napisała mi taką prośbę do autora o zgodę o możliwość rysowania z jego zdjęcia, a następnie zgodę o publikację... Ten angielski tekst zawierał też krótką informację o mnie itd... I najlepiej odpowiedział Jurij Kalinin - napisał Da po rosyjsku i w nawiasie (ok)... Za niedługi czas, nastał mój autorski okres... Już ze szkicem z natury oraz autorskim zdjęciem do wykończenia portretu... Dzięki Rafał!
Odpowiedz
~Zdzislav 12 d.
z dużym wykopem
Jest sens wystawić, oj, jest... "Dość nędzne próby"? No, proszę ja Ciebie, bez takich żartów, dobrze? Niesamowity portret.
Odpowiedz
Zdzislav Otóż lubię żarty, ale w tym przypadku nie mam poczucia, iż żartuję... Portret to trudna dziedzina, bo w nim (moim zdaniem) mówimy o człowieku... Ale tylko wtedy jest to Portret, kiedy ta prawda o portretowanym tam jest. Jeżeli jej nie ma, to jest zaledwie wizerunek ludzki nie mówiący zgoła nic... Teraz dużo takich, zaś portretów mało... Stąd smutna prawda, że to zaledwie moje usiłowania portretowe, a nie portrety (czyli jednak, dość nędzne próby).... Z serducha wielkie dzięki Zdzisław!!! Pozdrawiam.
Odpowiedz
~Zdzislav 12 d.
WSzaniawski, to tyle teorii, a praktyka jest taka, że nie mogę oderwać od tego portretu oczu. Nic nie poradzę
Odpowiedz
!jacek79 12 d.
z dużym wykopem
Nawiazując trochę do komentarza Rafała ... porównywanie do oryginału .. to i tak wg mnie nie jest ważne bo fotografia to fotografia a rysunek to rysunek... mnie osobiście bardziej interesuje jak jest zrobiona praca a wg czego dla mnie mniej ważne...porównanie do innych czy tez zdanie masz styl rodem z tego czy tamtego jest irytujący ale tak już jest ...nie wiem czym to idzie ale widząc czyjeś prace ludzie szukają do czego lub kogo porównać ... sam nieraz porównuje do znanych mi mistrzów ale to bardziej na zasadzie komplementu niż krytyki.... dobra bo rozpisałem się ... do rzeczy........ zdjęcie znam ... i Twój rysunek tez już widziałem nie raz widać tutaj Ciebie i Twoja rękę ...niuanse nad którymi się skupiasz technika to tutaj odgrywa pierwsze skrzypce a postać choć wzięta z fotografii robi wrazenie i nie jest fotografia ... gdyby to była wierna kopia to nawet bym się nie zatrzymał tutaj...pozdrawiam a cywilizacja to już dłuższy temat
Odpowiedz
jacek79 Jacek, cóż mam Ci napisać... Myślę podobnie, weź sobie przypomnij chociażby rysunki Łukasza Biela... Tam, ponad 95% inspirację stanowi fotografia... A co potrafi z tego zrobić Łukasz, to jest absolutne mistrzostwo świata. Zresztą sam wiesz. Albo przypomnij sobie świetne akwarele Wojtka Pająka. Wojtek też korzysta z fotografii. Ale nawet nie o to chodzi. Ja w kolejnym etapie przeszedłem na szkic z natury, plus fotografia (moja własna)... Wtedy rozumiesz więcej. Tak słowo "rozumiesz" jest istotne, ono trochę przedefiniowuje rysowanie... Dla mnie korzystanie z fotografii jest łatwe, bo ja ją (chyba) rozumiem, potrafię zobaczyć to, czego w fotografii nie ma... Bo wiem jak to działa... Zresztą po co ja to piszę i do kogo... Toć sam wiesz jak Cię "zasypałem" w piasku... Ha ha!!! Dzięki Jacek!!!
Odpowiedz
!jacek79 12 d.
WSzaniawski ale jakim piasku.... nie będę się rozwodził nad reszta ... może później o cywilizacji.... narf!!
Odpowiedz
jacek79 Ziarnistym... Ha ha!!
Odpowiedz
Taki hipnotyzujący ten portret, aż ciarki wywołuje! Świetna robota!
Odpowiedz
alfonsyna Serdeczne dzięki!
Odpowiedz
~Araxela 11 d.
z dużym wykopem
Cóż za filozoficzna myśl pod pracą.
Ale i tak nie udało Ci się tą myślą odwrócić uwagi od rzeczy kluczowej - czyt. rysunku.
Bardzo ładnie operujesz kontrastami. I choć mamy tutaj wyraźnie zaakcentowaną biel i czerń, to udało Ci się także zaakcentować przejścia - dzięki czemu praca nie jest "płaska". Moje gratulacje Waldek.
Odpowiedz
Araxela Bardzo dziękuję Ola!
Odpowiedz
z dużym wykopem
Mój ulubiony
Odpowiedz
behemot48 Miło... Dzięki Romek..
Odpowiedz
z dużym wykopem
Wpierw przyjrzałam się rysunkowi - i od razu skojarzyłam z Człowiekiem z Cro-Magnon... Co w rozumieniu ze startem cywilizacyjnym homo sapiens wydaje się być uzasadnione.
A potem czytam opis - czyli jednak homo sapiens sapiens - cóż... jakże kulturowo daleko nie odbiegliśmy.

Świetna grafika.
Odpowiedz
Agnieszka I tu dziękuję...
Odpowiedz
I znów to samo...ja nie umiem, niepotrafię, bla, bla, bla...
Szkoda, że nie jesteś gdzieś pod ręką...
Technicznie super, nie każdy tak potrafi ( ja nie dałabym rady),doceniam warsztat i pracę poza tym to się nudzę, portret, ot co...plus za tło które jest tu jakimś charakterystycznym elementem, Twoim...
Odpowiedz
amiartist Sylwia, jestem wzrokowcem, wszystko co uwielbiam robić jest związane z patrzeniem. Jednocześnie nie lubię (i nie potrafię) fotografować ludzi, stąd u mnie fotografia przyrodnicza, która jest dla mnie niezwykle pasjonująca. Lecz odkąd powstała myśl o rysunku, moja natura szukała przeciwnego bieguna, stąd przekorna myśl o człowieku. Dla mnie portret jest jak poznawanie człowieka, począwszy od pierwszego wrażenia, przez rozwój znajomości. Odkąd zacząłem rysować, zmieniło się też odrobinę moje podejście do ludzi (zacząłem robić szkice z natury i trochę ich fotografuję). Nawiązując do Twojego komentarza, uwielbiam malarstwo i inne sztuki wizualne, imponują mi prace z wyobraźni (bardziej surrealizm niż abstrakcje, bo surrealizm bazuje na przedstawieniu i deformacji tego co istnieje z tego człon w nazwie: realizm). A już realizm jako taki wręcz mi imponuje, ale tu znów wracamy do tego, że jestem wzrokowcem... Także imponują mi wszyscy Ci co mają wizje, pracują na podstawie wyobraźni, mają artystyczną koncepcję....itd Robi to na mnie piorunujące wrażenie... Ja, pozostanę przy swoim zwykłym patrzeniu i tyle.... I na koniec już z absolutnym humorem: moja wyobraźnia nie dostarcza mi tylu szczegółów, abym mógł się udać w te kierunki, dlatego polegam na oczach... ha ha! Bardzo dziękuję Sylwia, fajne jest to, że każdy szuka czegoś innego i na tym oparta jest cała idea sztuki. Dlatego bardzo trzymam kciuki za Ciebie, fajnie się rozwijasz w swoim kierunku artystycznym... Pozdrawiam.
Odpowiedz
WSzaniawski mam nadzieję, że się nie gniewasz o ten komentarz..Naprawdę szanuję to, że potrafisz tak dokładnie przenieść na papier to co widzisz, masz do tego cierpliwość i umiejętności. Wiesz...nie przepadam za tradycyjnymi portretami w każdej formie, nieważne czy to zdjęcie, obraz...może dlatego, że też za ludzmi za bardzo nie przepadam, piszesz o pierwszym wrażeniu, poznawaniu, a ja myślę, że człowiek głównie maski nosi i zmienia gdy potrzebuje, twarz niczego nie da poznać, nie obnaży wnętrza, to wyłącznie my jako obserwatorzy jesteśmy przekonani bazując na subiektywniej często podświadomej interpretacji o tym, że wiemy cokolwiek o człowieku...
A poza tym to dla mnie rysowanie według schematu, który mam idealnie odwzorować, z każdym detalem i cieniem odbieram jako ograniczanie swobody twórczej, zaburzenie tego wszystkiego co daje mi rysowanie, czyli m.in. możliwości kreowania własnego świata, odziera moje rysowanie z emocji...no tak to odczuwam..warsztat jest w stanie wypracować ktoś nawet niekoniecznie szczególnie utalentowany, ale kreatywści, wyobraźni, indywidalnego sposobu przedstawienia rzeczywistosci nie da się wyuczyć i to też bardzo cenię u innych.To w moich oczach cechuje sztukę...chociaż i ja próbuję portretu...ale polega to raczej na tym że robię szybki szkic starając się zachować kontur twarzy i kształty oczu, ust...niby co jakiś czas popatrując na zdjęcie ale nie bardzo mi to idzie. Myślę, że gdybym poszła w zaparte i zostawała to rysowanie w kratkach to BYĆ MOŻE ogarnęłabym jakiś portert na poziomie, MOŻE...chociaż według mnie nie ma sensu fotorealistyczne przedstawie bo po co rysować skoro wygląda jak foto w b&w...
Rysuj Waldku, rysuj dalej...świetnie Ci wychodzą portrety, od tego pierwszego staruszka progres jest mega...no i coś wspominałeś, że masz zamówienia, czyli ludzie doceniają to co robisz...

Skłamałam z lekka wcześniej. Portrety uwielbiam...ale wyłącznie te, która są autorstwa Araxeli...ta kobieta ma tyle twarzy i emocji, że Grey z tą marną 50 -tką się chowa! Jej portety są wyjątkowe, totalnie indywidualne, nieoczywiste, zachwycają mnie niezmiennie swoją niebanalnością...
Odpowiedz
amiartist Sylwia, no co Ty...? Dla mnie opinia osoby, która patrzy na świat i sztukę inaczej to ogromna wartość... A wręcz przeogromna! Takie zadanie poszerza moją percepcję o spojrzenie drugiego człowieka. Wręcz takie zdanie, jest na swój sposób ważniejsze od tylko przychylnych... Ono napędza rozwój, motywuje do pracy. Faktem, jest ze część osób ma z tym problem. Ponieważ bardzo ważnym elementem krytyki jest to, aby twórca (że tak szumnie go nazwę) nie został wytrącony z własnej drogi... Aby nie zaczął robić czegoś, co go nie kręci, nie jest w ogóle z nim związane.... Jednym słowem, aby nie zaczął robić czegoś dla kogoś (i pod kogoś)... Nie o to w tym chodzi. Chodzi o to, aby szanować krytykę, wyciągać z niej wnioski, aby ona motywowała do bycia jak najlepszym w tym co się robi.... Czyli odbierajmy krytykę, ale róbmy swoje.... To jest największa zaleta takiej wymiany myśli... Także Sylwia, w życiu się nie obraziłem (i nie obrażam)... Ja, za stary jestem na to... Ja pokazuje swoje zdjęcia od 20 lat (uwierz mi nie każdemu się podoba co pokazuje). Nasłuchałem się opinii innych. Napisałem tysiące swoich opinii. Dla mnie ważne jest aby odbiorca mojego komentarza miał świadomość, że to tylko moje zdanie i że nie mam monopolu na prawdę... A Ciebie rysującej po kratkach, no nie widzę wcale... Sam nie rysuję po kratkach, choć to bardzo dobra metoda do powiększania (rysowania wielkich formatów). Wyspiański jak robił projekty witraży, to one powiększane były właśnie po kratkach.... Ale to już zupełnie inna historia... A Ola??!! Ola to mega talent, ale też ogromnie wrażliwa osoba (najlepszy miks artystyczny)... Ale jak ktoś ją "ukłuje" (bo nie rozumie jej sztuki) to ją to boli... I nic nie można na to poradzić, bo ubranie w grubą skórę słonia, pozbawia wrażliwości, a to cholernie istotny składnik... Noż kuźwa, miałem napisać najkrócej jak się da i dupa z tego
Odpowiedz
WSzaniawski ja też się napisałam, że ho ho! A mogłam zadzwonić :-)))
Odpowiedz
A tak na marginesie...Picasso potrafił malować, ale kiedy popisywał się warsztatem nikt w zasadzie nie interesował się jego obrazami. Dopiero kiedy stworzył własny system, że tak powiem to stał się jednym z najszerszej znanych artystów.
P.S. Choć akurat ja za nim nie przepadam, nawet dla mnie jego świat jest zbyt dziwny :-)))
Odpowiedz
amiartist Ja też za Picassem nie przepadam. Ale bardzo szanuję jego drogę. On był wybitny warsztatowo i przebrnął przez klasykę. To, że potem poszedł inną drogą i przyniosło mu to sławę i pieniądze. Tym większy szacun!. Teraz najczęściej jest odwrotnie. Ludzie nie potrafią nauczyć się klasycznego warsztatu i uciekają w sztukę niefiguratywną czy abstrakcję. Podam przykład, który będzie odpowiednio przerysowany.
Sztuka współczesna. Ktoś wpada na pomysł, aby zrobić plamy z moczu na prześcieradle. Sygnuje to podpisem i daje bardzo inteligentny, błyskotliwy opis... Wystawia w galerii sztuki współczesnej.. I co? Mamy dzieło sztuki... Trochę absurd. Czytałem o Pollocku. Twierdzi, że kontrolował cały proces... Czyli można kontrolować kapanie farby po patyku. To trochę tak, jakbyś Ty, zamiast rysunku na ścianie, wzięła szklankę, nalała farby i chlasnęła na ścianę... I tak kilka razy. W myśl definicji: to Ty wzięłaś szklankę, to Ty nalałaś farby, to Ty wybrałaś kolory, to Ty dobrałaś siłę, aby wyrazić ekspresję, ty Ty wybrałaś ścianę i to Ty określiłaś ramy kompozycji... Sztuka współczesna w pełnej formie... Ja, trochę tego nie kupuję... Dlatego lubię surrealizm, tam widać wpływy klasyki. I widać warsztat. Droga Picasso - tak, odwrotnie - ja na nie... Pozdrawiam serdecznie. P.S. I to dowodzi jeszcze jednego, jak czegoś nie rozumiemy jesteśmy w stanie przyjąć (na wiarę), że to jest sztuka, jeżeli ktoś potrafi to inteligentnie uzasadnić i niejako pokazać, że taki był cel....
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.