online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
Sto lat dla Alchemika!
jasno
Dom pod lasem
<
WIRTUALNI KOCHANKOWIE
>

(bez tytułu)

 Chciał się przytulić do chłodnej ziemi.

 Ale kto chciał?

 On chciał?

 Nie, On tego nie chciał.

 Nikt tego nie chciał.

 Również ona nie chciała,

 Toteż Go wcale nie przyjęła.

 Otuliła Go gęstym jak krupnik czasem.

 Czasem?

 Jakim czasem?

 Przecież to był tylko trójwymiar!

 Pogięty, spłaszczony,

 Przypominający bezwładną kukłę trójwymiar.

 

 Strzelające w górę gałęzie zaskoczyły wielu.

 Czyżby zaskoczyły?

 Kogo zaskoczyły?

 Przecież to wcale nie były gałęzie!

 

 Każdy wie, że ostatni będą pierwszymi,

 A pierwsi ostatnimi.

 

 Festyn w dniu zadusznym?!

 Ja się z tym nie zgadzam!

 Ale chwileczkę...

 Kim ja jestem?

 Jestem taki jak oni wszyscy,

 Jednak pośród nich, nigdy mnie nie znajdziecie...

 

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~4ny0n3
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 49

Dodano: 2020-08-22 00:06:42
Komentarze.
~Halmar 1 r.
Coś ma. Tu już nieco mniej uwiera mnie zapis a la zacinający się, wolnostrzelny karabin maszynowy - krótkie frazy dynamizują ten utwór, faktycznie.
Takie filozofowanie, sobie a muzom, w moim guście
Odpowiedz
~4ny0n3 1 r.
Cóż, wiersz traktuje o katastrofie polskiego samolotu rządowego pod Smoleńskiem, więc... no comment.
Odpowiedz
~JamCi 1 r.
yyyyy... Dla mnie takie... Na siłę jakby. Jakby się uparł, zeby coś, ale nie wie do końca co, a juz na pewno jak.
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.