online: 3 zarejestrowanych
jasno
Kolorystyka
<
PAWIANACJA * wyd. II ocenzurowane
>
Tagi: #alchemiklab #natura #anomalia #JestemRomantyczny #astrologia #śnieg #dziwne #androny #taniecwśniegu #miłość #astronomia #metametorologia

Próba inwazji

 Nadeszli od strony terminatora

 dzielącego na wpół tarczę cel

 

 stratosferyczne anioły w odgórnych błyskach

 skraju atmosfery spokojnej dotąd mamiącej

 letnim kisielem globalnego

 zza warstwy żołądkowego metanu cierpliwych

 krów wielkookich kochanek i matek

 ojców fabrycznymi fallusami

 plującymi w niebo

 

 ocieplinki chmur zmienili w worki pełne

 kryształów na wzór gwiazd

 skąd przybywają

 desant

 w kamuflażach o wzorach z fraktali

 

 spoglądałem w okno przypadkiem

 kiedy nadciągali

 spożywałem jajecznicę

 

 ale jaja

 

 poślednie od kur niezbyt wolnego wybiegu

 co nasuwało mi myśli wspomnienia

 o miłościach niedokonanych

 czasu przeszłego kiedy to

 w puchu rozkopanym niezbornym

 kotłowaniem i zdzieraniem szat

 sięgaliśmy w głąb po nieswoje

 jak po własne

 teraz nazywam to hartem ducha i ciał

 

 a oni właśnie lądowali forpocztą

 

 natychmiast zacząłem niespokojnie

 rozglądać się przeszukując

 geografię pamięci wybiórczo w nadziei

 na powtórkę zamierzchłego śniegu

 

 niestety

 

 miast opaść upadli

 zamieniając pierzaste skrzydła

 w rozpaćkane błoto

 

 przezwyciężyliśmy inwazję

 chyba

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 64

Dodano: 2020-09-20 00:53:27
Komentarze.
Hmm, żonglerka powagi z przymrużeniem oka, całość w sobie rozbujanego słowotwórstwa. Wiele dróg interpretacyjnych i być może nawet nawiązania do obecnie ustawionego prawa wobec "futerkowców"
Odpowiedz
Dziękuję, Can. Jako rzekłeś, jest wiele dróg interpretacyjnych.
Fajnie, ze zauważyłeś, iż poważne tematy można tez podawać z przymrużeniem oka.
Odpowiedz
Wróciłem tu po sześciu miesiącach i stwierdziłem, że podany niby żartobliwie temat, zachowuje swoją powagę i pewną głębię.
Po sześciu miesiącach własny wiersz czyta się prawie jak nie własny.
Daje to możliwość mniej emocjonalnej oceny w stosunku do własnego dziecka.
I stwierdziłem, że cieszę się z zawartości. Ta żonglerka różnymi tagami (kilka dodałem od siebie) tworzy wspólną całość nie wprost.
A jednocześnie daje możliwość różnorakiej interpretacji z uśmiechem i bez.
Tym razem pozwoliłem sobie skomentować swój własny wiersz. Nie z megalomanii. Po prostu miałem taką możliwość po czasie. Nie chciałem także, żeby sobie tak przepadł w głębinach, mimo pozornej lekkości tematu.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.