Zawsze róże Satyriada grzybowa

Pętla farta warta

 W czasie skóry i piszczeli nie posiadałem nic w mózgu. Tylko zgrzyt piły tnącej pieprzone zimno. Chciałem się wymienić z przedmiotami, które już nie żyją, a jeszcze nie są umarłe. Pragnąłem wypożyczyć wytrwałość i zaistnieć bez ciała. Ciągle ta pierdolona grdyka nie chciała iść na ustępstwa; charczała jak umierający na suchoty poeta. No, a pętla wciąż kusiła swoim wyimaginowanym węzłem wisielczym. Moje jestestwo dokonywało transakcji ratunkowej pomiędzy ciałem, a linią horyzontu. Cóż kiedy ona zawsze trwała w górze, wysoko w powietrzu i dyndała niczym penis impotenta.

 

 Gdy już miałem za sobą czas kości i skóry i porozumienie z grdyką, to pętla się urwała, spadając na ziemię z kością ogonową; zabolało i to mocno zabolało, że aż zwieracze puściły.

 

 Pocięli sznur na kawałki i jak talizman, na szczęście zabrali ze sobą ratownicy.

 

 A ja dostałem nowe mięso pod skórę i nowe buty (dwa lewe). Nazajutrz przyszło zwolnienie z życia na stałe.

 

 I co?

 

 Poszedłem sobie na spacer w kierunku pętli tramwajowej.

Liczba ocen: 0
  0%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Pasja
Kategoria: obyczajowe
Opis:
Dodano: 2020-05-24 08:45:00
Komentarze.
*Canulas 1 m.
Ciekawe tematycznie, choć początku nie zrozumiałem i musiałem się cofnąć. No ale to raczej demony mojego niewyspania.
Kojarzy mi się z turpizmem Szu (miejscami)
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Canulas dzięki piękne za słowa i odwiedziny. Pozdrawiam
Odpowiedz
~nimfetka 1 m.
Intrygujący tekst. Ponownie czuć, że trochę zwolniłaś z tempa, aby było przystępniejsze. Poza tym, trochę w nawiązaniu do tekstu, ostatnio jakoś zaczęła przerażać mnie myśl, że odratowany wysielec staje się obłożnie upośledzony w wyniku tego odratowania. Wizja ta jest jakaś dla mnie bardzo frustrująca i okrutna.
Bardzo dobra miniatura.

Odpowiedz
~Pasja 1 m.
nimfetka sporo racji w twoim spojrzeniu. Dlatego wisielcze zamiary zawsze pozostawiają ślady na psychice.
Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
~Agnieszka 1 m.
Witaj
Twoje opowiadania można poznać po tym, że są bardzo dopracowane. Pod każdym względem.
Od strony czysto technicznej, poprzez słownictwo, aż po pomysł i wykonanie.
Tu mamy wszystko, włącznie ze świetną końcówką.
Pozdrawiam serdecznie

PS. I do zobaczenia kiedyś, być może w Krakowie - do dziś miło wspominam to spotkanie

Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Agnieszka ślicznie dziękuję za uznanie, ale bez przesadyzmu. Ja też mile wspominam i do zobaczenia. Pozdrowionka
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Naprawdę intrygujący tekst, taki zimny, aż ciarki się pojawiają.
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Adelajda witaj i dzięki piękne za słowa. Pozdrawiam ciepło
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
Akurat mam nastrój pod czytanie takich rzeczy. Podoba mi się taki niebanalny sposób przekazu - podawanie wszystkiego obrazowo, ale nie wprost. I choć nie wprost, to wszytko przerażająco jasne.
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
alfonsyna liczne dzięki za niebanalny nastrój. Też czasem tak mam. Bardzo ciekawy odbiór. Pozdrawiam
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin