online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
U okulisty (cod#4)
<
S.T.A.L.K.E.R. Zdążyć przed Zoną cz. 5
>

Opis:

Poniedziałek: tekst ze szczególnym nacechowaniem jakiejś naturalnej katastrofy. Trochę pokpiłem tę katastrofę, ale cóż.

Powiew Zachodu – Dobre uczynki się zwracają (cod#3)

 Poprzednia historyjka: https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=6391

 

 

  Melior zmarszczył brwi. Ściągnął z oczu gogle i przesunął je na czoło, żeby móc lepiej przyjrzeć się mapie. Na papierze widoczne były liczne zagięcia i zagniecenia. Musiał być składany dziesiątki razy, zanim trafił w ręce bandy Totentanz.

  Binns przysunął bliżej lampę naftową. Kopalniany szyb oświetlony był kiedyś porozwieszanymi w regularnych odstępach latarenkami. Teraz musieli liczyć jedynie na własne źródło światła.

  Mężczyźni dostali mapę od myśliwego, którego uratowali przed atakiem niedźwiedzia. Tak właściwie Gaduła i Gawron pojawili się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Wracali akurat z miasta, gdzie u lokalnego rusznikarza uzupełniali zapasy amunicji. Wybrali drogę przez las, by odpocząć od wyjątkowo palącego tego dnia słońca. Nagle usłyszeli donośny szelest z pobliskich zarośli. Ktoś w pośpiechu przedzierał się przez krzaki, sapiąc głośno. Wypadł na drogę kilkanaście metrów przed jeźdźcami, a za nim wyskoczył potężny grizzly. Zwierz próbował dopaść nieszczęśnika, który musiał niefortunnie naruszyć jego terytorium. Dogonił go i pacnął masywną łapą. Myśliwy wywrócił się i z pewnością za chwilę zakończyłby tragicznie swój żywot. Na szczęście Binns i jego towarzysz zareagowali szybciej niż niedźwiedź. Gawron opróżnił bębenek Colta, ale kule kalibru 0.36 nie wyrządziły zwierzęciu dużej szkody. Świetnie jednak odciągnęły jego uwagę od rannego. Gdy grizzly zwrócił się ku rewolwerowcom, stając na tylnych łapach i prezentując swoje imponujące gabaryty, Melior dobił go celnym strzałem z karabinu. Pocisk trafił prosto w serce. Niedźwiedź upadł i w ciągu kilku sekund znieruchomiał.

  Myśliwy mocno oberwał. Ostre jak brzytwa pazury paskudnie poszarpały ramię i tylko szybka pomoc lekarza mogła uratować mu życie. Mężczyźni obwiązali rękę rannego chustą i wiedząc, że pozostawienie go samemu sobie stanowiłoby dla biedaka niechybnie wyrok śmierci, zapakowali go na konia i zawieźli do miastowego lekarza. Facet w dowód wdzięczności (być może również w wyniku szoku i utraty krwi) ofiarował im wszystko, co miał przy sobie – parę dolarów i skrawek papieru, który okazał się mapą prowadzącą do czegoś (zgodnie ze słowami ocalonego) niezmiernie wartościowego. Kowboje uznali, że nagroda im się należy. Wzięli mapę i nie czekając, aż myśliwy oprzytomnieje, wrócili na szlak.

  Okazało się, że tajemniczy skarb ukryty jest w jednym z kopalnianych szybów. Binns i Melior nie mieli pojęcia czy mapa rzeczywiście wskazuje drogę do czegoś cennego. Być może to tylko bezwartościowy skrawek papieru? A może ktoś już wcześniej dobrał się do zawartości? Mimo wątpliwości partnerzy stwierdzili, że sprawdzić nie zawadzi.

  Gdy dojechali na miejsce, zastali zabite deskami wejście do nieczynnej kopalni. Binns znał to miejsce z opowieści. Słyszał, że przed kilkoma laty większość szybów zawaliła się tu w wyniku trzęsienia ziemi. Pod gruzami zginęło kilkunastu mężczyzn, którzy akurat pracowali w środku. Po tamtej tragedii kopalnię bezterminowo zamknięto.

  Mężczyźni siłą oderwali blokujące wejście deski i ostrożnie ruszyli głównym szybem. Skręcili dwa razy zgodnie ze wskazaniami mapy i stali teraz w wąskim tunelu, dokładnie tam, gdzie na planie widniał krzyżyk. Rozglądali się uważnie dookoła.

  – Nienawidzę kopalń – warknął Gawron.

  Melior pokiwał głową, wskazał palcem punkt na papierze i wzruszył ramionami.

  – No tak, jesteśmy tutaj, gdzie niby powinniśmy być. A to, co to znaczy? To pokazuje, że jeszcze jeden poziom, ale nad nami czy pod nami? – głośno myślał Binns. Potarł dłonią oczy i ziewnął przeciągle. – Nie umiem myśleć, jak jestem niewyspany.

  Gaduła zarechotał i spojrzał z politowaniem na partnera.

  – Tak, wiem, że ciągle jestem niewyspany. To ta przeklęta bezsenność. Co mam poradzić?

  Melior poklepał go pocieszająco po plecach. Potem ponownie stuknął palcem w papier i powiódł nim wzdłuż linii, oznaczającej jeden z szybów, odtwarzając drogę od wejścia do kopalni, aż do punktu, w którym się znajdowali. Krzyżyk wskazywał dokładnie to miejsce.

  W pewnej chwili Gaduła wyprostował się nagle i szeroko otworzył oczy. Przyglądał się uważnie niskiemu stropowi i umieszczonym pod nim podporom.

  – A ty co, zgubiłeś coś? – rzucił sarkastycznie poirytowany Gawron. Zdziwił się jednak gdy zobaczył, że towarzysz majstruje przy belce podpierającej sufit. Okazało się, że jedna z podpór była wydrążona pod samym stropem, a otwór zasłonięto kawałkiem drewna w tym samym kolorze. Dla kogoś, kto nie wiedział o skrytce, zupełnie nie budziło to podejrzeń – kto i po co miałby się przyglądać drewnianym słupom? Najciemniej jest w końcu pod latarnią.

  Melior ostrożnie wsunął w otwór dłoń i wyciągnął ze środka niewielką szkatułkę. Pudełko zagrzechotało, jakby chciało potwierdzić znalazcom, że nie trudzili się na marne.

  – Cholera, a już myślałem, że myśliwy nas wykiwał – zawołał podekscytowany Binns, ale po chwili jego entuzjazm nieco przygasł. – Chyba że w środku są kamienie albo inne bezwartościowe bibeloty.

  Melior uchylił wieko. Obydwu poszukiwaczom aż zaświeciły się oczy.

  – Wychodzi na to, że dobre uczynki jednak się zwracają – rzekł Gawron, uśmiechając się szeroko. W palcach obracał połyskujący złotym blaskiem samorodek. Poza tym, którym się bawił, w szkatułce było jeszcze kilkanaście kawałków kruszcu. – Wreszcie będzie mnie stać na porządnego konia!

  Gaduła wybuchnął gromkim śmiechem prostego, szczęśliwego człowieka.

  – Dawaj, Melior. Zwijamy się stąd. Zmieńmy lokal na przyjemniejszy. Trzeba uczcić sukces. Ja stawiam!

 

 

 Następna historyjka: https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=6429

5647 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: !CptUgluk
Kategoria: obyczajowe

Liczba wejść: 53

Dodano: 2021-01-18 17:20:55
Komentarze.
Coraz bardziej wciągające te przygody. Niedźwiedź, powiadasz? Samorodki złota? Kopalnia? Fajne pomysły
Odpowiedz
alka666 planuję westernową serię miniatur, a być może nawet coś konretniejszwgo, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem
Dzięki za wizytę!
Odpowiedz
CptUgluk trzymam kciuki! Powodzenia!
A może linki do wcześniejszych przygód? W końcu się pogubię
Odpowiedz
alka666 dzięki
A może faktycznie podlinkuję. To są (na razie) niepowiązane ze sobą epizody bez jakiejś chronologii i planu, ale skoro z jednego wora pochodzą, to może i rzeczywiście dobrze by było je pospinać. Dzięks
Odpowiedz
CptUgluk to może ułatwić komuś spóźnione mu w orientacji
Mnie by pomogło
Odpowiedz
alka666 z dużym poślizgiem, ale porobiłem łańcuszki między odcinkami. Mission accomplished!
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.