online: 3 zarejestrowanych
jasno
Ultima Thule
<
Melodia polarnych zórz
>

Złodziej sklepowy

 w moich niepokornych myślach

 flaszka z czasem się rozprysła

 wspomagany tym paliwem

 w mroku świetlną strzałą śmigam

 

 i zabieram blask latarniom

 chociaż złodziej ze mnie marny

 kradnę twe odbicia w lustrach

 w sercu przestrzeń ciągle pusta

 

 kradnę batoniki w sklepie

 ze słodyczą w ustach lepiej

 gorsza gorycz bezcielesna

 a mam przecież w piersi przystań

 

 tylko przestań tylko przystań

 tamta pościel jeszcze czysta

 przesiąknięta ud zapachem

 boję się że też go stracę

 

 tknij krawędzi moich myśli

 i pokornie mi się przyśnij

 a ja chwycę w lepkie ręce

 może nic nie skradnę więcej

 

 pośród gwiazd tramwajem pędzę

 bez biletu bez pieniędzy

 i popijam czasem z butli

 chociaż z butli czas jest smutny

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 43

Opis:

Dodano: 2020-11-30 14:04:08
Komentarze.
~oko 5 m.
czyta sie jak wyliczankę dla dzieci, która decydować ma, kto będzie ciuciubabką. a to oznacza, ze utwór ma rytm.
Odpowiedz
Cóż! Rytm to było założenie. Drugim założeniem była metafora namiętnego pragnienia kradzieży drobiazgów, czyli swojego rodzaju kleptomania.Trzecim założeniem jest skradywanie elementu ważnego dla świata. Wycxytajcie sobie więce! Dzieci!
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.