online: 15 zarejestrowanych
jasno
Reflektory jażni
<
Inkantacje nad zżętym błękitem
>

Ikaria

 Nadeszła znowu dzika furia, słowa skręcając

 w przedposłaniach.

 Głupiutka – przecie nie podoła i

 nie zabroni mu latania.

 Gówna użyje zamiast wosku. Byleby tylko bliżej słońca.

 

 Niesamowicie wzrok przesłania, gdy niczym słup

 wrośnięty w beton, ktoś na dziesiątym skleił skrzydła

 z gazet plugawych, ekskrementów

 oraz brukowców.

 Na dachu cisza.

 

 Zanim rozpostarł, spojrzał wokół. Na niebie sznury samochodów.

 Tam widać tłumy i owacje.

 Policja sięga zaś z obłoków.

 W mieście iglice odwrócone. Sam nawet nie wie dokąd skoczyć.

 Czy w dół czy w górę?

 

 Nie może, jednak, czekać dłużej,

 Słońce zobaczył zaś w kałuży

 ślinionej oleistą tęczą.

 

 Może furiatka, może furia!

 Porwała z dachu gdzieś pomiędzy.

 Plugawe skrzydła w kark go swędzą.

 W alternatywne światy pędzi.

 

 

 J.E.S.

 

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 33

Opis:

Taki rodzaj bizarro poza prozą?

W poezji występuje nurt zwany turpizmem, czyli antyestetyką. Wprowadzone do utworu elementy nieestetyczne mają za zadanie szokować czytelnika.

Dodano: 2021-01-14 18:21:12
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.