lustro dwudziesty dzień kwarantanny

Upadek

 Upadłam. wszędzie szkło – przywilej tych, którym odmówiono wstępu do królestwa. Jestem nienasycona: chłonę światło i natychmiast wymiotuję. Otchłań przyzywa: stąd słyszę jej demoniczne wycie. Po raz kolejny pozwalam jej wejść. Oto ja, twoja służebnica i niech mi się stanie według słowa twego, mówię, a ona uśmiecha się tylko, odsłaniając zęby. Odtąd śnimy już wspólnie: przepływa przez nas rzeka krwi, w której otchłań topi mnie bezwolnie, a ja cały czas patrzę jej w oczy z uwielbieniem. Uderzają w nas słowa: przed tobą zamglony świt i jaskółczy zew, słyszę, lecz wiem, że one nie są z tego świata – chcą budować królestwo, do którego mni odmówiono dostępu. Niegdyś żebrałam u waszego progu, odpowiadam. Wdarłyście się we mnie i zostawiłyście nagą, bez skrawka słońca, które tylekroć obiecywaliście. Jesteście smugą światła, a ja okrwawionym cieniem. Zgliszczami. Stertą dymiących kości, od zawsze gwałconych waszym litościwie karcącym spojrzeniem. Na horyzoncie majaczy zbawienie: idźcie w jego stronę i weźcie; ja go nie potrzebuję. Wreszcie słowa cichną. Przy moim lewym boku otchłań. Do wnętrza wlewa ciemność, ale za to wyciąga ze skóry odłamki szkła. Krwawię. Krwawimy. Biorę ją za rękę i uśmiecham się. Idziemy. Prowadzi mnie do miejsca, które dobrze znam: tam, gdzie ostatnim nadziejom podrzyna się gardła. Do miejsca agonii świateł.

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Enchanteuse
Kategoria: proza_poetycka
Opis:
Dodano: 2020-05-26 23:59:40
Komentarze.
*Ritha 1 m.
"Zgliszczami. Stertą dymiących kości, od zawsze gwałconych waszym litościwie karcącym spojrzeniem. Na horyzoncie majaczy zbawienie: idźcie w jego stronę i weźcie; ja go nie potrzebuję" -
wczoraj mi Nachszon napisał, że przekładanie krzywd innych na własne zjebanie i nieograniecie oraz jaranie sie tym jest żałosne, nie powielaj moich błędow.
Nie powielaj też błędów Nmp, której wszystkie teksty od 5 lat są bliźniacze tematycznie.
Odpowiedz
Ritha, dzięki, jednak zazwyczaj zajmuję się raczej poezją, proza to takie małe skoki w bok. Uwaga jak najbardziej słuszna. Staram się rozwijać, ale w międzyczasie, żeby "nie wychodzić z pisania", trenuję stricte formę, na treści, która mam pod ręką - czyli sobie.
Dziękuję za krytyczny, konstruktywny głos.

Odpowiedz
A co do przedkładania, hmm... Tutaj wypowiada się bohaterka, niekoniecznie muszę podzielać jej poglądy .
I tutaj bardziej chodzi nie o to, by "odejść z troski o innych", a raczej o prośbę, by każdy zajął się sobą, bo prawda jest taka, że jak ktoś ma umrzeć, to umrze, samobójca może uratować się tylko sam.
Odpowiedz
-Nachszon 1 m.
Ritha, ajaj, napisałem komenta i spojrzałem w górę, żeby zerknąć, co tam ludziki napisały i zobaczyłem to. Po co się tym przejmujesz, co Nachszon napisał? Ty jesteś Ritha i masz swoje zdanie. Wytwórz w sobie odporność na Nachszona. Nie wiem, czy dobrze widzę, ale chyba zdjęłaś ten tekst. Jeżeli źle widzę, to ok. Ale jeżeli z mojego powodu go cofnęłaś, to słabo. Był bardzo dobrze napisany, a co do meritum zawsze znajdą się jakieś srony i nachszony, co im się coś nie spodoba. Tak już jest.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Nachszon dokładnie dlatego zdjęłam - z powodu odporności nie tylko na Nachszona ale na feedback wszelaki, nawet wczoraj Canowi wspominałam, że doszłam do etapu, na którym nie dostrzegam sensu publikowania uzewnętrzniających tekstów, skoro nie obchodzi mnie opinia ludzi o nich. Nic ma to nie poradzę, przerzucam się od jakiegoś czasu na fikcję. Kiedyś mnie ciekawiło, teraz jeśli sama jestem niezadowolona to żadna pochwała nie pomoże, a jeśli zadowolona to żadna krytyka nie zniekształci postrzegania. Tamten tekst był stary, miał mankementów więcej, niż te, które wyłapałeś. Zdjęłam przy okazji jeszcze dwa inne. Od kilku dni jestem w destrukcyjnym nastroju, chwilowo lubię niszczyć
A Twój komentarz idealnie przekłada mi się do twórczości Ench, nic na to nie poradzę, podtrzymuję.
Z etapu nadmiernej dyplomacji w wyrażaniu opinii też wyrosłam przy okazji. Adam Te mawiał o wsobliwości portali i rację miał.
Odpowiedz
~jagodolas 1 m.
Nachszon przepraszam że się wtrące ale już chyba nikt nie pamięta jak żeś po Florianie pojechał jak chlebkiem po masełku. A teraz też jeździsz po ludziach których nie lubisz. A to dziwne bo na zloie wydawałeś się człowiekiem uczciwym godnym i rzetelnym. Dlaczego idziesz drogą niegodną i nieuczciwą? w ogóle mam wrażenie że komentujesz nie tylko po to by skomentować, ale też po to by przy okazji przysrać "bliźniem". Szkoda że ludzie inteligentni wykorzystują swą inteligencję do niszczenia drugiego, trzeciego i czwartego. A mogło być tak pięknie na tym świecie bożym. Nie miej do mnie urazy Nachszon, ale musiałem.napisać co myśle.
Odpowiedz
-nachszon 1 m.
jagodolas Zaskoczyłeś mnie... Ok, spróbuję przemyśleć, chociaż nie bardzo wiem, o co masz do mnie pretensje.
Odpowiedz
-nachszon 1 m.
Ritha, To co piszesz to kompletne bzdury, które w dodatku krzywdzą Ench. Według Ciebie, komentarz pod Twoim tekstem powinien znaleźć się również pod tekstem Ench. Absolutnie nie. To dwa różne teksty. Najkrócej rzecz ujmując, Twój tekst jest egzystencjalny, a tekst Ench jest ontologiczny. Twój opisuje stan psychiczny, również przez obrazowanie, e tekst Ench rzeczywistość ontyczną. Poza tym i przede wszystkim Ty pobierasz tragedię, która miała miejsce w historii w sposób dosłowny, Ench tego nie robi, itd, itd. To, co mówi AdamT niewiele mnie interesuje, bo to pojęcie dla mnie puste, a więc bez znaczenia i nawet nie chcę abyś mi je tłumaczyła. A tekst Twój literacko jest bardzo dobry, niezależnie od jakichś tam mankamentów, o czym też Ci pisałem.
Odpowiedz
-nachszon 1 m.
jagodolas Ok dotarło, Florian był po prostu chamem i cwaniakiem i to nie raz; widziałem, milczałem, aż nie wytrzymałem. Było, minęło. Ale skoro to tak wygląda to ok. Zrobię ze sobą porządek. Dzięki za zwrócenie uwagi.
Odpowiedz
~jagodolas 1 m.
nachszon nieeee, nie rób z niczym porządku. Napisaałem co od dawna chciałem napisać i tyle. I głupio mi się zrobiło bo myślałem że mi ostrzej odpowiesz a terqz trochę rozbrojony się czuję.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
nachszon masz swoje zdanie, ja swoje, którego nie zmienię, gdyż nie widzę ku temu powodów, zbędna dyskusja
Odpowiedz
-nachszon 1 m.
Ritha Z innej beczki jako do moderatora - dlaczego nie można edytować/usuwać tekstów? Czy czegoś nie znajduję po prostu?
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
nachszon pod tekstem sa opcje edycji, powinny być przynajmniej
Odpowiedz
-nachszon 1 m.
Ritha Kiedyś były, teraz nie ma
Odpowiedz
@nuncjusz 1 m.
nachszon są w dalszym ciągu
Przed chwilą sprawdzałem. Wrzuce poglądowego screena
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Wszystko skomponowane ok. Trochę tak, jakby to opisywała jakaś upadła "lub właśnie powstająca" zakonnica.
Nie rozdziera mnie, ale w tej chwili nic mnie nie rozdziera, więc to nie argument.
Na obecnym etapie mogę napisać tylko: przeczytałem.
Pozdrox
Odpowiedz
Canulas dzięki. Nic na siłę, możliwe, że tym razem mi się nie udało najzwyczajniej w świecie
Dziękuję, że przyszedłeś.
Odpowiedz
~jagodolas 1 m.
Mimo że na dzień dzisiejszy jestem poza zasięgiem emocji raczej w niemocy, jakie mam wrażenie umieściłaś w tym tekście, to jednak zahaczyło mnie jakoś. Skondensowane i momentami brutalne
Odpowiedz
jagodolas, dzięki.
Odpowiedz
-Nachszon 1 m.
Cztery słowa klucze główne jak dla mnie:
szkło, światło, otchłań, słowa

Podmiot próbuje wypełnić się światłem.
Wnętrze nie znosi tego pokarmu, odrzuca go (wymiotuje) - za słodki.
Otchłań wchodzi w podmiot.
Pozostaje i zaczyna się proces trawienia:
- topienie się we krwi z masochistyczną przyjemnością
- W czasie aktu topienia nadchodzą słowa i uderzają podmiot
Próbują budować królestwo, do którego nie ma dostępu

Na tym etapie to upadek natchnienia albo bezsilność słów wobec natłoku myśli i odczuć.
Potem te słowa okazują się światłem, a to zostało wydalone z organizmu wcześniej.
Mówiąc brutalnie i nie poetycko, nie można jeść własnych rzygowin.
Fraza "ostatnim nadziejom podrzyna się gardła" prześliczna.

Co o tym myślę, napiszę za chwilę, a na razie uporządkujmy jeszcze tekst technicznie:

1) "do którego mnie odmówiono dostępu"

powinno być:

do którego mi odmówiono dostępu - odmówiono dostępu komu? czemu?, nie kogo? czego?
mi-mnie

2) "Wdarliście się we mnie i zostawiliście nagą, bez skrawka słońca, które tylekroć obiecywaliście"
najpierw myślałem, że chodzi "o zamglony świt i jaskółczy zew", ale po uważnym przestudiowaniu tekstu myślę, że chodzi o słowa, a wtedy powinno być:

"Wdarłyście się we mnie i zostawiłyście nagą, bez skrawka słońca, które tylekroć obiecywałyście"

Bo słowa się wdarły, a nie wdarli.

Bardzo dobry tekst, z mocną końcówką, ładnie ułożoną. Rytmiczny, elegancki. Patos, który momentami się pojawia, w jakiś magiczny sposób zostaje zniwelowany po objęciu całości.
Możliwe, że wrócę, jak sobie poukładam to wszystko, bo na razie komentarz mocno chaotyczny. Brawa. Trochę czasu już Cię znam portalowo (nie zawsze komentowałem, co czytałem) i super widzieć, jak się rozwijasz.
Odpowiedz
Nachszon super, dziękuję Ci za budujący komentarz. Postaram się odnieść jak znajdę chwilę czasu... bo jestem zagoniona ostatnio.

No widzisz, jakbyś się przyznał, że czasem wpadasz wczesniej, poczęstowałabym kawą czy winem, a tak z pustymi rękoma.
Dzięki raz jeszcze.
Odpowiedz
Nachszon ok, jestem z powrotem, postaram się jak najpełniej odpowiedzieć na ten jakże merytoryczny komentarz.
Przy okazji: co znaczy ontologiczny, tak prościej, po ludzku? - znalazłam, że chodzi o filozofię, ale to chyba dość spore uproszczenie.

Co do punktu drugiego, spieszę z wyjaśnieniem: chodziło o bliżej niesprecyzowanych "nich", ale u czytelnika istotnie może wywoływać to konsternację. Tekst jest zwyczajnie za krótki, żeby wprowadzać na jedną linijkę jakieś bliżej niesprecyzowane postaci. Zmienię na Twoją wersję.

Została mi zwrócona gdzie indziej uwaga na patos. Przyznaję, staram się go unikać, jak mogę, ale tutaj najzwyczajniej w świecie nie umiem inaczej. Być może ułomność twórcy, być może tak w tym wypadku jest lepiej. Tak czy siak, jestem wobec tego kształtu bezsilna, mogę zmienić pojedyncze słowa, ale stylu już raczej nie.

Kurde, niesamowite, co Ty w tym tekście widzisz. Widzisz barierę między słowami a zamierzeniem i to jest piękna wizja, na którą w życiu bym nie wpadła.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pochylenie się .
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin