online: 16 zarejestrowanych
jasno
Pomroki Drabble na konkurs Cyberprzestrzeń.
<
Grudodzień
>

Dziki gon

 w żyłach buzuje zew księżyca

 z mroku nadciąga ciche stado

 w biegu do gardła ci się rzucam

 na śniegu trop się wije krwawo

 

 gnam szarym cieniem się przemykam

 nie ujdziesz ranny słaby stary

 jestem samicą przewodnika

 jemu zdobyczne złożę dary

 

 pod niebo płynie śpiew ponury

 w śmierci ofiara jest zaklęta

 

 

 dziś ja wadera z moim basiorem

 wreszcie nakarmię wilcze szczenięta

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 41

Opis:

Dodano: 2020-12-02 20:18:21
Komentarze.
*Ritha 5 m.
No proszę jakie energiczne wersy, bardzo mi się podobało, dwa ostatnie mi jakoś zazgrzytały melodyjnie, ale to może jedynie mój schiz.
Odpowiedz
Ritha Nie, dwa ostatnie są poza rytmika. Dobrze wyczułaś. Ale to specjalnie.
Dziękuję.
Odpowiedz
*Ritha 5 m.
Alchemik no patrz! jakim cudem to wyczułam nie wiem, ha! mądrość!
Ni ma za co
Odpowiedz
*Ritha 5 m.
(tytuł też fajny)
Odpowiedz
Ritha A Ja cie kocham. Mozesz nie chiec, nie kochaac, kajdrymu zoombi dawalem zonk. Te AZustrqalijsjkir onki mim się nakbqarzdiej podobały.
Odpowiedz
~Onyx 5 m.
Podobuje mi się ))
Odpowiedz
Onyx Jak miałoby się nie podobowac, kiedy to dla Ciebie.
Spodobał mi się awatar.
A ja poeta, wiec reaguje.
Nawet stałem się innej płci przez jakiś czas.
Powyjemy sobie razem?!
Do Satelity!!!!
Odpowiedz
~Onyx 4 m.
Alchemik powyjemy! Auuuuuuuuuuuuuuu!
Odpowiedz
Onyx I to jest najlepszy komentarz na wiersz.
Aauuuuuuuua!
Odpowiedz
~Onyx 4 m.
Alchemik auuuuuuuuuuuuuuu!!!
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.