online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Wulkaniczna idiosynkrqazja
<
Rendez-vous z Amsterdamem. Ballada o zdradliwej kochance
>
Praca Wyróżniona

TESTAMENT

 Nie wijcie wieńca z mirtu, płacząc, że umieram.

 Wychylcie puchar wina za to, że wciąż żyję,

 wszak od kołyski samej śmierć dni mi odbiera.

 

 Codziennie z bladą damą siadam do pokera.

 Twarz pełna życia zdradza, próżne me nadzieje,

 toteż z każdym rozdaniem po trosze umieram.

 

 Nierzadko znaczy karty skąpy los, przechera.

 Kradnę chwile szczęśliwe i w nos mu się śmieję,

 jeśli nie po dobroci, to siłą odbieram.

 

 W szalonych eskapadach niech żadna bariera

 na przeszkodzie nie staje, gdyż w pył ją rozbiję,

 bo właśnie wtedy żyję, gdy niemal umieram.

 

 Wciąż jeszcze dziewki wzrokiem z bielizny rozbieram,

 chociaż, to miłość splotła pętlę na mą szyję.

 Pamięć cudnych uniesień podły czas odbiera.

 

 Dostojnie zmierza końca, życia, villanella.

 Okruchy mojej duszy w jej wersach ukryję.

 Jeżeli ktoś przeczyta, nie wszystek umieram.

 Niechaj, więc wieniec z mirtu kto inny odbiera.

 

 

 J.E.S.

 

Liczba ocen: 2
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 86

Opis:

Villanella jest szczególnym rodzajem poezji rymowanej. O bardzo sztywnych regułach dotyczących rymowania, czyli układu rymów i powtarzalności. Nie wszystkim się podoba, bo brak w niej zadziorności poezji. To raczej rodzaj dostojnej muzyki. Przyznam, ze ja tez nie przepadałem za villanella, ale musiałem spróbować i włożyć w nią jakąś myśl, nie zapominając o przewrotności.

Jeszcze nie umieram i pewnie długo jeszcze... ale... pobędę trochę w szpitalu bez kontaktu z Wami. Pewnie przemyślę kilka spraw. Będę próbował pisać piórem wiecznym, jak to robiłem onegdaj.

Dodano: 2021-01-04 21:36:27
Komentarze.
Poruszające, osobiste, prawdziwe. Takie określenia nasuwają mi się po lekturze. Podobało mi się, panie Alchemiku.
Trzymaj się, dużo zdrówka.
Odpowiedz
~Halmar 4 m.
Szczerze nie cierpię tych ramek dla poezji, usztywnionych normami, regułami villanelli, trioletów, pantumów, sonetów i innych bzdetów - nie cierpię i tyle. Poezja to wolność, myśl, która płynie, a nie liczenie sylab, zgłosek, ustawianie wersów w jakiś narzucony przez kogoś sposób, wymyślne układy rymów. Ble.
Natomiast pomijając formę, treść powyższego wiersza i jego przesłanie bardzo mocne, udane. Smutna rezygnacja. Plus opis na dodatek. Wracaj do zdrowia.
Odpowiedz
~sensol 3 m.
takie... precyzyjne. ale OK. zdravia!
Odpowiedz
z wykopem
Właśnie chciałem zapytać, czy to vilanella czy co... Tjeri kiedyś wrzucała świetną.

Pierwsze skojarzenie "przemowa Sokratesa po wypiciu trucizny".
Odpowiedz
z dużym wykopem
Cudowne, właśnie od pewnego czasu próbuje napisać coś o podobnej tematyce, ale jakoś słów na razie znaleźć nie mogę, no cóż...
Naprawdę piękne
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.